Wybierz region

Wybierz miasto

    Angielski zamiast religii

    Autor: Katarzyna Borowska

    2005-02-27, Aktualizacja: 2005-03-08 11:11

    Zwiększenia liczby lekcji angielskiego kosztem jednej z dwóch lekcji religii, 25-osobowych klas, zerówki dla pięciolatków i zmniejszenia encyklopedycznej wiedzy, którą muszą pochłaniać uczniowie – to oświatowy ...

    Zwiększenia liczby lekcji angielskiego kosztem jednej z dwóch lekcji religii, 25-osobowych klas, zerówki dla pięciolatków i zmniejszenia encyklopedycznej wiedzy, którą muszą pochłaniać uczniowie – to oświatowy program
    Socjaldemokracji Polskiej.

    "Ten plecak waży dziewięć kilko" - oburzał się Marek Borowski demonstrując dziennikarzom plecak ucznia drugiej klasy gimnazjum. Wraz z uczniami, ich rodzicami i nauczycielami posłowie SdPl przekonywali wczoraj, że mają pomysł na udoskonalenie oświaty. W lepszej szkole miałoby być przede wszystkim mniej encyklopedycznej wiedzy do "wkucia". Uczniowie warszawskich szkół skarżyli się podczas konferencji SdPl, że muszą się uczyć rzeczy, które nigdy nie będą im potrzebne. Tak wiedza o tym, że istnieją trzy rodzaje miękiszu: asymilacyjny, palisadowy i gąbczasty. Nie chcą też uczyć się o niezliczonych rodzajach jezior. W gimnazjalnym podręczniku do geografii są wymienione jeziora: rynnowe, morenowe, cyrkowe, ektoniczne, przyrzeczne, wulkaniczne i reliktowe.

    "Program nauczania w szkołach musi ulec zmianie. Tak, aby umożliwiał rozwijanie umiejętności i pomagał w rozumieniu świata" – argumentował Borowski. Jego zdaniem encyklopedyczna wiedza przenosi się wprost na wagę plecaków, które dzieci muszą nosić do szkoły. W szkołach powinny być częściej wykorzystywane programu multimedialne – przekonywali posłowie Socjaldemokracji. Chcą też, aby dzieci rozpoczynały naukę rok wcześniej, żeby
    nauka w liceum trwała cztery, a nie trzy lata. Krytykują też biurokrację w szkołach. Nauczyciele, aby zdobyć kolejne stopnie awansu zawodowego muszą wypełniać liczne ankiety, pisać sprawozdania z zebrań i ... spotkań ze szkolnymi pedagogami. Zdaniem posłów Socjaldemokracji
    powinni się zamiast tego zająć uczniami.

    Swój program SdPl promuje pod hasłem "Mniej lustracji – więcej edukacji". Miałby kosztować około 2,5 miliarda złotych rocznie. -"Debata publiczna w Polsce krąży obsesyjnie wokół tematów przeszłości, czyli lustracji, agentów, teczek, dekomunizacji. Od przeszłości nie da się uciec, ale to nie może być tak, że politycy zajmują się wyłącznie sobą. Teczkomania ma bardzo silne podłoże polityczne, bo za jej pomocą jedni politycy usiłują znaleźć
    broń przeciw innym, a problemy przyszłości i młodego pokolenia odsuwane są na bok" – powiedział w sobotę Borowski.

    Sonda

    Z jakiego środka transportu w mieście najczęściej korzystasz?

    • autobus (35%)
    • samochód (27%)
    • tramwaj (19%)
    • metro (9%)
    • na piechotę (7%)
    • inne (2%)
    • rower (2%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.