Wybierz region

Wybierz miasto

    Były wiceprezes i baron paliwowy przed komisją śledczą

    Autor: Katarzyna Borowska

    2005-02-27, Aktualizacja: 2005-03-08 11:11

    Sławomir Golonka, były wiceprezes PKN Orlen zeznał w sobotę przed komisją śledczą, że zaskoczyło go aresztowanie byłego prezesa tej spółki Andrzeja Modrzejewskiego. Natomiast Jan B. podejrzewany o związek z tzw.

    Sławomir Golonka, były wiceprezes PKN Orlen zeznał w sobotę przed komisją śledczą, że zaskoczyło go aresztowanie byłego prezesa tej spółki Andrzeja
    Modrzejewskiego. Natomiast Jan B. podejrzewany o związek z tzw. mafią paliwową odmawiał udzielenia odpowiedzi na większość pytań.

    "Jestem człowiekiem, mam wyższe wykształcenie, utrzymuję się z działalności gospodarczej" – wyjaśnił członkom komisji śledczej ds. PKN Orlen dociekającym jego statusu społecznego Jan B.

    Działalnością Jana B. interesuje się krakowska prokuratura. Jeden z największych w Polsce baronów paliowych opuścił areszt po wpłaceniu 2 milionów złotych kaucji. Istnieje podejrzenie, że jego działalność miała się przyczynić do wielomilionowych strat PKN Orlen. W związku z trwającym postępowaniem prokuratorskim jego adwokat chciał, aby został on zwolniony z zeznań przed
    komisją śledczą. Jednak posłowie postanowili przesłuchać Jana B. Na większość pytań mężczyzna nie odpowiadał, powołując się na swoje prawo do odmowy zeznań.

    Powiedział jednak, że w niedalekiej przeszłości (2 – 4 lata temu) funkcjonowanie w polskim biznesie paliwowym nie było możliwe bez wręczania łapówek. W sobotę zeznawał też były wiceprezes Orlenu Sławomir Golonka. Powiedział, że zatrzymanie byłego prezesa PKN Andrzeja Modrzejewskiego było dla niego zaskoczeniem i że dowiedział się o całym zdarzeniu już po fakcie.

    Golonka wiceprezesem PKN Orlen został po zatrzymaniu Modrzejewskiego, kiedy fotel prezesa objął Zbigniew Wróbel. Był też członkiem Rady Nadzorczej tej firmy,
    kiedy ta podejmowała decyzję o odwołaniu Modrzejewskiego.
    Przekonywał, że ta decyzja Rady, podjęta już po zatrzymaniu ówczesnego prezesa, była podjęta w oparciu o przesłanki merytoryczne.

    "Zastanawiałem się czy w tej sytuacji należy przeprowadzać odwołanie pana prezesa Modrzejewskiego. Obawiałem się, że będzie to oceniane przez pryzmat zatrzymania przez UOP, a nie na podstawie ewidentnych argumentów ekonomicznych i merytorycznych, które moim zdaniem stały za tą decyzją” -
    mówił Golonka.

    Były wiceprezes PKN Orlen podkreślił, że o szczegółach kontraktów na dostawę ropy może mówić tylko na zamkniętym posiedzeniu. Dlatego prawdopodobnie stanie przez komisją jeszcze raz.

    Śledczy podjęli też decyzję o zwróceniu się do Prokuratora Generalnego o zbadanie prawidłowości śledztw dotyczących działalności Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów
    Naftowych "Przyjaźń" prowadzonych przez płockie prokuratury (okręgową i rejonową).

    Sonda

    Z jakiego środka transportu w mieście najczęściej korzystasz?

    • autobus (35%)
    • samochód (27%)
    • tramwaj (19%)
    • metro (9%)
    • na piechotę (7%)
    • inne (2%)
    • rower (2%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.