Wybierz region

Wybierz miasto

    Dialogi, które weszły na stałe z filmu do naszego języka

    Autor: Renata Moroz Gabriela Pewińska

    2008-09-13, Aktualizacja: 2008-09-12 14:27

    W poniedziałek, w pięknych okolocznościach przyrody rusza 33 Festiwal Filmów Fabularnych. Czy wśród 69 filmów stających do konkursu znajdą się takie, z których dialogi na stałe wejdą do naszego języka, jak te ...

    W poniedziałek, w pięknych okolocznościach przyrody rusza 33 Festiwal Filmów Fabularnych. Czy wśród 69 filmów stających do konkursu znajdą się takie, z których dialogi na stałe wejdą do naszego języka, jak te przypomniane poniżej?

    Geografia i przyroda, czyli żyrafy wchodzą do szafy
    - W tak pięknych okolicznościach przyrody...
    (Rejs)

    ***

    - Koń... Krowa, kura, kaczka... Kura, kaczka, drób...(...) O! Jest! Widzę! Droga... Chyba na Ostrołękę.
    (Rejs)

    ***

    – Patrz no, Kaźmirz, Wicia wierzchem jedzie!
    – Nie może być! Na kocie?!
    (Sami swoi)

    ***

    - Słyszała? Sąsiadowi ogiera ukradli, a taki był ładny hamerykański, szkoda...
    (Sami swoi)

    ***

    - Ciemność. Widzę ciemność. Ciemność widzę...
    (Seksmisja)

    ***

    - Jak jest zima to musi być zimno - takie są odwieczne prawa natury.
    (Miś)

    ***

    - W Paryżu najlepsze kasztany są na placu Pigalle.
    (Stawka większa niż życie)

    ***

    - Czy ja palę? Ja palę non-stop, na okrągło...
    (Miś)

    ***

    - Oczko się odkleiło temu misiu ...
    (Miś)

    ***

    - To jest miś na miarę naszych możliwości!
    (Miś)

    ***

    - Czy konie mnie słyszą?!
    (Miś)

    ***

    - Jest Lądek, Lądek Zdrój... Londyn? Nie ma takiego miasta!!
    (Miś)

    ***

    - Suwalszczyzna to jest gdzieś w bok od Warszawy, tak? Przypomnij mi gdzie to jest dokładnie.
    - Pojedziesz, to sam zobaczysz gdzie to jest.
    (Rozmowy kontrolowane)

    ***

    – Ktoś pukał?
    – Tak, to ja. Dzień dobry pani.
    – Słucham pana.
    – Jestem przyjacielem Ryszarda.
    – Dzień dobry, proszę bardzo. Chwileczkę, jakiego Ryszarda?
    – Ochódzkiego, pani siostrzeńca.
    – Aha, proszę. Hasło pan zna?
    – Jakie hasło?
    – "Żyrafy wchodzą do szafy."
    – Oczywiście, że znam.
    – Musi pan je powiedzieć.
    – Naturalnie: "Żyrafy wchodzą do szafy."
    – "Pawiany wchodzą na ściany." Proszę bardzo pana, proszę...
    (Rozmowy kontrolowane)

    ***

    – Panie Struś, nie wiem jak on, ale ja to wszystko przefruwam, co do grosza.
    (Wniebowzięci)

    ***

    – No i jak tam było w tym niebie? Coście tam robili?
    – Panie, ludzkim głosem nie można na to odpowiedzieć. Panie, trzeba tam być i zobaczyć. Potęga!
    – Potęga! No mówię panu!
    – Potęga, panie! Jak pragnę Boga! Piękny jest nasz kraj z lotu ptaka!
    – Życie jest piękne! Niestety trzeba umieć z niego korzystać! Trzeba było polecieć z nami, a nie pilnować koni. No dobra, to my lecimy
    (Wniebowzięci)

    ***

    – Pan to się chyba pod szczęśliwą gwiazdą urodził.
    – Nie, w Krakowie.
    (Brunet wieczorową porą)

    ***

    - Do Bydgoszczy będę jeździł, a tu nie będę kupował!
    (Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?)

    ***

    – I zdanżam na czas, proszę pana.
    – Zdążam.
    – No właśnie, i pan zdanża.
    (Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?)

    ***

    – Co on takie długie nogi ma?
    – Wysoki zając był.
    (Wszyscy jesteśmy Chrystusami)

    ***

    Kultura, czyli wpuścić chamstwo na salony
    - A w filmie polskim proszę pana to jest tak: nuda... Nuda... Nic się nie dzieje, proszę pana. Nic. Tak proszę pana... Dialogi niedobre... Bardzo niedobre dialogi są. W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje. A polski aktor proszę pana... To jest pustka... Pustka proszę pana... Nic! Absolutnie nic. Załóżmy proszę pana, że jak polski aktor proszę pana... gra, nie? Widziałem taką scenę kiedyś... Na przykład, no ja wiem? Na przykład zapala papierosa nie? Proszę pana zapala papierosa... I proszę pana patrzy tak: w prawo... Potem patrzy w lewo... Prosto... I nic... Dłużyzna proszę pana... To jest dłu... po prostu dłu... dłużyzna proszę pana. Dłużyzna..
    Proszę pana siedzę sobie, proszę pana, w kinie... Pan rozumie... I tak patrzę sobie... Siedzę se w kinie proszę pana... Normalnie... Patrzę, patrzę na to... No i aż mi się chce wyjść z... kina proszę pana... I wychodzę..
    I kto za to płaci? Pani płaci, Pan płaci... Społeczeństwo.
    (Rejs)

    ***

    - Podstawowe zasady higieny są takie, że jak się wchodzi, to się puka.
    (Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz)

    ***

    - Od tego jest ścierka, żeby była brudna.
    (Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz)

    ***

    Piosenka na Dzień Pieszego Pasażera:
    Jestem wesoły Romek,
    Mam na przedmieściu domek,
    A w domku wodę,światło,gaz,
    A w domku wodę,światło,gaz..."
    (Głos z tłumu: Nie bój, nie bój, odetną ci!)
    (Miś)

    ***

    - To be, kurwa! or not to be!
    (Dzień świra)

    ***

    - Wypierdalaj pan z tą harmoszką!
    (Dzień świra)

    ***

    - Człowiek se musi czasem polatać...
    (Wniebowzięci)

    ***

    – Bardzo mi przykro, inżynier Mamoń jestem.
    – Bardzo mi przykro – Sidorowski.
    (Rejs)

    ***

    - Jak wyglądali ci ludzie?
    - Zwyczajnie, jeden był w turbanie, drugi na czarno.
    (Hydrozagadka)

    ***

    - Wpuścić chamstwo na salony!
    (Kariera Nikosia Dyzmy)

    ***

    - Nawet we Wronkach mnie tak wcześnie nie budzili!
    (Poranek Kojota)

    ***

    - Pięknie. Późne rokokoko...
    (Seksmisja)

    ***

    - Panie reżyserze, ja oglądałam wszystkie pana filmy, te polskie, te zagraniczne i te amerykanskie"
    (Miś)

    ***

    - Panowie pozwolą.......moja żona.....ZOOOFFFFIJAAA!
    (Miś)

    ***

    - ...w życiu bym do teatru nie poszedł!
    (Miś)

    ***

    - Kargul, podejdź no do płota, jako i ja podchodzę.
    (Sami swoi)

    ***

    - Ot czasy: głupi przodem idzie!
    (Sami swoi)

    ***

    - Nie opierać się, rozbierać się !
    - Tak od razu? Może najpierw buzi?
    (Przepraszam, czy tu biją?)

    ***

    - On nigdy w życiu nie pił. Tylko zaraz po ślubie przez tydzień. A potem nigdy...
    (Rozmowy kontrolowane)

    ***

    - Co oni, mnie tu EMPiK z domu robią?
    (Kilerów 2-óch)

    ***

    - Przepraszam, czy tu biją?
    – A co? Boi się pan?
    - Nigdy nie siedziałem...
    (Przepraszam, czy tu biją?)

    ***

    – Ech ty głupaku, głupaku...
    (Wniebowzięci)

    ***

    Prawo, czyli sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie
    Nie masz prawa pozbawiać mnie żadnych praw!
    (Rozmowy kontrolowane)

    ***

    - Graliśmy uczciwie: ja oszukiwałem, ty oszukiwałeś – wygrał lepszy.
    (Wielki Szu)

    ***

    - Sąd sądem ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie!
    (Sami Swoi)

    Płeć, czyli sfiksowałyście, boście dawno chłopa nie miały
    – Podobno kiedyś mężczyźni byli na porządku dziennym...
    – Nocnym także.
    (Seksmisja)

    ***

    - Żeby facet nie mógł z gołą babą w windzie...
    (Seksmisja)

    ***

    - Dlaczego odeszła? Normalnie, bo to... zła kobieta była
    (Psy)

    ***

    - Nasi tu byli...
    (Seksmisja)

    ***

    - Ada, to nie wypada.
    (Ada! To nie wypada)

    ***

    – Panowie, ale to jest jakaś pomyłka!
    – Pomyłka... moja żona miała na drugie Pomyłka!
    (Killer)

    ***

    -Tylu fajnych chłopaków zmarnowało się przez kobiety...
    (Wniebowzięci)

    ***

    - Miłość ci wszystko wybaczy...
    (Szpieg w masce)

    ***

    – No choćby Kopernik!
    – To kłamstwo! Kopernik była kobietą!
    – Einstein?
    – Też była kobietą!
    – A może Curie-Skłodowska też?!
    – To akurat nie najlepszy przykład...
    – A bo mnie zmyliły!
    (Seksmisja)

    ***

    - Sfiksowałyście boście chłopa dawno nie miały! Chłopa wam trzeba!
    (Seksmisja)

    ***

    - Nasza cywilizacja legła w gruzach, a Tobie tylko dupy w głowie!!!!
    (Seksmisja)

    ***

    - Dzień dobry, zastałem Jolkę?
    (Seksmisja)

    ***

    Tradycja, czyli kiedy urządzacie wigilię
    – Gdyby towarzysz generał zechciał dać się zaprosić na tradycyjną wigilię.
    – Bardzo chętnie. Kiedy urządzacie?
    – Dwudziestego czwartego.
    – Aha, znaczy jeszcze przed świętami. Może i słusznie.
    (Rozmowy kontrolowane)

    ***

    - Dżizus, kurwa, ja pierdolę!
    (Dzień świra)

    ***

    Technika, czyli teraz przyjdzie dziadek i będzie naprawiał radio
    - Pyrkosz, pyrkosz i nie jedziesz...
    (Czterej pancerni i pies)

    ***

    - Czy panowie muszą tak z rana napierdalać!?
    (Dzień świra)

    ***

    - Rozbił pan bank!
    - Nie, ja tyko pociągnął...
    (Kochaj albo rzuć)

    ***

    - A teraz...
    -Teraz to przyjdzie dziadek i będzie naprawiał radio...
    (Nie ma mocnych)

    ***

    - Jakiż to mamy dzisiaj dzień?
    - Piątek.
    - To dawaj kota, u nas dzisiaj robi.
    (Sami swoi)

    ***

    Nauka, czyli jak się nazywa miasto nad Wisłą
    - Proszę pana ja jestem umysł ścisły. Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem. Po prostu. No... To... Poprzez... No reminiscencję. No jakże może podobać mi się piosenka, którą pierwszy raz słyszę.
    (Rejs)

    ***

    – Pytanie kolejne. Zatem. Jak się nazywa miasto nad Wisłą. Dla ułatwienia dodajemy, że jest to imię króla, który zostawił Polskę murowaną.
    (...) – Panie Kazimierzu! Ma pan klucz od kabiny?
    – Bardzo państwa proszę nie podpowiadać. Bardzo proszę.
    – Kluczbork.
    – Odpowiedź prawidłowa – Kazimierz.
    – Roman.
    (Rejs)

    Sonda

    Z jakiego środka transportu w mieście najczęściej korzystasz?

    • autobus (35%)
    • samochód (27%)
    • tramwaj (19%)
    • metro (9%)
    • na piechotę (7%)
    • rower (2%)
    • inne (2%)