GDAŃSK - Aleksander Gawronik wyszedł z więzienia przed upływem kary

11 miesięcy przed końcem kary mury więzienia opuści były poznański senator - Aleksander Gawronik. Decyzję o przedterminowym zwolnieniu podjął 16 kwietnia 2009 r. Sąd Rejonowy we Włocławku.

11 miesięcy przed końcem kary mury więzienia opuści były poznański senator - Aleksander Gawronik. Decyzję o przedterminowym zwolnieniu podjął 16 kwietnia 2009 r. Sąd Rejonowy we Włocławku. Z decyzją nie zgodziła się prokuratura, jednak dzisiaj stanowisko włocławskiego sądu podtrzymał Sąd Apelacyjny w Gdańsku.

Jak podał w uzasadnieniu sąd zostały spełnione wszystkie przesłanki, aby skazany mógł opuścić więzienie przed terminem. Gawronik zachowywał się w więzieniu wzorowo, miał prawidłowo korzystać z przepustek i widzeń. Jak zapewniał Rzecznik Sądu Apelacyjnego Lech Magnuszewski dawny senator brał też aktywny udział w resocjalizacji innych osadzonych ucząc ich języków obcych i miał krytyczny stosunek do popełnionych przez siebie przestępstw.

Gawronik, który z zadowoleniem wysłuchał decyzji sądu nie chciał komentować sprawy.
∨ Czytaj dalej



Były polityk i biznesmen odsiadywał 8 - letnią karę pozbawienia wolności za założenie zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się wyłudzeniem podatku VAT. W 1989 r. 15 min. po decyzji rządu Mieczysława Rakowskiego Gawronik otworzył na zachodniej granicy sieć kantorów, które miały zwracać turystom nadpłacony podatek. Skończyło się na fikcyjnym handlu papierosami - sklep w Słubicach miał sprzedawać papierosy cudzoziemcom za co wypłacał im nienależny podatek VAT za towar, który miał opuścić Polskę. Tym sposobem śledczy wyliczyli, że Gawronik przywłaszczył sobie 9,5 mln zł.

W rok od otwarcia pierwszego kantoru tygodnik Wprost wymienił go na 1. miejscu na liście najbogatszych Polaków. W realizacji pomysłu miał mu pomóc ówczesny wicepremier, a prywatnie przyjaciel Gawronika, Ireneusz Sekuła. Pośrednikiem w kontaktach miał być Jacek Fisiak, minister edukacji w rządzie Rakowskiego, a wcześniej rektor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Gdy walutowy interes zaczął przynosić coraz mniejsze dochody sieć kantorów kupił od Gawronika poznański biznesmen, Krzysztof Niezgoda.

W 1991 r. kiedy na kilkanaście dni stał się prezesem spółki Art - B, zaraz po tym UOP aresztował Gawronika pod zarzutem przywłaszczenia dzieł sztuki wartych 7,6 mld starych zł i bezprawnego przejęcia 10 mld zł długu spółki. Trzymiliardową kaucję wpłacił za Gawronika wtedy Niezgoda.

Rozpoczęty w 1993 r. proces przerwała wygrana Gawronika w wyborach do Senatu. Immunitet stracił w 1997 r., ale policja aresztowała byłego senatora dopiero w 2001 r. pod zarzutem oszustw celno - podatkowych. 3 lata później Sąd Rejonowy w Słubicach skazał Gawronika na 8 lat więzienia i 50 tys. zł grzywny za wyłudzenie milionów zł nienależnego podatku.

Nasze serwisy specjalne

Sonda

Co sądzisz o ścieżkach rowerowych w stolicy?

Zobacz koniecznie

przewiń w lewo przewiń w prawo

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w sposób dostosowany do Państwa indywidualnych potrzeb i preferencji, w celu emisji możliwie indywidualnie przygotowanej reklamy. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących przechowywania i uzyskiwania dostępu do cookies przy pomocy ustawień przeglądarki lub urządzenia końcowego, z których Państwo korzystacie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.

Zamknij