Gołębie na osiedlu Przyjaźń są prawdziwą zmorą mieszkańców

Gołębie zanieczyszczają parapety, balkony, trawniki i samochody stojące na parkingu na osiedlu Przyjaźń. Mieszkańcy mają już tego dość i apelują do spółdzielni o pomoc.

Gołębie zanieczyszczają parapety, balkony, trawniki i samochody stojące na parkingu na osiedlu Przyjaźń. Mieszkańcy mają już tego dość i apelują do spółdzielni o pomoc.


W mieście przecież nie ma Rynku, więc ptaki upatrzyły nasze bloki. Tutaj się nie da mieszkać, to już prawdziwy koszmar - mówi Jacek Solak, mieszkaniec ulicy Górniczej.

Od ponad roku mieszkańcy osiedla nie potrafią sobie poradzić z gołębiami.

- Co dzień to samo, czyszczenie auta, parapetów i okien. Po prostu syzyfowa praca, szkoda gadać - mówi Stanisław Ganiboł. Stado gołębi pod blokiem to zasługa mieszkanki, która regularnie je dokarmia.

- Staraliśmy się z nią porozmawiać, nic do niej nie dociera. A to naprawdę uciążliwe dla ludzi - rozkłada ręce Jolanta Grabkowska, przewodnicząca zarządu osiedla.
∨ Czytaj dalej



Niestety na prośby sąsiadów i zarządu osiedla pani nie odpowiada, nie otwiera drzwi, prawie wcale nie wychodzi z domu i nie chce z nikim rozmawiać. Także z naszymi dziennikarzami nie chciała rozmawiać.


Ona po prostu sypie ziarno wiadrami z okna - mówi Stanisław Starzyczny. - I uchodzi jej to na sucho. Zgłaszaliśmy to do spółdzielni i poinformowano nas, że nikt nie jest w stanie nic zrobić, dopóki płaci regularnie czynsz - dodaje Jacek Solak. - Urząd miasta też został poinformowany o tym wszystkim i odpowiedź była taka sama. Pani ukarać nie mogą, a my cierpimy - mówi przewodnicząca zarządu osiedla Przyjaźń. Policjanci pi strażnicy miejskiej przyznają, że nie mają podstaw, by ukarać mandatem kobiety. - Jedyne wyjście to założenie sprawy cywilnej w sądzie przez sąsiadów, ale są duże koszta i ciągnie się to miesiącami, a czasem latami - mówi mł. aspirant Grzegorz Stodulski, dzielnicowy osiedla Przyjaźń. Mandat paradoksalnie grozi mieszkańcom, którzy myją samochody pod blokiem, usuwając ślady po odchodach. - Za mycie pojazdu w nieodpowiednim miejscu grozi kara od 20 do 500 złotych, decyduje o tym funkcjonariusz i charakter zdarzenia, ale może to być tylko pouczenie słowne, niekoniecznie kara pieniężna. Auta można myć tylko w wyznaczonych miejscach, w myjniach i na posesjach prywatnych - mówi Grzegorz Osóbka, rzecznik prasowy straży miejskiej.

Mieszkańcy zastanawiają się, czy nie założyć odpowiednich kolców na parapety przeciwko gołębiom. Takie rozwiązania stosowali mieszkańcy śląskich blokowisk w Częstochowie, Bytomiu i Sosnowcu. Popularne są też makiety drapieżników, albo puszczanie z głośników nagrane ich odgłosy.

Jacek Orszulik, prezes Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych z siedzibą w Jastrzębiu uważa, że przegonienie ptaków wcale nie będzie takie proste. - Nagrane odgłosy drapieżników, czy "makieta" jastrzębia nic tu nie da, bo gołębie są zbyt inteligentne, by je w ten sposób oszukać. Chyba jedynie pistoletami hukowymi można je odstraszać. Najlepiej ich nie karmić i nie dać się im zagnieździć. Można je często spotkać na "stryszkach" w czteropiętrowych blokach. A więc, okienka wentylacyjne powinny być zakratowane - radzi Jacek Orszulik.


Spółdzielnia "Jas-Mos", która administruje osiedlem, obiecuje założenie zabezpieczeń. - Lada dzień się tym zajmiemy. Uniemożliwi to ptakom dostanie się do środka i zaczną szukać innego miejsca "zamieszkania". Wcześniej zakładaliśmy kolce na parapety, teraz już ich nie stosujemy, bo były nieskuteczne - mówi Jadwiga Brzeska ze spółdzielni "Jas-Mos".







Przenoszą choroby

Gołębie mogą roznosić poważne choroby i wywoływać alergię. Rozkładające się zwłoki piskląt zawierają bardzo groźne bakterie. Styczność z nimi może wywoływać człowieka ostre, wysypkowe schorzenia zakaźne. Gołębie mają na sobie też pasożyty, które przenoszą się na ludzi. Jedne z nich to obrzeżki, pajączki, przypominające kleszcze. Kilka miesięcy temu walczyły z nimi władze Bytomia, przeprowadzając dezynfekcję strychów starych kamienicach. Po pokąsaniu przez nie dochodzi do odczynów alergicznych, czasem infekcji górnych dróg oddechowych. Mogą przenieść chorobę zakaźną lub wywołać stany zapalne układu nerwowego. Robaczyce natomiast, wywołane przez pasożytujące w przewodzie pokarmowym ptaka nicienie, glisty i tasiemce, prowadzą do biegunek i groźnych chorób wirusowych. Wystarczy zetknięcie się z odchodami ptaka lub nawdychanie się pyłów z zakażonego miejsca.

Sonda

Co sądzisz o ścieżkach rowerowych w stolicy?

Zobacz koniecznie

przewiń w lewo przewiń w prawo

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij