Wybierz region

Wybierz miasto

    Kasa z FOZZ-u na meble i auta

    Autor: Anna Rokicińska

    2005-02-09, Aktualizacja: 2005-03-08 11:11

    Sąd nie uległ wczoraj kolejnej próbie opóźnienia procesu w sprawie Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Pozwolił na kontynuowanie mowy prokuratorskiej mimo, że jedna z głównych oskarżonych Janina Chim, nie ...

    Sąd nie uległ wczoraj kolejnej próbie opóźnienia procesu w sprawie Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego. Pozwolił na kontynuowanie mowy prokuratorskiej mimo, że jedna z głównych oskarżonych Janina Chim, nie pojawiła się w sądzie.

    Adwokat Janiny Chim, domagał się odroczenia rozprawy, ponieważ jego klientka cierpi na załamanie nerwowe. Dowodem na to miało być zaświadczenie lekarskie z Polikliniki Lekarsko–Stomatologicznej. Wynikało z niego, że Janina Chim od ponad dwóch lat jest pod obserwacją psychologiczno psychiatryczną i bierze leki psychotropowe, a to uniemożliwia jej uczestniczenie w rozprawach. Chim już wczoraj opuściła salę sądową przed zakończeniem rozprawy.

    - „Sąd nie ma instrumentów prawnych, by przeciwstawić się próbom zrywania procesu” – stwierdził przewodniczący składu sędziowskiego Andrzej Kryże i zarządził kontynuowanie mowy prokuratorskiej.

    Prokuratura uzasadniała, że za pieniądze pochodzące z Funduszu, oskarżony Grzegorz Żemek, szef FOZZ kupował meble i samochody. Na podobne cele pieniądze wydawać miała jego zastępczyni Janina Chim. - „Ściągnięto z Niemiec trzy fordy sierra. Jeden był dla Żemka, a dwa pozostałe dla Zenona Klameckiego i Stanisława Żyłowskiego, wysokich oficerów Wojskowych Służb Informacyjnych” – wyjaśniały prokurator Hanna Więckowska i prokurator Beata Sawicka-Felczak. Samochody były kupione dla żon funkcjonariuszy. Obie obdarowane wpłaciły 7,5 tysięcy marek niemieckich, ale cena widniejąca na niemieckich fakturach opiewała na 30 tysięcy marek. Zdaniem prokuratury, to ewidentny dowód, że pieniądze na zakup samochodów pochodziły z Funduszu.

    Janinie Chim zarzucono, że z pieniędzy FOZZ, kupiła 120 metrowe mieszkanie w centrum Warszawy. - „Jeden ze świadków zeznał, że kiedy Janina Chim pracowała w Universalu, nosiła się skromnie i mieszkała w 40-metrowym mieszkaniu. Gdy przeszła do FOZZ, jej status radykalnie się polepszył” – wyjaśniała prokuratur. Oskarżenie zarzuca Żemkowi, że przelewał pieniądze Funduszu na konta różnych zagranicznych firm, które z FOZZ nie miały żadnej umowy. - „Kwoty te nie służyły celowi statutowemu FOZZ, czyli wykupieniu zagranicznego długu Polski. Służyły celom tych firm, lub wcześniejszym zobowiązaniom Żemka wobec nich” – tłumaczyły panie prokurator. Takich transakcji miało być przynajmniej kilkanaście. Kolejną operacją, na której stracił Skarb Państwa, było zakładanie depozytów w zachodnich bankach. Pieniądze FOZZ służyły jako zastaw pod zaciągane przez oskarżonych kredyty. Zdaniem prokuratury, kredytów nie spłacano, a banki rekwirowały pieniądze pochodzące z Funduszu.

    Nieoczekiwanie mowę prokuratorską przerwał główny oskarżony. - „Źle się czuję i nie mogę się skoncentrować na słuchaniu zarzutów prokuratorskich” – oświadczył Żemek. Sędzia zarządził, by lekarz sądowy zbadał oskarżonego. Okazało się, że ma on podwyższone ciśnienie. Ostatecznie sąd zarządził do jutra przerwę w procesie.

    Sonda

    Z jakiego środka transportu w mieście najczęściej korzystasz?

    • autobus (35%)
    • samochód (27%)
    • tramwaj (19%)
    • metro (9%)
    • na piechotę (7%)
    • inne (2%)
    • rower (2%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.