Wybierz region

Wybierz miasto

    Kłopoty senatora Zychowicza

    Autor: Katarzyna Borowska

    2005-02-28, Aktualizacja: 2005-03-08 11:11

    Czerwone wino stało się powodem kłopotów senatora Socjaldemokracji Polskiej Zygmunta Zychowicza. Po tym, jak pojawił się na lotnisku Okęcie pod wpływem alkoholu, partyjny sąd koleżeński zabronił mu pełnienia przez rok ...

    Czerwone wino stało się powodem kłopotów senatora Socjaldemokracji Polskiej Zygmunta Zychowicza. Po tym, jak pojawił się na lotnisku Okęcie pod wpływem alkoholu, partyjny sąd koleżeński zabronił mu pełnienia przez rok jakichkolwiek funkcji partyjnych.

    Zychowicz chciał w ubiegłym tygodniu odlecieć z Warszawy do Szczecina. Pojawił się na lotnisku pod wpływem alkoholu. Jego problemy z koordynacją ruchów uwiecznili na zdjęciach dziennikarze. Donieśli też, że przez jego problemy ze znalezieniem biletu i dokumentów opóźnił się odlot samolotu z Warszawy do Szczecina.

    Zychowicz zawiesił swoje członkowstwo w SdPl. Sprawą zajął się partyjny sąd koleżeński. Rozważał nawet wyrzucenie Zychowicza z partii. - "Sąd koleżeński potraktował go łagodniej, ponieważ nie potwierdziły się prasowe informacje o zakłóceniu ruchu i spokoju na lotnisku" – powiedział nam Tomasz Nałęcz, wicemarszałek Sejmu z ramienia SdPl.

    Sam Zychowicz nie odbierał wczoraj telefonów. Na jego stronie internetowej jest jednak jego oświadczenie w tej sprawie. Wyjaśnia w nim, że tamtego dnia nie znajdował w stanie upojenia alkoholowego.

    - "Tego dnia zażywałem lekarstwa obniżające ciśnienie, leki przeciwgrypowe i
    wypiłem trochę czerwonego wina. Istotnie w trakcie odprawy poczułem się słabo, co mogło spowodować brak koordynacji ruchów nieczytelnych dla obserwatorów na lotnisku" – czytamy w jego oficjalnym oświadczeniu.

    - "Sąd koleżeński zbadał ten wątek. To, że senator był pijany potwierdził w oficjalnym piśmie dyrektor lotniska. Być może rzeczywiście brał wcześniej leki, jednak trudno nam tydzień po fakcie przeprowadzać ekspertyzy na temat tego, w jakim stopniu wpłynęło to n jego stan. Faktem jest, że takie zachowanie w miejscu publicznym nie przystoi senatorowi" – powiedział nam Antoni Kobielusz,
    szef tego sądu. Jego zdaniem, senator powinien teraz zwrócić się do zarządu krajowego partii o odwieszenie mu członkowstwa.

    Mniej szczęścia miał poseł Grzegorz Gruszka, którego w grudniu ub.r. sąd koleżeński wyrzucił z partii, po tym, jak prowadził po pijanemu samochód. To już drugi parlamentarzysta SdPl który w ciągu trzech miesięcy miał problemy związane z nadużyciem alkoholu.

    - "Mogę tylko wyrazić ubolewanie z tego powodu. Nie mamy wpływu na indywidualne ludzkie zachowania, ona w każdym wypadku jest stanowcza i surowa" – powiedział nam Nałęcz.

    Sonda

    Z jakiego środka transportu w mieście najczęściej korzystasz?

    • autobus (35%)
    • samochód (27%)
    • tramwaj (19%)
    • metro (9%)
    • na piechotę (7%)
    • inne (2%)
    • rower (2%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.