Wybierz region

Wybierz miasto

    "Lista Wildsteina" w ustawie o IPN

    Autor: Anna Rokicińska

    2005-03-01, Aktualizacja: 2005-03-08 11:11

    Instytut Pamięci Narodowej będzie miał 14 dni na zweryfikowanie i wydanie zaświadczenia temu, kto odnajdzie swoje nazwisko na "liście Wilsteina". Dokument będzie stwierdzał, czy nazwisko figurujące na liście należy ...

    Instytut Pamięci Narodowej będzie miał 14 dni na zweryfikowanie i wydanie zaświadczenia temu, kto odnajdzie swoje nazwisko na "liście Wilsteina". Dokument będzie stwierdzał, czy nazwisko figurujące na liście należy do
    zgłaszającej się osoby, czy zachodzi jedynie zbieżność danych. Takie jest główne założenie tzw. małej nowelizacji ustawy o IPN.

    Wczoraj nowelizację przyjęła sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Po opublikowaniu tzw. "listy Wildsteina" do IPN masowo zaczęły się zgłaszać
    osoby, które odnalazły swoje nazwiska na liście. Składali wnioski o dostęp do akt Instytutu. Dotąd wpłynęło ich już ponad 10 tysięcy. Ich rozpatrzenie i przejście całej procedury zajęłoby Instytutowi bardzo wiele czasu. W tej
    sytuacji trzeba było usprawnić procedury, tak by osoby, których nazwiska znalazły się na liście miały szansę szybko wyjaśnić swoją sytuację.

    Początkowo Platforma Obywatelska złożyła propozycję uchwały, która zobowiązywałaby IPN do wydawania stosownych zaświadczeń w ciągu 7 dni. Jednak szef Instytutu Leon Kieres stwierdził, że zamiast uchwały lepiej znowelizować
    ustawę o IPN. Nowelizację przygotowała grupa posłów. Zaproponowali, by zaświadczenia były wydawane w ciągu 14 dni. Mają one być publikowane w biuletynie informacji publicznej IPN.

    Podczas wczorajszego posiedzenia komisji, prof. Kieres zastrzegł, że IPN nie będzie się kierował przy wydawaniu zaświadczeń listami pochodzącymi z Internetu, a jedynie listą katalogową Instytutu. – "Mamy tylko jeden spis, w
    którym wspólnie mieszczą się takie kategorie, jak oficer, tajny współpracownik i kandydat na tajnego współpracownika" - mówił.

    Podczas prac nad nowelizacją ustawy, posłowie napotkali nie lada problem. Chodziło o to, czy umieścić termin "lista Wildsteina" w ustawie o IPN. Część posłów skłaniała się ku temu, ale sprzeciw wniosła Katarzyna Piekarska (SLD). – "Nie będziemy wpisywać pana Wildsteina do ustawy" – stwierdziła. Posłowie zostali też poinformowani przez Andrzeja Malanowskiego z biura Rzecznika Praw Obywatelskich, że część osób, które znalazły się na osławionej liście, zapowiedziała, że zamierza żądać odszkodowań od IPN. W warszawskiej
    prokuraturze trwa śledztwo w sprawie "listy Wildsteina". Ma ono ustalić, kto z pracowników skopiował listę i przekazał ją dziennikarzowi oraz kto odpowiada za brak zabezpieczeń przed skopiowaniem.

    Dziś odbędzie się drugie czytanie małej nowelizacji ustawy o IPN.

    Sonda

    Z jakiego środka transportu w mieście najczęściej korzystasz?

    • autobus (35%)
    • samochód (27%)
    • tramwaj (19%)
    • metro (9%)
    • na piechotę (7%)
    • inne (2%)
    • rower (2%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.