Miasto chce zainwestować w odtworzenie geologicznego parku w kamieniołomach

Dziki kamieniołom będący częścią pradawnego triasowego morza, w którym przed milionami lat pływały płetwojaszczury będzie jedną z największych atrakcji województwa śląskiego.

Dziki kamieniołom będący częścią pradawnego triasowego morza, w którym przed milionami lat pływały płetwojaszczury będzie jedną z największych atrakcji województwa śląskiego. Projekt wykluwa się w Jaworznie w pobliżu Sadowej Góry (znanej także jako Sodowej Góry).


W Polsce jest zaledwie kilka takich parków.

- Nasz będzie nietypowy, ponieważ nie powstaje wyłącznie po to, żeby pokazać zrekonstruowane dinozaury. Park u podnóża Sadowej Góry będzie obejmował wszystkie sfery Ziemi. Zaprezentujemy morskie zwierzęta triasowe, takie jak liliowce, które wyglądem przypominają tulipany, pokażemy las karboński z ważkami gigantami. W piaskownicy zakopiemy skamieniałości, w tym odlew mamuta, żeby dzieci mogły się pobawić w odkrywców - mówi Agnieszka Bartyzel, geolog powiatowy w Jaworznie.

Na t
∨ Czytaj dalej

erenie trzyhektarowego geoparku powstanie również stacja meteorologiczna, w salach multimedialnych uczniowie i turyści prześledzą ewolucję fauny i flory, zobaczą szczątki odkrytego niedawno w pobliżu mamuta. Przewiduje się także budowę placu zabaw i specjalnych wystaw dla niewidomych.

Wyjątkowa struktura geologiczna kamieniołomu znana jest nielicznym geologom i paleontologom, którzy prowadzą tam badania.

- Pofałdowane dno kamieniołomu było efektem wybuchu wulkanu lub trzęsienia ziemi sprzed dwustu milionów lat. Przypuszcza się jednak, że reszty dopełniła potężna fala tsunami - mówi Bartyzel.

Badana przez naukowców, struktura geologiczna jest właściwie cmentarzyskiem szkieletów morskich zwierząt. Została wydobyta w trakcie eksploatacji tych rejonów przez człowieka.

Całość prac związanych z powstaniem parku ma zostać zakończona w ciągu pięciu lat. Na przyszły rok jest zaplanowane wykonanie projektu i kosztorysu. Urzędnicy mają nadzieję pozyskać na to pieniądze ze źródeł zewnętrznych.

Obecnie w kraju powstaje podobny projekt na granicy polsko-niemieckiej w pobliżu Szczecina. Będzie to transgraniczny park polodowcowy.

- Takie inwestycje są niezwykle rzadkie nie tylko w Polsce, ale i w Europie, bo muszą spełniać szereg warunków. Unikatowość jest podstawowym, ale nie jedynym. Park powinien nie tylko prowadzić działalność edukacyjną i turystyczną, musi się także wpisać w rozwój regionu oraz zyskać poparcie Unesco - tłumaczy Mirosław Rutkowski z Polskiego Instytutu Geologicznego w Warszawie.


Współpraca Aleksandra Łogusz





Zainteresowanie prehistorią

Tego typu parki naukowe robią się coraz bardziej popularne.

Jednym z nich jest kielecki Geopark. Odwiedza co roku nawet 100 tys. osób.Cieszy się zainteresowaniem ludzi w każdym wieku. W tym roku przewidziano tam kolejne inwestycje za prawie pół miliona zł, czyli ok. czterech kilometrów ścieżek dla pieszych, budowę punktów widokowych i tablic informacyjnych. Są też plany by udostępnić zwiedzającym jaskinie.

Pomysł wykorzystania kamieniołomów w Niegowonicach na Jurze (gm. Łazy) mają też tamtejsze władze. Chcą by w oprócz geologicznych ciekawostek stanęły tam ogromne rzeźby dinozaurów. Na razie szukają inwestora, który wyłoży na to pieniądze.

Sonda

Co sądzisz o ścieżkach rowerowych w stolicy?

Zobacz koniecznie

przewiń w lewo przewiń w prawo

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij