Mur stojący na granicy dwóch działek stał się przyczyną sąsiedzkiego konfliktu

Państwo Labusowie mieszkają w Kamionce od kilkudziesięciu lat. Teren, na którym usytuowana jest ich posesja, położony obok małego wzniesienia, zawsze był trochę nierówny, ale nigdy wcześniej nie miało to wpływu na ...

Państwo Labusowie mieszkają w Kamionce od kilkudziesięciu lat. Teren, na którym usytuowana jest ich posesja, położony obok małego wzniesienia, zawsze był trochę nierówny, ale nigdy wcześniej nie miało to wpływu na komfort ich życia.


Dlaczego więc od dwóch lat Labusowie czują się prawie tak, jakby mieszkali w podmokłej kotlinie? Z dość niewiarygodnego, jak mogłoby się zdawać, powodu - bo właściciel gruntów sąsiadujących z ich posesją postawił na granicy działek... mur.

Bariera ma dość niebanalne rozmiary, sięga prawie 5 metrów wysokości. Powstrzymuje przed osunięciem się ziemię, którą dwa lata temu właściciel nawiózł pod budowę domu (a co za tym idzie, różnica poziomów między obiema działkami zmieniła się diametralnie).

Wszystko było dobrze... do pierwszej ulewy.

- Nachylenie t
∨ Czytaj dalej

erenu jest w naszą stronę - opowiada Danuta Labus. - Wszystkie wody deszczowe gromadzą się w rowie pod murem. To betonowe bloczki, nie ma tam żadnej izolacji. Deszczówka przecieka przez spoiny na naszą stronę i nas zalewa - utrzymuje.

Labusowie są pewni, że "rzeka" od muru przyczyniła się do zniszczenia budynku gospodarczego, który stał w ogrodzie przez czterdzieści lat bez żadnych przygód. Teraz nadaje się już tylko do wyburzenia. Przepadło także praktycznie wszystko, co znajdowało się w środku. Zardzewiały rowery, sprzęt ogrodniczy, zapleśniały meble. Ściana, którą budynek styka się z murem może się lada dzień zawalić - twierdzą Labusowie.

Ze swym problemem zwrócili się do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Mikołowie. Domagali się zlikwidowania muru oporowego i przywrócenia terenu do jego dawnego poziomu. PINB przeprowadził "dochodzenie", po którym wydał nakaz rozbiórki muru. Jak można było się spodziewać, z tą decyzją nie zgodzili się sąsiedzi, którzy odwołali się z kolei do Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Katowicach.

Kiedy ten też przyznał rację poprzednikowi, zwrócili się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach jako drugiej instancji. Tam wreszcie otrzymali zadowalający ich wyrok - sąd uchylił decyzję PINB-u. W uzasadnieniu zaznaczył, że mur, o który toczy się spór nie jest murem oporowym, a... zwykłym ogrodzeniem.

- I tu jest właśnie pies pogrzebany - mówi Marek Padło, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Mikołowie. - Nie ma właściwie formalnej definicji, wedle której można by rozpoznać mur oporowy. Państwo Labusowie powinni powołać biegłego, który wyda jakieś jednoznaczne oświadczenie. Prywatnie uważam, że to raczej dziwne, że są jakiekolwiek wątpliwości. Ten mur ewidentnie podtrzymuje ziemię prze osunięciem.

Tak więc, choć właściwie sprawa wydaje się oczywista, bez biegłego nie może być wyjaśniona. A to niemało kosztuje. Labusów na zaangażowanie takiej osoby, niestety, nie stać. Inna sprawa, że uważają, że to PINB powinien się zająć wydaniem stosownych oświadczeń, ponieważ sprawa do niego wróciła i znów jest w jego gestii.

Inspektorat twierdzi ze swojej strony, że żądają od nich potwierdzenia rzeczy, których nie ma w aktach. A tych jest, jak podkreśla Marek Padło, sześć grubych tomów.

Nieporozumienia, urzędnicza spychologia i prawnicze absurdy doprowadziły Labusów do oddania sprawy do Sądu Cywilnego. Przed nim mogą się ubiegać o jakiekolwiek odszkodowanie w związku ze zniszczeniem budynku gospodarczego.

Tymczasem woda na ich działce podeszła już pod sam dom. - Tynk zaczął się już powoli kruszyć, pojawiły się też zacieki - mówi Danuta Labusowa. - Budynek gospodarczy jest już w wyjątkowo złym stanie. Nikt nie pomyślał jednak, że gdyby go wyburzyć, prawdopodobnie runęłaby też oparta na nim część muru, a cała ziemia wypłynęłaby na naszą posesję. Czas ucieka, a można było przecież to zrobić raz, a z głową.

Bo jeśli "głową" się tego muru nie przebije, to czym?

Sonda

Co sądzisz o ścieżkach rowerowych w stolicy?

Zobacz koniecznie

przewiń w lewo przewiń w prawo

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij