Wybierz region

Wybierz miasto

    "Odlot" senatora

    Autor: Anna Kulik

    2005-02-21, Aktualizacja: 2005-03-08 11:11

    Zbigniew Zychowicz, senator SdPl, który w ostatni piątek miał doprowadzić do niemałego zamieszania na warszawskim Okęciu, zawiesił członkostwo w partii.

    Zbigniew Zychowicz, senator SdPl, który w ostatni piątek miał doprowadzić do niemałego zamieszania na warszawskim Okęciu, zawiesił członkostwo w partii. Szef Socjaldemokracji, Marek Borowski zwrócił się do władz Państwowego Przedsiębiorstwa Porty Lotnicze, by to ze swojej strony napisało, co naprawdę wydarzyło się na lotnisku.

    W poniedziałkowej prasie ukazała się relacja, z której wynikało, że senator Zychowicz dotarł w piątkowy wieczór na warszawskie lotnisko sprawiając wrażenie osoby pod wpływem alkoholu. Próbował dostać się na pokład samolotu odlatującego do Szczecina. Parlamentarzysta miał ponoć kłopoty z odnalezieniem biletu i dokumentów, przez co utrudniał ruch pasażerów.

    Edyta Mikołajczyk, rzecznik Państwowego Przedsiębiorstwa Porty Lotnicze potwierdza, że do firmy dotarła prośba Marka Borowskiego o relację dotyczącą przebiegu piątkowego wieczoru na Okęciu. Zapewnia, że do opóźnienia w lotach nie było. - "Na pewno nie było opóźnień startów samolotów spowodowanego przez pasażera. Co do samej osoby pana senatora, mogę też potwierdzić, że nie było go na pokładzie samolotu odlatującego do Szczecina" - powiedziała nam. Przewodniczący Socjaldemokracji Polskiej Marek Borowski skierował sprawę do rozpatrzenia przez sąd partyjny. Jak przekazał nam Arkadiusz Kasznia, rzecznik klubu SdPl, informacje które zostaną odebrane z Okęcia, to pierwsze dane niezbędne do wyjaśnienia sprawy. Władze partii zamierzają też wysłuchać "bohatera" całej sprawy, czyli senatora Zychowicza. Od tej konfrontacji będzie zależało, czy zostanie on usunięty z klubu.

    Sprawą zamierza się zająć komisja etyki klubowej SdPl. Jej przewodnicząca, posłanka Anna Bańkowska powiedziała nam, że sprawa zostanie rozpatrzona podczas najbliższego posiedzenia parlamentu. "Proszę mnie zwolnić z obowiązku odpowiedzi, jakie konsekwencje poniesie senator. Nasz regulamin przewiduje cały wachlarz sankcji: upomnienia, nagany, aż po usunięcie z klubu. Jeśli to o czym rozmawiamy się potwierdzi, to będzie mi bardzo przykro" - powiedziała nam poseł Bańkowska.

    Telefon senatora Zychowicza wczoraj milczał.

    Sonda

    Z jakiego środka transportu w mieście najczęściej korzystasz?

    • autobus (35%)
    • samochód (27%)
    • tramwaj (19%)
    • metro (9%)
    • na piechotę (7%)
    • inne (2%)
    • rower (2%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.