Agata miała tylko 19 lat. Ostatnio bardzo się bała. Zakochany w niej do szaleństwa 23-latek groził, że ją zabije. Dziewczyna i jej matka bezskutecznie błagały o pomoc policjantów.

Agata miała tylko 19 lat. Ostatnio bardzo się bała. Zakochany w niej do szaleństwa 23-latek groził, że ją zabije. Dziewczyna i jej matka bezskutecznie błagały o pomoc policjantów. Ci nie kiwnęli palcem, żeby pomóc przerażonej dziewczynie. Dzień po tym, jak złożyły pisemną skargę w komisariacie, Agata została śmiertelnie zraniona przez desperata.

Agata M. jeździła konno w Kuśniu pod Sieradzem. Tam poznała Pawła K., który przyjechał z Lublina. 23-latek oszalał z miłości do dziewczyny, ale ona nie była nim zainteresowana. Paweł K., trawiony niespełnioną miłością, założył na portalu Nasza-klasa.pl fałszywy profil Agaty. Umieścił na nim intymne zdjęcia młodej kobiety. Groził, że ją zabije. Agata powiadomiła policjantów, ale ci nie zrobili nic, żeby zapobiec tragedii.
∨ Czytaj dalej



Rzecznik KPP w Sieradzu Paweł Chojnowski tak opisuje sprawę: "W dniu 27 sierpnia do komendy przyszli rodzice Agaty M., gdzie przeprowadzili rozmowę z dyżurnym komendy, pytając, jakie są możliwości prawne rozwiązania sytuacji pod kątem naruszenia dóbr osobistych córki na jednym z portali internetowych. W trakcie rozmowy dyżurny poinformował, że tego typu przestępstwa ścigane są z oskarżenia prywatnego (...). Następnego dnia, to jest 28 sierpnia Agata M. wraz z matką przybyły do KPP w Sieradzu, gdzie przyjęto od nich protokolarne zawiadomienie o przestępstwie gróźb karalnych oraz naruszenia dóbr osobistych (...)".

Paweł Chojnowski podkreśla, że podobnych zgłoszeń sieradzka policja przyjmuje rocznie około 200. Zauważa też, że w przypadku Agaty nie było podstaw do podjęcia natychmiastowego działania.- Nie mieliśmy do czynienia z typowymi groźbami "zabiję" - mówi.

Zupełnie co innego mówi Tomasz Sukiennik, zastępca prokuratora okręgowego w Sieradzu. - Od czerwca do sierpnia Paweł K. wielokrotnie groził Anecie, jej siostrze Darii oraz rodzicom Wiesławie i Romanowi pozbawieniem życia - mówi prokurator Tomasz Sukiennik. Dodaje, że Paweł K. był wcześniej karany w sprawie narkotykowej.

Były zastępca prokuratora generalnego Kazimierz Olejnik, konsultant przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, uważa, że zachowanie sieradzkich policjantów powinno zostać wnikliwie skontrolowane.

- Nie znam tej sprawy, ale na pierwszy rzut oka wydaje się, że do tej tragedii mogły przyczynić się zaniedbania policji. Podejrzewam, że nie doszłoby do niej, gdyby nie brak profesjonalizmu i rutyna, a może nawet zwyczajne lenistwo. Policjanci mają możliwość zareagowania od ręki, kiedy obywatel czuje się zagrożony - podkreśla Kazimierz Olejnik.

Krzysztof Orszagh, prezes Fundacji przeciwko Zbrodni im. Jolanty Brzozowskiej twierdzi, że policja zachowałaby się inaczej, gdyby chodziło o osobą publiczną. Do jego kancelarii wpływają miesięcznie 3-4 sprawy od osób bojących się spełnienia gróźb.

- Po pomoc do komisariatu policji przyszli szeregowi obywatele, więc zostali zlekceważeni. Tymczasem stróże prawa winni od razu zająć się sprawą, czyli odszukać sprawcę i wystąpić do prokuratury, by wydała postanowienie o zakazie zbliżania się. Prokuratur może taki dokument wydać w ciągu godziny - argumentuje Orszagh.

Nadkomisarz Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji mówi ostrożnie: - Bardzo trudno jest ocenić, czy słowa wypowiedziane w gniewie mogą nieść prawdziwe zagrożenie .

W nieoficjalnych rozmowach policjanci podkreślają jednak, że teoretycznie można było zatrzymać Pawła K. na 48 godzin.

Zachowaniem sieradzkiej policji jest zbulwersowane Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

- Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi jako organ nadzoru nad sieradzką policją będzie musiała wszystko wyjaśnić - usłyszeliśmy wczoraj od rzeczniczki MSWiA Wioletty Paprockiej.

Głos w sprawie zabrał też poseł Marek Biernacki, przewodniczący Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. - Aby uniknąć podejrzeń o lokalne układy, sprawę powinno wziąć natychmiast pod lupę Biuro Kontroli Wewnętrznej Komendy Głównej Policji. Będę osobiście interweniował w tej sprawie - twierdzi poseł Biernacki.

Data pogrzebu Agaty nie została jeszcze wyznaczona. Paweł K. czeka na decyzję prokuratury w areszcie.

Sonda

Co sądzisz o ścieżkach rowerowych w stolicy?

Zobacz koniecznie

przewiń w lewo przewiń w prawo

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij