Wybierz region

Wybierz miasto

    Polska flota tonie

    Autor: Katarzyna Borowska

    2005-03-01, Aktualizacja: 2005-03-08 11:11

    "Grozi nam zanik narodowej floty" – powiedział podczas wczorajszej konferencji prasowej Krzysztof Wierzejski, dyrektor departamentu komunikacji i systemów transportowych Najwyższej Izby Kontroli.

    "Grozi nam zanik narodowej floty" – powiedział podczas wczorajszej konferencji prasowej Krzysztof Wierzejski, dyrektor departamentu komunikacji i systemów
    transportowych Najwyższej Izby Kontroli.

    Polskie porty zaczynają przegrywać nie tylko za zachodnimi, ale także ze wschodniobałtyckimi. Powody są dwa: przestarzała infrastruktura portowa oraz brak dobrych dróg i autostrad łączących morze z resztą kraju, czyli z zapleczem gospodarczym.

    Kontrola prowadzona w 2004 roku przez NIK objęła okres od 2002 roku do pierwszej połowy 2004 roku. Kontrolerzy badali działalność rządu, ministra infrastruktury i zarządów poszczególnych portów w zakresie wykorzystania
    możliwości rozwojowych gospodarki morskiej. Stwierdzili, że polskie porty i prawodawstwo dotyczące działalności armatorów nie jest dostosowane do przepisów Unii Europejskiej.

    Według NIK, coraz mniej statków pływa pod polską banderą. Polscy armatorzy decydują się na wprowadzenie statków pod tzw. wygodne bandery: Panamy, Wysp Marshalla, Wysp Bahama. Uiszczają dzięki temu mniejsze podatki i opłaty.

    Ewentualnemu powrotowi statków pod polskie bandery mogłoby pomóc wprowadzenie podatku tonażowego (zryczałtowanego i liczonego od pojemności statku). Jednak, jak ustaliła NIK, od 2002 roku ministrowie: finansów i infrastruktury nie zdołali się porozumieć co do projektu odpowiedniej ustawy. Nie przygotowano nowej ustawy o zatrudnieniu i pracy na statkach handlowych. - "O tym, jak administracja rządowa jest zatroskana problemami gospodarki morskiej, niech świadczy funkcjonowanie Zespołu do Spraw Gospodarki Morskiej powołanego na początku 2002 roku. Od marca 2002 roku do zakończenia kontroli ten zespół podobno odbył jedno
    spotkanie. Mówię podobno, ponieważ nawet z tego jednego spotkania nie ma protokołu" - Wierzejski.

    Powodem kłopotów polskie gospodarki morskiej jest też kiepski stan dróg i połączeń kolejowych. W bardzo złym stanie jest linia Szczecin – Świnoujście. Zniechęca to przedsiębiorców, do korzystania z komunikacji morskiej.
    Nie ma też w Polsce dobrej sieci autostrad. NIK rozpoczyna właśnie kontrolę, która ma wyjaśnić opóźnienia budowy autostrady A1 (ma ona połączyć Gdańsk z granicą polsko-słowacką). NIK stwierdził, że taki stan powstał przez złą politykę poszczególnych ministrów infrastruktury przez ostatnie kilkanaście lat, m.in. przez Marka Pola.

    - "Wszystkie kraje, które funkcjonują w Europie mają kłopoty z utrzymaniem statków pod narodowymi banderami. Niektóre wprowadziły szczególne przepisy i statki wróciły. Ministerstwo Infrastruktury wysunęło w 2002 roku propozycję
    wprowadzenia podatku tonażowego, jednak m.in. Ministerstwo Finansów nie poparło tego pomysłu. Jest to niski podatek, korzystny dla armatorów, ale niosący pewne koszty dla Skarbu Państwa" – tłumaczył nam Pol.

    Sonda

    Z jakiego środka transportu w mieście najczęściej korzystasz?

    • autobus (35%)
    • samochód (27%)
    • tramwaj (19%)
    • metro (9%)
    • na piechotę (7%)
    • inne (2%)
    • rower (2%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.