Wybierz region

Wybierz miasto

    Rozmowa z Anną Początek, autorką książki o Stanisławie Kłodzińskim - wzorze dla współczesnych

    Autor: Rozmawiali: Mirosław Leszczyk, Marian Ryglewicz

    2004-01-30, Aktualizacja: 2004-12-18 16:13 źródło: Dziennik Zachodni

    Anna Początek jest nauczycielem dyplomowanym, przewodniczącą komisji edukacji Rady Powiatu Bieruńsko-Lędzińskiego, wiceprezesem Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Tychach oraz autorką wydanej niedawno książki ...

    Anna Początek jest nauczycielem dyplomowanym, przewodniczącą komisji edukacji Rady Powiatu Bieruńsko-Lędzińskiego, wiceprezesem Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Tychach oraz autorką wydanej niedawno książki pt. "Stanisław Kłodziński - więzień hitlerowskich obozów koncentracyjnych, działacz społeczny, dokumentalista".

    DZ: Skąd pomysł na tę właśnie książkę?

    Anna Początek:
    Pomysł zrodził się po obronie pracy doktorskiej i bardzo przychylnych recenzjach sugerujących wydanie pracy w formie książkowej.

    DZ: Temat?

    AP:
    Najogólniej rzecz ujmując dotyczy funkcjonowania systemu hitlerowskiego na przykładzie obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Problem zasugerował mi promotor pracy doktorskiej, prof. Jan Kantyka. Zapoznając się z dokumentami zgromadzonymi w Muzeum Oświęcimskim zdecydowałam się ostatecznie napisać o Stanisławie Kłodzińskim, młodym człowieku z Krakowa, któremu wojna przerwała marzenia o przyszłości, który stał się więźniem obozów koncentracyjnych w Auschwitz i Mauthausen.

    Ujęła mnie jego bardzo bogata osobowość i nieustająca chęć udzielania bezinteresownie pomocy potrzebującym.

    Tak więc na bazie mojej pracy doktorskiej, obronionej w 2001 roku, powstała pozycja o charakterze popularno-naukowym.

    DZ: Kim był bohater pani publikacji?

    AP:
    Urodził się w 1918 roku w rodzinie krakowskiej herbu Łada. Studiował medycynę. Brał udział w wojnie obronnej 1939 roku w służbie medycznej wojska polskiego. Podczas okupacji hitlerowskiej nie mógł działać w PCK, więc pracował w strukturach akceptowanej przez Niemców Rady Głównej Opiekuńczej w sekcji pomocy więźniom pn. "Patronat". Pomagał uwięzionym w więzieniu na Montelupich i ich rodzinom, organizował żywność, lekarstwa.

    Wpadł w 1941 roku podczas jednej z wypraw po żywność.
    Podczas przesłuchania hitlerowcy okazali mu adresowany do niego gryps. Trafił do KL Auschwitz-Birkenau, gdzie jako więzień nr 20019, został medykiem na bloku 20. Włączył się w działalność obozowego ruchu oporu, kontynuując w nowych warunkach swoją wcześniejszą misję: przygotowywał innym ucieczki, organizował pomoc medyczną, żywność. Pomagała mu w tym znajomość języka niemieckiego. Mimo zachęt, sam nie zdecydował się uciekać. Jego współwięźniem, którego chronił na bloku zakaźnym był późniejszy premier PRL Józef Cyrankiewicz.

    W 1945 roku został przewieziony do Mauthausen. Po wojnie wrócił do kraju, dokończył przerwane przez wojnę studia medyczne uzyskując doktorat. Nie należał do żadnej partii, nie nęciła go kariera państwowa. Pomagał swoim byłym współwięźniom, ofiarom hitlerowskich obozów, załatwiał wyjazdy lecznicze do sanatoriów w kraju i zagranicą.

    Występował jako świadek w procesach hitlerowskich oprawców wojennych, ale nie było w nim nienawiści. Domagał się tylko sprawiedliwego osądzenia. Był orędownikiem głoszenia prawdy o tamtych latach oraz polsko-niemieckiego pojednania. Był patriotą, wierzącym w Boga, hołdującym uniwersalnym wartościom humanistycznym, altruistom, człowiekiem niezwykle pedantycznym.

    Stanisław Kłodziński, który zmarł w 1990 roku, może być autorytetem dla współczesnych. Jego życiorys udowadnia, że można być wiernym swoim zasadom przez całe życie, niezależnie od warunków politycznych, społecznych. Tę prawdę starałam się przekazać czytelnikom.

    DZ: Podobno przymierza się pani do napisania kolejnej książki?

    AP:
    Tak. Zbieram materiały dotyczące biografii działaczy Związku Nauczycielstwa Polskiego na terenie Tychów i okolic, w związku z przyszłorocznymi obchodami setnej rocznicy powstania tej wielce zasłużonej dla polskiej oświaty organizacji.

    Temat ten jest również bliski mojemu sercu. Jako długoletnia działaczka Związku Nauczycielstwa Polskiego w Tychach czuję się zobowiązana do pozostawienia potomnym pewnego rodzaju dokumentu historycznego.



    Sonda

    Z jakiego środka transportu w mieście najczęściej korzystasz?

    • autobus (35%)
    • samochód (27%)
    • tramwaj (19%)
    • metro (9%)
    • na piechotę (7%)
    • rower (2%)
    • inne (2%)