Wybierz region

Wybierz miasto

    Teściem się bywa

    Autor: Hanna Walenczykowska

    2009-06-03, Aktualizacja: 2009-06-04 07:00

    Za tydzień mija czas składania prac w konkursie na koncepcję zachodniej pierzei. Im bliżej finału, tym robi się goręcej. Nagroda dla zwycięzcy konkursu ogłoszonego przez Miejską Pracownię Urbanistyczną, wynosi ...


    Za tydzień mija czas składania prac w konkursie na koncepcję zachodniej pierzei. Im bliżej finału, tym robi się goręcej.


    Nagroda dla zwycięzcy konkursu ogłoszonego przez Miejską Pracownię Urbanistyczną, wynosi 200 tysięcy złotych. Prócz pieniędzy, autor (bądź autorzy) zostaną zaproszeni do negocjacji z wolnej ręki na wykonanie dokumentacji techniczno-kosztorysowej. Gra nie toczy się więc o pietruszkę, tylko o niezłe pieniądze i ewentualny kontrakt. Nie dziw więc, że im bliżej finału, tym większe emocje.


    - W szranki stanęło ponad 140 biur architektonicznych, także z zagranicy - mówi nasz informator. - Uczestnikom konkursu towarzyszą uzasadnione obawy. Na poświęconej konkursowi stronie internetowej architekci poruszyli problem, którego zignorować nie można.


    Otóż, w konkursie uczestniczą również architekci warszawscy, Andrzej Bulanda i Włodzimierz Mucha. Warto przypomnieć, że to właśnie ich biuro projektuje dla Adama Sowy zabudowę dawnej "Kaskady" przy ul. Mostowej. Ich dziełem jest również budynek BRE Banku.


    - Jakie mają szanse na wygraną inni? - zastanawia się jeden z naszych Czytelników. - Członkiem sądu jest były teść pana Bulandy, Konrad Kucza Kuczyński. Zapytanie do organizatorów zostało zbyte informacją o tym, że teść już teściem nie jest. Natomiast w regulaminie znajduje się zapis, że członkiem sądu nie może być: "osoba, która pozostaje z uczestnikiem konkursu w takim stosunku prawnym lub faktycznym, że może to budzić uzasadnione wątpliwości co do jej bezstronności".


    Czy wynik konkursu może być sprawiedliwy? - Tak, w jury pracuje 11 osób - wyjaśnia Konrad Kucza Kuczyński. - Pracowałem już w tylu zespołach konkursowych i wiem, że jedna osoba nie jest w stanie wpłynąć na werdykt. Jestem przewodniczącym jury. Moim zadaniem jest pilnowanie porządku. Nie mam decydującego głosu. Natomiast pan Bulanda od dawna nie jest już moim zięciem, a córka uzyskała nawet unieważnienie ślubu.


    Konrad Kucza Kuczyński podkreśla, że pytania takie były już zadawane przez uczestników konkursu i wszyscy otrzymali na nie podobną odpowiedź.


    - Nic o tym nie wiedziałem. Kucza Kuczyński to bardzo dobry architekt i tylko dzięki niemu bydgoski konkurs nabiera znaczenia. Choć wydaje się, że swoje najlepsze lata ma już za sobą - powiedział "Expressowi" jeden z uczestników.


    Do Miejskiej Pracowni Urbanistycznej nie wpłynęła jeszcze ani jedna praca - termin upływa za tydzień, 10 czerwca.

    Sonda

    Z jakiego środka transportu w mieście najczęściej korzystasz?

    • autobus (35%)
    • samochód (27%)
    • tramwaj (19%)
    • metro (9%)
    • na piechotę (7%)
    • rower (2%)
    • inne (2%)