Wybierz region

Wybierz miasto

    Za zmowę przed Trybunał

    Autor: Katarzyna Borowska

    2005-02-28, Aktualizacja: 2005-03-08 11:11

    W gabinecie premiera Leszka Millera doszło w lutym 2002 r. do zmowy – uważa Zbigniew Wassermann (PiS), członek komisji śledczej PKN Orlen. Uważa, że Miller, Barbara Piwnik, była minister sprawiedliwości i Zbigniew ...

    W gabinecie premiera Leszka Millera doszło w lutym 2002 r. do zmowy – uważa Zbigniew Wassermann (PiS), członek komisji śledczej PKN Orlen. Uważa, że Miller, Barbara Piwnik, była minister sprawiedliwości i Zbigniew Siemiątkowski, były szef UOP powinni stanąć przed Trybunałem Stanu.

    W ocenie Wassermanna, Miller, Piwnik i Siemiątkowski chcieli usunąć Modrzejewskiego, bo był niewygodny dla lewicy. Wassermann oszczędza Kaczmarka. Według niego, ówczesny minister skarbu państwa "nie był zainteresowany takim rozwiązaniem sprawy". Poseł podkreślił też, że bez niego wyjaśnienie afery nie byłoby możliwe. Do zmowy miało dojść zdaniem Wassermanna 7 lutego 2002 roku. Tego dnia
    rano z Millerem spotkały się w trzy osoby: szef UOP – Zbigniew Siemiątkowski, minister sprawiedliwości – Barbara Piwnik i minister skarbu – Wiesław Kaczmarek. Mieli rozmawiać na temat sposobu uniemożliwienia Modrzejewskiemu
    podpisania umowy na dostawę ropy z J&S. Według relacji Kaczmarka, kiedy powiedział, że nie ma w tej chwili prawnej możliwości odwołania prezesa pozostali zaczęli rozmawiać o możliwości użycia Urzędu Ochrony Państwa. Prokuratura miała dostarczyć tylko dowody umożliwiające zatrzymanie. Modrzejewski został aresztowany. W akcji brali udział antyterroryści, sprawa była nagłaśniana przez
    media.

    - "Z dużym prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnością, można powiedzieć, że powodem zatrzymania w lutym 2002 roku Andrzeja Modrzejewskiego nie była dbałość o bezpieczeństwo energetyczne państwa, co więcej na pewno nie był interes wymiaru sprawiedliwości" – mówił Wassermann podczas wczorajszej konferencji prasowej. - "Piwnik, Miller i Siemiątkowski powinni odpowiedzieć za bezpodstawne użycie organów ścigania wobec byłego prezesa PKN Orlen do osiągnięcia zaplanowanych celów politycznych" – grzmiał Wassermann.

    Oskarżeni przez Wassermanna odpierają jednak zarzuty. Barbara Piwnik powiedziała, że raport Wassermanna nie przedstawia prawdziwego stanu rzeczy. Dziwi ją fakt, że Wassermann, jako prawnik, nie użył wszystkich dostępnych
    środków, żeby dojść do prawdy. Zbigniew Siemiątkowski stwierdził, że raport jest elementem walki politycznej. Zadeklarował, że jest w stanie przestawić dowody podważające teorie Wassermanna. Co myśli o raporcie Leszek Miller nie wiadomo, bo przebywa w Ameryce.

    Część śledczych z komisji orlenowskiej nie zgadza się z wnioskami raportu, a Andrzej Aumiller (UP) sugeruje nawet, że jego ogłoszenie ma ułatwić Wassermannowi objęcie fotela prokuratora generalnego. - "Tylko komisja powinna ogłaszać raport i to całkowity, nie częściowy. Jeden członek komisji nie może formułować aktów oskarżenia. Z dokumentów, wbrew temu, co mówi Wassermann, wcale nie wynika, że premier Miller zlecił aresztowanie Modrzejewskiego" – powiedział nam Aumiller.

    Ogłoszenie raportu zaskoczyło też przewodniczącego komisji ds. PKN Orlen, Józefa Gruszkę (PSL). - "Został zobowiązany do zebrania tego, co do tej pory ustaliliśmy i zebrania tej wiedzy we wstępny raport. Miał on być przedmiotem
    dalszych prace całej komisji. Tymczasem usłyszałem w telewizji, że to jest raport Wassermanna" – powiedział nam Gruszka. Dodał, że ma nadzieję, iż komisja przedyskutuje raport przygotowany Wassermanna.

    Sonda

    Z jakiego środka transportu w mieście najczęściej korzystasz?

    • autobus (35%)
    • samochód (27%)
    • tramwaj (19%)
    • metro (9%)
    • na piechotę (7%)
    • inne (2%)
    • rower (2%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.