Wybierz region

Wybierz miasto

    Złapali go i uciekł

    Autor: Anna Kulik

    2005-01-04, Aktualizacja: 2005-02-03 09:26

    Światło dzienne ujrzały kolejne okoliczności śledztwa dotyczącego zabójstwa generała Marka Papały. Jak się okazuje, prokuratura postanowiła zwolnić zatrzymanego przez CBŚ biznesmena Edwarda M.

    Światło dzienne ujrzały kolejne okoliczności śledztwa dotyczącego zabójstwa generała Marka Papały. Jak się okazuje, prokuratura postanowiła zwolnić zatrzymanego przez CBŚ biznesmena Edwarda M., mimo że jeden z gangsterów pogrążył go swoimi zeznaniami. Z jego złów wynikało, że to właśnie Edward M. szukał chętnego, który zgodziłby się zamordować byłego szefa polskiej policji. Fakt, że prokuratura zdecydowała się wypuścić Edwarda M. i nie przeszkodziła mu w opuszczeniu granic kraju jest kompromitujący, jeśli przypomnieć, że w grudniu ub.r. minister sprawiedliwości poprosił o pomoc w śledztwie dotyczącym morderstwa gen. Papały amerykańskie organa ścigania. Prokurator generalny USA John Ashcroft, obiecał pomoc w tej sprawie.

    Z zeznań Artura Z. członka gangu płatnych zabójców wynikało, że polonijny biznesmen od lat mieszkający w USA, Edward M. mógł być zleceniodawcą zabójstwa gen. Papały. W lutym 2002 r. biznesmen został zatrzymany przez Centralne Biuro Śledcze na wniosek warszawskiej Prokuratury Okręgowej. Jednak błyskawicznie zwołanej naradzie prokuratorów zapadła decyzja o zwolnieniu Edwarda M. Wszystko przez głupi błąd proceduralny. Przed przesłuchaniem nie uprzedzono ponoć Artura Z., że może odmówić zeznań, o ile mogłyby one narazić na odpowiedzialność jego lub jego najbliższych. Według prawników taki błąd formalny spowodował, że zeznania Artura Z. nie powinny być wykorzystywane.
    Co na to Edward M.? Nie wiadomo. Natychmiast po tym jak został zwolniony wyjechał. Miał amerykański paszport i bez trudu opuścił granice kraju. - ”Decyzja o wypuszczeniu Edwarda M. nie była arbitralną decyzja prokuratora Krajowego, zapadła po naradzie, w której uczestniczyło kilku prokuratorów. Nie było żadnych możliwości prawnych, żeby zatrzymać Edwarda M. w kraju. Przecież nie miał żadnych zarzutów, nie był o nic oskarżony. Nie wiem, czy to się zmieni. Z całą pewnością, dopóki dana osoba nie a zarzutów, nie ma mowy o wszczynaniu procedury ekstradycji” – mówiła nam wczoraj Małgorzata Wilkosz- Śliwa, rzecznik Prokuratury Krajowej.

    Tymczasem część prokuratorów anonimowo przyznaje, że polonijnego biznesmena nie należało tak łatwo wypuszczać. „Skoro była podstawa do zatrzymania, należało postawić mu zarzut” – mówi jeden ze śledczych. Także zdaniem Lecha Kaczyńskiego, byłego ministra sprawiedliwości, zwolnienie Edwarda M. było karygodnym błędem.

    Niewykluczone, że mają rację, skoro podczas grudniowej konferencji prasowej w resorcie sprawiedliwości jasno zostało powiedziane, że trop w śledztwie o zabójstwo generała Marka Papały prowadzi właśnie do Stanów Zjednoczonych. Tamtejsze organa ścigania mają pomóc polskiemu wymiarowi sprawiedliwości przy ustalaniu sprawcy lub sprawców zabójstwa Papały: osób, które przyczyniły się do zabójstwa, popełniły je lub uczestniczyły w jego przygotowaniu. „Żadnych szczegółów tej współpracy nie podam. Nawet stwierdzenie, czy jakakolwiek informacja napłynęła z USA, już byłoby niepotrzebnym krokiem naprzód. Jedno jest pewne: To śledztwo na pewno nie zakończy się umorzeniem. Nie ma mowy” – powiedział nam wczoraj Kazimierz Olejnik, zastępca prokuratora generalnego.

    Na początku grudnia ub. r. warszawska Prokuratura Apelacyjna po raz czternasty przedłużyła śledztwo w związku z zabójstwem generała Papały. Prokuratorzy zgromadzili już ponad 60 tomów akt, przesłuchali kilkuset świadków, mają też do dyspozycji kilkadziesiąt specjalistycznych ekspertyz.

    Wcześniej Polska zwracała się o pomoc m.in. do policji i prokuratury w Danii, Szwecji, Niemczech i Austrii.
    Marek Papała, były komendant główny policji, został zastrzelony wieczorem 25 czerwca 1998 roku. Kule dosięgły go na parkingu w samochodzie, przed jego własnym mieszkaniem w Warszawie. Generała znalazła jego żona. Nad sprawą morderstwa Papały pracowała specjalnie powołana grupa śledcza. Szybko pojawiły się spekulacje na temat zabójstwa. Mówiono m.in., że Papałę mógł zabić Ryszard Niemczyk, gangster z grupy pruszkowskiej, podejrzany o także o zabójstwo "Pershinga". W grupie „kandydatów” na zabójców Papały wymieniano też Rosjanina Siergieja S. Zarzuty o nakłanianie do zabójstwa i współudział w nim prokuratura postawiła gangsterowi Ryszardowi B. z grupy pruszkowskiej. Zamierza postawić zarzut nakłaniania do morderstwa także Andrzejowi Z. ps. Słowik. Ciągle nieznany pozostaje zleceniodawca zabójstwa
    generała.

    Sonda

    Z jakiego środka transportu w mieście najczęściej korzystasz?

    • autobus (35%)
    • samochód (27%)
    • tramwaj (19%)
    • metro (9%)
    • na piechotę (7%)
    • inne (2%)
    • rower (2%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.