Policjanci z Ochoty rozpracowali sprawę fikcyjnej kradzieży mercedesa z terenu Warszawy. Służbowe auto o wartości 80 000 złotych zostało faktycznie skradzione, ale w miejscu gdzie mężczyzna mieszkał, czyli w ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij


Policjanci z Ochoty rozpracowali sprawę fikcyjnej kradzieży mercedesa z terenu Warszawy. Służbowe auto o wartości 80 000 złotych zostało faktycznie skradzione, ale w miejscu gdzie mężczyzna mieszkał, czyli w Bydgoszczy. 40 letni Mariusz M. bał się powiedzieć o tym swojemu pracodawcy, dlatego wymyślił, że samochód skradziono mu podczas służbowej podróży. Mężczyzna odpowie teraz za składanie fałszywych zeznań, zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie. Za takie oszustwo grozi mu do 8 lat więzienia.

Wszystko wydarzyło się przed długim majowym weekendem. Do komendy przy ulicy Opaczewskiej zgłosił się 40 letni mężczyzna, który powiedział, że podczas spotkania służbowego ktoś ukradł mu auto. Mariusz M. zeznał, że do Warszawy przyjechał w celach służbowych i gdy jadł z klientem kolację z ulicy Grójeckiej skradziono mu mercedesa. Mężczyzna bardzo dokładnie przedstawił przebieg swojego dnia i wszystkie okoliczności związane z kradzieżą samochodu.

Sprawa natychmiast po zgłoszeniu trafiła w ręce kryminalnych. Policjanci analizując wątki wynikające z zawiadomienia, coraz bardziej utwierdzali się, że jest to fikcyjna kradzież. Po prawie dwóch dniach pracy operacyjnej i dochodzeniowej zebrali materiał potwierdzający ich przypuszczenia.

Wtedy postanowili zatrzymać 40 letniego Mariusza M. Mężczyzna został jeszcze raz dokładnie przesłuchany. Podczas kolejnej rozmowy przyznał się, że skłamał. Służbowe auto faktycznie zostało ukradzione, ale w mieście, gdzie mieszka, czyli, w Bydgoszy. A nie jak początkowo twierdził na służbowym spotkaniu w Warszawie. Powodem jego kłamstwa był strach przed pracodawcą. Mężczyzna pomyślał, że jeśli powie, że auto skradziono mu podczas służbowej podróży to szef nie będzie aż tak „zły”.

Mariusz M. za oszustwo, składanie fałszywych zeznań i zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie odpowie przed sądem. Grozi mu nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!