Za znęcanie psychiczne i fizyczne odpowie młoda kobieta, zatrzymana przez policjantów z warszawskiego Śródmieścia tuż po awanturze domowej, którą urządziła wczoraj. O zajściu policjantów powiadomiła matka.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij


Za znęcanie psychiczne i fizyczne odpowie młoda kobieta, zatrzymana przez policjantów z warszawskiego Śródmieścia tuż po awanturze domowej, którą urządziła wczoraj. O zajściu policjantów powiadomiła matka. Dopiero teraz pokrzywdzona zdecydowała się złożyć zawiadomienie o popełnieniu przez córkę przestępstwa mimo, że takie awantury zdarzały się już wcześniej. Wiktorii W. lat 24 grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Pod numer alarmowy policji zadzwoniła zdenerwowana kobieta, mieszkająca w Śródmieściu, która powiedziała że jej córka wszczęła awanturę i grozi jej pozbawieniem życia. Policjanci natychmiast pojechali na miejsce. Kiedy zapukali, drzwi mieszkania otworzyła zapłakana kobieta. Zaczęła od słów: dobrze, że przyjechaliście. Jak się okazało córka pokrzywdzonej, będąc pod znacznym wpływem alkoholu, zaczęła się awanturować. Młoda kobieta zdemolowała mieszkanie, wyzywając swoją matkę. Policjanci zatrzymali 24-letnią Wiktorię W. Badanie alkomatem wykazało u niej prawie 3.5 promila alkoholu.

Bicie, krzyki, awantury, znęcanie fizyczne i psychiczne – to tajemnica wielu polskich rodzin. „O tym, co dzieje się w domu nie powinno mówić się na zewnątrz”, „To jest sprawa rodzinna”, „Przecież nie mamy się gdzie podziać i tak będziemy mieszkać dalej razem, a mówienie o tym głośno pogorszy tylko naszą sytuację” – niejednokrotnie, w taki właśnie sposób ofiary przemocy domowej tłumaczą fakt nie zgłaszania tego typu przestępstw. Ukrywane przez wiele lat, często wychodzą na światło dzienne dopiero wówczas, gdy dochodzi do tragedii. Wówczas opinia publiczna dowiaduje się, że w najbliższym otoczeniu, w bloku zamieszkanym przez wiele rodzin katowano dziecko, znęcano się nad matką, pobito ze skutkiem śmiertelnym starszą osobę. Pokazywana jest tragiczna sytuacja ofiar, mówi się o sprawcach, ale brakuje świadków. Okazuje się, ze nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał, nikt nic nie podejrzewał. Nie są to sprawy pojedyncze, incydentalne przypadki, obok których można przejść obojętnie. Właśnie to, co najgorsze w takich sprawach to obojętność innych i niczym nieuzasadniony strach, które to są sprzymierzeńcami przemocy w rodzinie.

Przestępstwo „czterech ścian” dotyka różne rodziny, zarówno te biedne, patologiczne, w których alkohol jest na porządku dziennym, jak i te bogate z tzw. „dobrych domów”, po których nikt by się tego nie spodziewał. Ofiary tych przestępstw nie potrafią odnaleźć się w takiej sytuacji, nie wiedzą, co mają robić, do kogo się zwrócić o pomoc. Liczą na to, że to, co je spotkało jest tylko incydentem, który już się nie powtórzy. Strach, lęk miesza się ze wstydem, z wiarą w „inną” przyszłość rodziny, w której wydarzyło się jedynie „coś niepokojącego”.
Wiele ofiar zgłaszających przestępstwo przemocy domowej, po kilku dniach wycofuje się ze swoich zeznań. Nie chce uczestniczyć w kolejnych czynnościach, nie chce ścigania sprawców, tłumacząc to „miłością do partnera”, „nadzieją na poprawę sytuacji”, „brakiem wiary w to, że można żyć inaczej - lepiej”. Niestety, zazwyczaj takie osoby, po pewnym czasie ponownie zgłaszają przestępstwo, ponownie żądają ścigania, po czym ponownie się z tego wycofują.

Z myślą o ofiarach przestępstwa „czterech ścian” Policja podjęła próbę stworzenia systemu przeciwdziałania przemocy w rodzinie, starając się zaangażować w to wszystkie podmioty zainteresowane tą problematyką. Sześć lat temu wdrożono procedurę tzw. „Niebieskiej Karty”, która oprócz zagadnień związanych z rejestracją samego przestępstwa, rejestracją śladów jego popełnienia, ukierunkowana jest na pomoc ofiarom przemocy w rodzinie, w zakresie informacji prawnej oraz możliwości dalszej pomocy u innych instytucji, w zakresie motywowania ofiar do żądania ochrony swoich praw oraz ułatwienia dzielnicowemu prowadzenia działań prewencyjnych wobec rodziny, w której dochodzi do przemocy.

Elementem ważnym, wpisanym w procedurę, jest tworzenie lokalnych systemów pomocy ofiarom przy współpracy różnych osób, instytucji i organizacji, analiza i informacja o zagrożeniu przemocą. Warto w tym miejscu podkreślić, że w Komendzie Stołecznej Policji w lutym 2005r. otwarto pierwsze w Polsce Policyjne Centrum do Walki z Przemocą w Rodzinie, mieszczące się w Komendzie Powiatowej w Wołominie.

Partnerami Policji w udzielaniu wsparcia i pomocy ofiarom przemocy, są: Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”, Centra Pomocy Rodzinie, Centra Interwencji Kryzysowej, Gminne i Miejskie Komisje Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Centra Pomocy Psychologicznej, Placówki Służby Zdrowia, Rady Gmin i Powiatów, Pełnomocnicy ds. Uzależnień działający przy Urzędach Miast i Gmin, Towarzystwo Przyjaciół Dzieci, Komitet Ochrony Praw Dziecka, Sądy Rodzinne i Nieletnich, Prokuratury, Ośrodki Pomocy Społecznej, Punkty Konsultacyjno-Informacyjne dla ofiar przemocy w rodzinie.

Zacieśnianie współpracy i koordynacja działań podejmowanych przez różne podmioty, w oparciu o posiadane przez Policję informacje przyczynia się do poprawy efektywności tych działań dla naszego wspólnego dobra.

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!