Gdy pracownik obsługujący kamery monitoringu na Pradze Południe zauważył, że pewien mężczyzna okrada na przystanku śpiącego pasażera, natychmiast powiadomił oficera dyżurnego.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Gdy pracownik obsługujący kamery monitoringu na Pradze Południe zauważył, że pewien mężczyzna okrada na przystanku śpiącego pasażera, natychmiast powiadomił oficera dyżurnego. Po kilku minutach na miejscu był już patrol Policji. Funkcjonariusze zatrzymali złodzieja i odzyskali skradziony telefon. 26-letniemu Jackowi S. za kradzież grozi do 5 lat więzienia.

Kilkanaście minut po 8.00 operatorzy kamer miejskiego monitoringu spostrzegli na jednym z ekranów mężczyznę przeszukującego kieszenie leżącego na ławce przystankowej pasażera. Złodziej wykorzystał sytuację i wyjął mu telefon, schował go do własnej kieszeni i ze zrabowanym aparatem szybko odszedł. O całym zajściu natychmiast został powiadomiony dyżurny, który skierował tam załogę patrolową.

Policjanci błyskawicznie dotarli na przystanek. Pasażer niczego nieświadomy nadal spał na ławce. Funkcjonariusze jednak wiedzieli kogo szukają. Pracownicy monitoringu opisali im dokładnie wygląd sprawcy. Kilkaset metrów dalej spostrzegli idącego ulicą Zamieniecką mężczyznę odpowiadającego podanemu rysopisowi.

Zatrzymano 26-letniego Jacka S. Miał przy sobie telefon, który jak sam przyznał, przed chwilą wyjął z kieszeni śpiącego na pobliskim przystanku człowieka. Sprawcę kradzieży przewieziono do jednostki Policji i umieszczono w policyjnym areszcie. Za przestępstwo, którego się dopuścił, grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!