Policjanci z Bielan zatrzymali 34 – latka, który okradł mężczyznę, z którym spożywał wcześniej alkohol. Zataczającego się Andrzeja Ż. zauważyli na ulicy Conrada patrolowcy.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Policjanci z Bielan zatrzymali 34 – latka, który okradł mężczyznę, z którym spożywał wcześniej alkohol. Zataczającego się Andrzeja Ż. zauważyli na ulicy Conrada patrolowcy. Kompletnie pijany 34 – latek nie potrafił wytłumaczyć, skąd wzięła się w jego plecaku biżuteria i kilka dowodów osobistych. Kryminalni błyskawicznie ustalili, kto padł ofiarą kradzieży. Skradzione przedmioty zostały już zwrócone właścicielowi. Andrzejowi Ż. grozi teraz do 5 lat więzienia.

Kilka minut po godzinie 23 policjanci z bielańskiej prewencji patrolowali ulicę Conrada. W pewnym momencie zauważyli idącego środkiem jezdni mężczyznę. Młody człowiek był wyraźnie pijany, gdyż zataczał się i z trudem utrzymywał równowagę. Policjanci postanowili go wylegitymować. W trakcie interwencji skontrolowali też jego plecak. Bagaż wypełniony był różnymi przedmiotami, a Andrzej Ż. w żaden sposób nie potrafił wytłumaczyć ich pochodzenia. Policjanci znaleźli między innymi monety kolekcjonerskie, biżuterię, telefony komórkowe i kilka dowodów osobistych. Kompletnie pijany 34 – latek (3,5 promila alkoholu we krwi) został zatrzymany i trafił do izby wytrzeźwień.

Sprawą zajęli się dalej kryminalni z Bielan. Na początek musieli ustalić, do kogo należą przedmioty znalezione przy zatrzymanym mężczyźnie. Policjanci przypuszczali, że mogą one pochodzić z kradzieży. Przez kilka godzin sprawdzali wiele informacji, ustalali i przesłuchiwali świadków. W końcu rozwiązali zagadkę. Jak ustalili, Andrzej Ż. spędził wieczór w towarzystwie Macieja R. (30 l.). Mężczyźni, którzy poznali się kilka godzin wcześniej, wspólnie spożywali alkohol w mieszkaniu 30 - latka. Po wypiciu kilku butelek, gospodarz zasnął. Rano zorientował się, że nie ma jego kompana od kieliszka. Razem z nim zniknął i plecak Macieja R. Pokrzywdzony nie wiedział, gdzie szukać nieuczciwego gościa. Poznał go poprzedniego dnia i kompletnie nic o nim nie wiedział. Zanim zdecydował się powiadomić Policję, do jego drzwi już pukali kryminalni. Mężczyzna może mówić o dużym szczęściu, odzyskał wszystkie przedmioty, które skradł z jego mieszkania Andrzej Ż.

Zatrzymany 34 – latek już usłyszał zarzuty. Nie potrafił wyjaśnić motywów swojego postępowania. Jak twierdził, był bardzo pijany i niewiele pamięta. Za kradzież, której się dopuścił, grozi mu do 5 lat więzienia.

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!