Mokotowscy policjanci zatrzymali dwóch oszustów, którzy chcieli wyłudzić z miejscowego banku 20 tysięcy złotych. Cały swój przestępczy proceder zaplanowali na więziennym spacerniaku. 24-letni Robert P.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij




Mokotowscy policjanci zatrzymali dwóch oszustów, którzy chcieli wyłudzić z miejscowego banku 20 tysięcy złotych. Cały swój przestępczy proceder zaplanowali na więziennym spacerniaku. 24-letni Robert P., zza krat wyszedł pierwszy i czekał, aż dołączy do niego młodszy o rok Emil K. Krótko jednak obaj cieszyli się wolnością.

Na trop Emila K., specjaliści zwalczający przestępczość gospodarczą trafili bardzo szybko. Wiedząc, że planuje oszukać bank na 20 tysięcy złotych, policjanci czekali na 23-latka pod placówką. Dali mężczyźnie szansę sfinalizować umowę, jednak na gotówkę oszust już się nie doczekał.

Policjanci z mokotowskiej komendy wiedzieli, że zatrzymany jako pierwszy, nie działał sam. Złożył sfałszowane zaświadczenie o zatrudnieniu, a tym samym o otrzymywanych z tego tytułu dochodach. Mundurowi wiedzieli, że ktoś pomagał Emilowi K. Rzekomo pracował w firmie, która jest zarejestrowana, ale od dłuższego czasu nie funkcjonuje. Wszystko było fikcją, a stróże prawa szybko dotarli do wspólnika 23-latka.

Policjanci nie musieli długo szukać drugiego z mężczyzn. Okazał się nim właściciel niedziałającej firmy. Mimo, to, że przedsiębiorstwo nie funkcjonowało, Robert P., "zadzierając" z prawem, wystawiał dokumenty na nazwisko młodszego kolegi. Cały plan mężczyźni obmyślili na więziennym spacerniaku. 24-latek odbywał tam wyrok za fałszowanie dokumentacji, natomiast Emil K. za przestępstwo rozbójnicze. Pierwszy na wolność wyszedł Piotr P. i do czerwca tego roku czekał na kolegę, aby razem zrealizować swe niecne zamiary.

Specjaliści zwalczający przestępczość gospodarczą podejrzewają mężczyzn o oszustwa w innych placówkach bankowych. Śledczy będą dokładnie sprawdzać, czy zatrzymani mogą mieć związek z innymi, podobnymi przestępstwami.

Teraz Piotr P. i Emil K. tłumaczyć się będą przed prokuratorem. Za to przestępstwo może im grozić kara, nawet do 8 lat więzienia.





Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!