Prawie 2,3 promila alkoholu we krwi miał zatrzymany 26-letni mężczyzna. Jak wstępnie ustalili policjanci z Nasielska, Andrzej J. jechał pijany na skradzionym chwilę wcześniej rowerze.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij


Prawie 2,3 promila alkoholu we krwi miał zatrzymany 26-letni mężczyzna. Jak wstępnie ustalili policjanci z Nasielska, Andrzej J. jechał pijany na skradzionym chwilę wcześniej rowerze. Wyszło też na jaw, że miał już wystawiony sadowy zakaz kierowania pojazdami. Prokurator zastosował wobec niego policyjny dozór.

Wszystko zaczęło się tuż po 10:00. Wówczas to do policjantów z Nasielska dotarła wiadomość, że z pola w okolicach Nowej Wrony skradziono rower. Osoba dzwoniąca przekazała także, w którą stronę uciekł złodziej. Policyjny patrol natychmiast ruszył w pościg. We Wronie policjanci zauważyli dwóch mężczyzn. Jeden z nich stał przy rowerze. Jak się okazało, świadek kradzieży roweru zdołał dogonić i ująć podejrzanego.

Podczas legitymowania rowerzysty policjanci wyczuli od niego silną woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało, że kierowca miał prawie 2,3 promila alkoholu we krwi. Na tym jednak cała sprawa się nie zakończyła, ponieważ po sprawdzeniu w policyjnej bazie danych wyszło na jaw, że Andrzej J. w 2007 roku otrzymał już sądowy zakaz kierowania pojazdami. Do postawionych zarzutów doszedł więc jeszcze jeden o niestosowanie się do poleceń sądu.

Pojazd już wrócił do właściciela, a zatrzymany mężczyzna będzie odpowiadał za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, niestosowanie się do poleceń sądu i kradzież roweru. Na razie prokurator zadecydował o zastosowaniu wobec Andrzej J. środka zapobiegawczego w postaci dozoru policyjnego.

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!