Atakował zwykle w ciągu dnia. Swoje ofiary wybierał wśród kilkunastoletnich dzieci. Grożąc nożem zabierał im telefony komórkowe, ipody i odtwarzacze mp3.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij


Atakował zwykle w ciągu dnia. Swoje ofiary wybierał wśród kilkunastoletnich dzieci. Grożąc nożem zabierał im telefony komórkowe, ipody i odtwarzacze mp3. Wpadł w ręce bielańskich wywiadowców, kiedy przygotowywał się do kolejnego napadu. Śledczy już udowodnili mu kilkanaście rozbojów. Nie wykluczają, że Paweł B. ma ich na swoim koncie znacznie więcej. Dziś sąd zdecyduje o jego tymczasowym aresztowaniu.

Sprawa swój początek miała w połowie września. Do komendy przy ulicy Żeromskiego zgłosił się wtedy zdenerwowany Zbigniew J. Mężczyzna opowiedział policjantom, że kilka godzin wcześniej jego syn został napadnięty i obrabowany. Jakiś mężczyzna grożąc dziecku nożem zabrał mu telefon komórkowy. Przesłuchującym pokrzywdzonego funkcjonariuszom zależało na tym, by zebrać jak najbardziej dokładne informacje o rozbójniku i okolicznościach zdarzenia.

Poszukiwaniem przestępcy od razu zajęli się też kryminalni z bielańskiej komendy. Skrupulatnie analizowali wszystkie, nawet najdrobniejsze informacje. Ustalono bardzo dokładny rysopis sprawcy. Monitorowano środowisko przestępcze i typowano osoby, które mogły mieć związek z tym zdarzeniem.

Tymczasem do bielańskiej komendy zaczęli się zgłaszać kolejni pokrzywdzeni. Z analizy ich zeznań wynikało, że napastnik atakuje przede wszystkim nieletnich, których zastrasza nożem. Zabiera im najczęściej telefony komórkowe, Ipody i odtwarzacze mp3. Pracujący nad tą sprawą funkcjonariusze operacyjni wytypowali miejsca, gdzie najczęściej dochodziło do napadów. Rysopis napastnika przekazano wszystkim patrolom pełniącym służbę na Bielanach. Postawieni w stan gotowości policjanci czekali na kolejny ruch przestępcy.

Dochodziła godzina 14.00, gdy wywiadowcy zauważyli go przy ulicy Mickiewicza. Wygląd mężczyzny odpowiadał rysopisowi ustalonemu przez operacyjnych. Młody człowiek szedł za dziewczyną rozglądając się nerwowo na boki. W pewnym momencie wyjął z kieszeni nóż. Policjanci nie czekając ani chwili wkroczyli do akcji. Kiedy rozbójnik zorientował się, że wpadł w zasadzkę, zaczął uciekać. Po dynamicznym pościgu trafił w ręce wywiadowców.

Paweł B. został zatrzymany. Przewieziono go następnie do komendy na Bielanach. Wtedy wyszło na jaw, że mimo młodego wieku 19 – latek ma bogatą przeszłość kryminalną. Był już karany za rozboje i ponad 2 lata spędził w schroniskach dla nieletnich. Obecnie był poszukiwany przez sąd na Woli w celu doprowadzenia do zakładu poprawczego.

Policjanci przez kilka godzin wykonywali czynności z udziałem zatrzymanego. Udowodnili już, że jest on sprawcą, co najmniej 9 rozbojów popełnionych na terenie Bielan. Śledczy nie wykluczają, że takich przestępstw może on mieć na koncie znaczenie więcej. Jak ustalili, schemat jego działania był zawsze taki sam. Jego ofiarami padały osoby nieletnie. Grożąc im nożem zabierał wartościowe przedmioty, które dzieci miały przy sobie. Sprzedawał je następnie na Stadionie X – lecia lub przekazywał paserowi. Policjanci dotarli już do Roberta K., który przyjmował od rozbójnika skradzione przedmioty. W trakcie przeszukania jego mieszkania odzyskali profesjonalny rower sportowy o wartości 10.000 złotych i zegarek pochodzący z rozbojów. Paser już został przesłuchany, a prokuratura zastosowała wobec niego dozór policyjny.

Wczoraj Paweł B. usłyszał kilkanaście zarzutów, a dziś sąd zdecyduje o jego tymczasowym aresztowaniu. Grozi mu do 12 lat więzienia.

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!