Najpierw włamywali się do samochodów, kradli kołpaki, nawigacje satelitarne, anteny samochodowe do CB, a później sprzedawali swój łup na jednej z aukcji internetowej.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij


Najpierw włamywali się do samochodów, kradli kołpaki, nawigacje satelitarne, anteny samochodowe do CB, a później sprzedawali swój łup na jednej z aukcji internetowej. Złodzieje wpadli dzięki monitorowaniu sieci Internet oraz pracy operacyjnej.

Gdy na terenie Ursusa zaczęły się drobne włamania do samochodów policjanci od razu wkroczyli do akcji. Kilka spraw kradzieży, które zostały zgłoszone w komisariacie były do siebie bardzo podobne. W każdej z nich ginęły kołpaki, anteny samochodowe do CB lub nawigacje satelitarne. Każda kradzież była dokonywana w podobnych godzinach i w podobny sposób. Policjanci połączyli ze sobą te wszystkie sprawy i przekazali kryminalnym. Operacyjni szybko ustalili, że na ich terenie musi działać złodziej.

Już w kilka dni później dzięki pracy operacyjnej i monitorowaniu sieci Internet namierzyli złodzieja. Jak się okazało złodziej wystawiał na aukcjach do sprzedaży skradzione łupy. Pozostało im tylko ustalenie, gdzie może przebywać mężczyzna. To okazało się bardzo łatwe. Kryminalni wykorzystali najnowsze metody i formy pracy operacyjnej i już następnego dnia zapukali do mieszkania, gdzie mógł ukrywać się złodziej. W lokalu przy ul. Dzieci Warszawy zatrzymali 20 letniego Leszka R. Młody człowiek był zaskoczony widokiem policjantów. Nie spodziewał się, że zostanie „namierzony”.

Podczas przesłuchania w komisariacie przyznał się, że od około 2 miesięcy dokonywał kradzieży. Jak powiedział, swój łup sprzedawał później na jednej z aukcji internetowych. Mimo, że złodziej został zatrzymany to policjanci szukali dalej. Wiedzieli, że młody człowiek nie mógł sam dokonywać kradzieży. Jak się później okazało, mieli rację.

Leszka R. zgubiła…głupota. Młody człowiek zapisywał sobie w telefonie komórkowym daty i miejsca kradzieży, kody PIN, hasła do kont internetowych, loginy do aukcji. W ten sposób kryminalni trafili do drugiego złodzieja. Jego również zatrzymali w mieszkaniu przy ulicy Dzieci Warszawy. 21 letni Dominik J. dołączył do swojego kolegi.

Obaj przyznali się do popełnienia wielu przestępstw. Powiedzieli, że kradzieży dokonywali od około 2 miesięcy. Młodzi ludzie działali głównie na terenie Ursusa. Leszek R. i Dominik J. noc spędzili w policyjnej celi. Dziś dochodzeniowy postawią im zarzuty. Grozi im nawet do 5 lat więzienia.

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!