Policjanci z żoliborskiej prewencji zatrzymali mężczyznę podejrzewanego o usiłowanie zabójstwa. Kompletnie pijany Robert K. rzucił się z nożem na swojego sąsiada i zadał mu kilkanaście ciosów. Adam Sz.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Policjanci z żoliborskiej prewencji zatrzymali mężczyznę podejrzewanego o usiłowanie zabójstwa. Kompletnie pijany Robert K. rzucił się z nożem na swojego sąsiada i zadał mu kilkanaście ciosów. Adam Sz. trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Zatrzymany mężczyzna zostanie dziś przesłuchany. Grozi mu dożywocie.

Kilka minut przed godziną 23 policjanci z żoliborskiej patrolówki otrzymali wezwanie na ulicę Słowackiego. Z informacji przekazanej przez dyżurnego wynikało, że w jednym z mieszkań doszło do awantury. Mundurowi już po chwili byli na miejscu. Kiedy wchodzili do klatki schodowej usłyszeli krzyki i wołanie o pomoc. Na korytarzu funkcjonariusze dostrzegli ślady krwi, a w jednym z mieszkań znaleźli rannego mężczyznę. Cały zakrwawiony Adam Sz. miał obrażenia na całym ciele. Na miejsce zostało wezwane pogotowie ratunkowe.

Policjanci natychmiast zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a następnie zaczęli ustalać przebieg i okoliczności przestępstwa. Z ich informacji wynikało, że do mieszkania Adama Sz. zaczął dobijać się mężczyzna zajmujący jeden z sąsiednich lokali. Od dłuższego czasu hałasował on na klatce schodowej i dobijał się do drzwi sąsiadów. Adam Sz., chcąc sprawdzić, co się stało, otworzył drzwi. Wtedy zobaczył Roberta K., który trzymał w ręku nóż. Nagle kompletnie pijany 46 – latek rzucił się na mężczyznę i zaczął na oślep zadawać ciosy. Zaniepokojeni hałasem sąsiedzi wybiegli na klatkę schodową. Kiedy zobaczyli co się stało, natychmiast zadzwonili na Policję. Uzbrojony napastnik uciekł do swojego mieszkania.

Policjanci po ustaleniu przebiegu zdarzenia od razu skierowali swoje kroki do lokalu zajmowanego przez napastnika. W mieszkaniu panowała kompletna cisza i nikt nie otwierał drzwi. Funkcjonariusze podjęli decyzję o ich wyważeniu. Na miejsce wezwano straż pożarną. Funkcjonariusze otoczyli budynek by odciąć mężczyźnie wszystkie ewentualne drogi ucieczki. Kiedy strażacy wyważyli drzwi, policjanci weszli do środka. Robert K. leżał na łóżku. Całe jego ubranie było poplamione krwią. Na widok mundurowych mężczyzna wpadł w szał. Próbował uciec z mieszkania, szarpał się i wyrywał. Policjanci natychmiast go jednak obezwładnili. Skuty kajdankami trafił do komisariatu przy ulicy Rydygiera. Tu okazało się, że mężczyzna jest pijany. W wydychanym powietrzu miał 2,2 promila alkoholu. Trafił do izby wytrzeźwień.

W mieszkaniu, w którym doszło do tragedii, dochodzeniowcy i technicy kryminalistyki przez wiele godzin zabezpieczali ślady i dowody przestępstwa. Znaleźli m. in. nóż kuchenny, którym Robert K. zadał kilkanaście ciosów. Ranny mężczyzna trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Obecnie trwają przesłuchania świadków. Policjanci ustalają, co było przyczyną takiego zachowania zatrzymanego 46 – latka. Robert K. zostanie dziś przesłuchany przez prokuratora, który najprawdopodobniej będzie wnioskował o jego tymczasowe aresztowanie. Za usiłowanie zabójstwa Robertowi K. grozi dożywocie.

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!