Barber shop, czyli z wizytą u golibrody [zdjęcia]

Broda wciąż jest w modzie. Zobaczcie zdjęcia z barber shops.

Brodaczy spotkamy niemal na każdym kroku: na ulicy, w tramwaju czy autobusie. W końcu kto z nas nie słyszał o ogłoszonych szumnie kilka miesięcy temu w internecie narodzinach tzw. mężczyzny lumberseksualnego, czyli takiego z zadbaną, gęstą brodą, ubierającego się jak drwal? Koszula w kratę, grube terenowe buty, wytarte dżinsy czy kamizelka to ich znaki firmowe. Moda na noszenie brody ma jednak znacznie dłuższą historię, w końcu lubują się też w takim stylu chociażby hipsterzy.
- To tak naprawdę powrót zjawiska z wcześniejszych czasów, bo mężczyźni dbający o wygląd zawsze korzystali z usług balwierzy. Robili to po prostu w salonach fryzjerskich. W czasach PRL chodzenie do golibrody było czymś oczywistym - tłumaczy Mateusz Wilkuniec, pracujący w Barber Shop 4 M.E.N. we Wrocławiu. - Teraz zaczęły powstawać osobne salony do pielęgnacji brody. Zwłaszcza, że nie w każdym salonie fryzjerskim znajdą się śmiałkowie, chcący zająć się brodą. Dlatego w ciągu ostatnich dwóch lat zauważyliśmy wzrost liczby klientów chcących stylizować brody o jakieś 60-70 procent - dodaje, sięgając jednocześnie po charakterystyczny spryskiwacz zrobiony z... pustej butelki po Jacku Danielsie.

Jego zdaniem trudno zadbać o dłuższą brodę w domowym zaciszu, używając jedynie trymera i mydła. Samo jedzenie białka w dużych ilościach, co pobudza zarost, też nie na wiele się zda. A brodacz, chodzący po ulicy i ciągle drapiący się po swoim zaroście czy szyi nie wygląda zbyt estetycznie.

W typowym barber shopie możemy oczywiście zażyczyć sobie zgolenia brody do zera. Można jednak zdecydować się tylko na jej podcięcie, nadanie odpowiedniego kształtu i precyzyjnych konturów. Do tego dochodzi golenie brzytwą przez profesjonalistę, bez ryzyka zacięcia oraz na koniec różne toniki i olejki zapachowe, by zmniejszyć uczucie swędzenia.

Dla brodacza dbającego o swój wizerunek wizyta w barber shopie to konieczność co najmniej raz na tydzień. A czy wśród klienteli barber shops dominują jakieś określone style noszenia brody, np. na wikinga? - Nie widzę takich głównych tendencji, ilu jest mężczyzn, tyle gustów. W zasadzie brody noszą wszystkie subkultury, od hipsterów po harleyowców. W końcu każdy facet potrzebuje niekiedy poczuć się bardziej męskim i pewnym siebie - śmieje się Adam Kania.

Zobacz też:

źródło: Co za tydzień/X-News

Wideo

Arkadiusz Gołka

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3