Bieg z potrzeby serca. Robert Sadowski wystartuje w ekstremalnych zawodach

Tomasz Czarnecki

Robert Sadowski jest współwłaścicielem firmy transportowej, ale stawia sobie za cel coś więcej niż przewożenie towaru z miejsca A do miejsca B. Biegacz-amator już wkrótce wystartuje w ekstremalnych zmaganiach „Baikal Ice Marathon”, a jego misję stanowi zebranie pieniędzy dla chorego chłopca. Tej jednoosobowej akcji patronuje naszemiasto.pl.

To jeden z najtrudniejszych maratonów na świecie. Zawodnicy biegną po zmarzniętym jeziorze z jednego brzegu na drugi. Temperatura odczuwalna może sięgać -30 stopni Celsjusza. Robert Sadowski nie jest zawodowym biegaczem, robi to z czystej pasji i postawionego sobie celu pomocy niepełnosprawnemu dziecku. Ma jednak świadomość z trudności i niebezpieczeństw jakie czekają go podczas „Baikal Ice Marathon”.

Mróz pomaga

- Pokrywa lodu w czasie zawodów i na długo przed jest co prawda stale monitorowana, ale pewne ryzyko zawsze istnieje. Liczba zawodników ze względu na bezpieczeństwo imprezy zwykle pozostaje ograniczona do około 100 osób Podobno niektórzy zawodnicy odczuwają ogromny ból brzucha i płuc. Po dotarciu na metę biegacz niemal natychmiast zostaje zabrany do hotelu. Dlatego podczas przygotowań przede wszystkim stawiam na „wyrobienie” odpowiedniej siły. Biegam około 100 km tygodniowo, czasami dwa razy dziennie rano i wieczorem, jednorazowo nie więcej niż 15 km. W weekend pływam na basenie. Całe szczęście, że zrobiło się mroźno i mogę sprawdzić wydolność w trudniejszych warunkach – dodaje Sadowski.

Czytaj też: Longboardowe Tłuste Czwartki. "Bo chodzi o to, żeby dobrze się bawić" (rozmowa NaM)

Ferie zimowe Sadowski spędził w górach – dzieci jeździły na nartach i sankach, on biegał. - Pewnych rzeczy już nie przeskoczę. Nie korzystam z rad żadnego trenera personalnego, próbuję sam się przygotować. Wyniki bowiem są dla mnie nieistotne, liczy się pasja i cel. Choć może kiedyś zacznę zerkać w tabelki czasowe… - śmieje się biegacz-amator.

Medale w szermierce

Prezes firmy transportowej stosuje specjalną dietę przygotowaną przez Justynę Mizerę dietetyka sportowego. – Kilka dni przed startem zamierzam się z nią spotkać, by uzgodnić szczegóły związane z odżywianiem. Do Rosji zabieram dwie pary skarpet, specjalne obuwie, bieliznę termoaktywną, kurtkę osłaniającą od wiatru, kominiarkę, czapkę, rękawiczki, polar, okulary… - dodaje Sadowski.

Ekstremalny bieg to jednak tylko krok do celu jaki stawia sobie Robert Sadowski. A jest nim pomoc 12-letniemu Przemkowi. - To wesoły roześmiany chłopiec, którego największą pasją w życiu jest sport. Interesuje się tak naprawdę każdą dyscypliną, a od trzech lat uprawia szermierkę, zdobywając już medale na mistrzostwach Polski młodzików – opowiada Sadowski.

Marzenia o maratonie

Życie Przemka jednak jest dalekie od tych jakie prowadzą jego rówieśnicy. Chłopiec urodził się z przepukliną oponowo - rdzeniową, która spowodowała, że musi poruszać się na wózku inwalidzkim Mimo to ambitnie trenuje. Jego rodzice starają się, żeby jego życie było podobne jak dzieci zdrowych: zabierają go do kina, parku, wyjeżdżają w góry, nad morze – poświęcają niemal całe życie dla niego. Oczywiście muszą też jeździć do różnych specjalistów, chodzą na rehabilitacje, kupują różne przyrządy ortopedyczne. To wszystko wymaga nakładów finansowych i to wcale niemałych.

KONKURS: Zimowe szaleństwo w Twoim mieście. Prześlij zdjęcie i wygraj!
- Rodzice Przemka nigdy otwarcie nie prosili o pomoc, ale widzę jak wiele poświęcają dla dziecka. Przemek kocha sport, bo to jedyna droga do w miarę normalnego życia. Chciałbym żeby mógł on dalej trenować i rozwijać swoje pasję a do tego trzeba niestety pieniędzy. Kto wie, może kiedyś razem weźmiemy udział w maratonie… – marzy Sadowski.

Każdy może pomóc
Naszemiasto.pl objęło patronat na biegiem Roberta Sadowskiego. Ale pomóc może każdy Czytelnik. Wystarczy przeznaczyć 1 procent swojego podatku.
Wpisujemy w rozliczeniu KRS 0000037904
W polu "informacje uzupełniające": 4661 Wojda Przemysław.
Lub wpłacić darowiznę na konto: Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą", Bank BPH S.A 61 1060 0076 0000 3310 0018 2660, tytułem: 4661 Wojda Przemysław - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.

Wideo

polecane: MiauCzat: Wiktoria Gąsiewska o miłości do Adama! Kiedy ślub?

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

06.03.2015, 13:32

Robert już wrócil cały i zdrowy. Gratuluję i pozdrawiam.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3