Bieganie po schodach, czyli sposób na kondycję

Basia Woźnica

Dla większości wejście po schodach na ósme czy dziesiąte piętro wydaje się mordęgą. Są tacy, co po kilka razy pokonują 40 pięter. I mają z tego niezłą zabawę. Bieganie po schodach zdobywa coraz większą popularność.

Biegi po schodach odbywają się w najwyższych wieżowcach na całym świecie. Moda na taką formę aktywności narodziła się w Stanach Zjednoczonych, kiedy w Nowym Jorku stanął Empire State Building. Po otwarciu tego gmachu przy jego wejściu zaczęły się gromadzić tłumy amatorów chętnych do pokonania 1576 schodów. Rekordziści wbiegają na 86. piętro w 10 minut!

Bieganie po schodach w Polsce

W Polsce pierwsze zawody w bieganiu po schodach były rozgrywane we Wrocławiu w nieistniejącym już dziś gmachu Poltegoru. Teraz najbardziej znane w Polsce zawody w bieganiu po schodach odbywają się w warszawskim biurowcu Rondo 1 przy rondzie ONZ. W tym roku na mecie wyścigu stanie 500 chętnych, którzy będą mieli do pokonania 37. pięter i 836 schodów. O popularności tej imprezy świadczy to, że pula pakietów startowych rozeszła się w rekordowym czasie 25 minut!

Bieganie po schodach - sposób na kondycję

Na Facebooku powstała grupa "Biegamy po schodach". Jej inicjatorem jest Michał Janas. Grupa regularnie spotyka się i wchodzi po schodach na najwyższe stołeczne budynki. Przyłączyć mogą się do niej osoby pełnoletnie. Jak przekonuje Janas nie trzeba specjalnego przygotowania aby przejść 48. pięter. A z każdym treningiem kondycja się poprawia.

Czytaj także: Studio fitness Ewy Chodakowskiej: byliśmy na treningu [ZDJĘCIA]

Michał Janas jest ratownikiem medycznym i po raz pierwszy z biegami po schodach zetknął się podczas ćwiczeń strażaków w Pałacu Kultury i Nauki. Wtedy po raz pierwszy pomyślał o tej formie aktywności. A że najlepiej trenuje się się z innymi dlatego zainicjował na Facebooku grupę. Teraz liczy ona już prawie 300 członków. – Regularne treningu rozpoczęliśmy w grudniu. Szczególnie teraz, zimą to doskonała alternatywa dla biegania w terenie. W treningach bierze udział od 20 do 40 osób – mówi Janas.

Na razie grupa korzysta z trzech warszawskich budynków: Pałacu Kultury i Nauki, hotelu Marriott i InterContinental. – Administracja tych budynków z dużą przychylnością odniosła się do naszej propozycji i udostępniła nam klatki schodowe na których możemy trenować. Szukamy ciągle kolejnych budynków, w których będziemy mogli trenować – dodaje Janas

Bieganie po schodach - zabawa zaczyna się po 20. piętrze

- Kiedyś nie wyobrażałam sobie wejścia na 8. piętro, wczoraj trzy razy weszłam na 40. piętro w hotelu Mariott . To daje ogromną satysfakcję - powiedziała nam Ania Ścibisz, która od kilku tygodni bierze udział w treningach warszawskiej grupy „Biegamy po schodach”. Jak mówi zawsze ilekroć opowiada znajomym o tej dyscyplinie na ich twarzach pojawia się uśmiech. - Lubię tę formę aktywności przede wszystkim za to, że mogę pokonywać swoje słabości – dodaje. Podobnie jak fakt, że regularne treningi dają widoczne rezultaty w postaci poprawy kondycji.

Ludzie biorący udział w treningach podkreślają, że najtrudniejsze jest chyba zmęczenie dopadające w połowie drogi, kiedy widać, że do pokonania jest jeszcze całkiem spora odległość. - Po 25. piętrze jestem bardzo zasapana i nie tyle mam zmęczone mięśnie, co po prostu nie mogę złapać oddechu. Ale jest jedna istotna sprawa: wystarczy, że ludzie obok mnie idą dalej i ja wtedy ja też idę – mówi Dorota Mikłaszewicz.
Jak podkreśla Michał Janas tak naprawdę nie potrzeba specjalnego przygotowania aby wejść na 30. czy 40. piętro. – Na treningi przychodzą też nowi ludzie, którzy po raz pierwszy próbują się zmierzyć z takim wyzwaniem. I bez problemu potrafią wejść na 40. piętro. Nawet trzy razy – zapewnia inicjator wspólnych treningów.

Dlatego we wspólnych biegowych treningach chce wziąć udział również Małgosia Adamiak. – Michał jest bardzo pozytywną osobą i „zaraził” mnie swoim optymizmem, mówił: „Gosia dasz radę swoim tempem, będzie fajnie, wszystko Ci pokażemy”.

Bieganie po schodach - mistrz opowiada

Piotr Łobodziński, najszybszy polski biegacz po schodach. Zdobywca Pucharu Świata.

W 2011 roku spróbowałem po raz pierwszy bez specjalnego przygotowania i poszło mi zaskakująco dobrze. Rok 2013 skończyłem na pierwszym miejscu w Pucharze Świata, co jest dla mnie dużym sukcesem. Z pewnością pociągające i w pewnym sensie działające jak narkotyk jest wygrywanie. Jestem jednym z najlepszych w towerrunning na świecie, więc stając na starcie każdych zawodów celuję na najwyższy stopień podium i często na nim staję. Lubię rywalizację, ekstremalny wysiłek i satysfakcję na mecie. To naprawdę wciąga.

W tygodniu biegam około 100 km, dwa razy w tygodniu wbiegam 15-krotnie na 10. piętro bloku, w którym mieszkam.
Jakie odczucia się ma po wbiegnięciu na najwyższe budynki świata?
Chyba, w większości przypadków ulgę, że to już koniec. Następnie człowiek dochodzi do siebie przez jakieś 10 min., więc wtedy się dużo nie rozmyśla. Boli wszystko, nogi, ręce, głowa, płuca. Po kilku minutach można spróbować się podnieść i jeśli nie był to start masowy zapytać o uzyskany czas i zajęte miejsce. Następnie można cieszyć się z pudła oglądając przy okazji panoramę wielkiego miasta z wysokości np. 400 metrów.

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

20.02.2014, 00:23

Pod ziemią to się biega w Bochni :) Te podziemne piętra na ogół nie mają takiej wysokości jak te nad ziemią.

18.02.2014, 21:08

InterContinental-43 nad ziemią i 5 pod ziemią

18.02.2014, 21:08

InterContinental-43 nad ziemią i 5 pod ziemią

18.02.2014, 13:00

Witam. Skoro mistrz w bieganiu po schodach Piotrek Łobodziński biega na 10 piętro to w jakim celu Pan "Michał Janas" zachęca ludzi do biegania na 30 piętro Pałacu Kultury i Nauki?.. Ja nie widzę w tym żadnego sensu poza byciem króliczkiem mediów. To tak jakby osoba chętna chciała ukończyć maraton i przez 3 dni w tygodniu biegała by 42 KM treningowo. Wiele osób startujących w biegu na szczyt Rondo 1 nigdy wcześniej nie biegała w takich ekstremalnych zawodach, większość z nich nawet nie była u lekarza sportowego sprawdzić m.in. swoją wydolność więc zapraszanie do pokonywania całości dystansu biegu na szczyt rondo 1 dla takich osób jest zabójczo złe. Ale najciekawszy jest fakt - treningi są bezpłatne ale jeśli chcesz się odwdzięczyć prosimy o wpłatę dowolnej kwoty na zakup sprzętu medycznego: Fundacja Wsparcia Ratownictwa RK. Skoro ktoś pomaga za darmo nie może prosić o wynagrodzenie w postaci darowizny. Od lat wiemy że takie fundacje przekazują tylko 10% ze 100% na konkretny cel a reszta idzie w kieszenie osób zarządzających fundacją.

18.02.2014, 10:58

...Jak przekonuje Janas nie trzeba specjalnego przygotowania aby przejść 48. pięter... - To w Warszawie jest 48 piętrowiec?...

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3