Nie lubisz samotnych biegów i chciałbyś znaleźć kogoś do towarzystwa, ale nikt z Twoich znajomych nie jest chętny? Spróbuj zaangażować w bieganie swojego czworonoga. Podpowiadamy, jak trenować, aby była to przyjemność i dla Ciebie, i dla niego.


Nurtuje was też pewnie kwestia częstotliwości biegania z psem. To również zależy od indywidualnych predyspozycji nie tylko zwierzęcia, ale i człowieka. Psa, podobnie jak siebie, trzeba do biegu przygotować. Musimy więc wspólnie się rozgrzać, dodatkowo należy pamiętać o uprzednim spacerze fizjologicznym, podczas którego zwierzak będzie mógł załatwić swoje potrzeby. - Pod żadnym pozorem nie możemy naszego psa karmić przed treningiem, bo grozi to skrętem jelit i żołądka - ostrzega behawiorystka z Akademii 4 Łapy.

Kiedy już zaczniemy bieg, musimy dostosować tempo do możliwości pupila. Jeśli będziemy biec zbyt szybko, możemy doprowadzić do zakwasów, które w teorii nie są niebezpieczne, ale gdy zlekceważymy objawy przemęczenia u psa i następnego dnia również wyjdziemy z nim pobiegać, możemy doprowadzić do stanów zapalnych.

Biegnąc, pamiętajmy o tym, że pies, tak samo jak my, musi pić. Pies chłodzi się głównie przez zianie, część potu oddaje też przez jedną część swojego ciała, czyli stopy. Nie wolno go jednak poić zbyt intensywnie, to raczej zwilżenie języka, gdyż zalegająca woda może doprowadzić do skrętu jelit lub żołądka.

Trening możemy urozmaicać. - Niewiele osób wie, że można stosować interwały. Są one bardzo istotne zwłaszcza dla młodych psów. Generalnie plan należy dobierać indywidualnie. Jeśli i my, i nasz pies, jesteśmy już zahartowanymi sportowcami, możemy biegać nawet codziennie, ale modyfikować trasę pod względem dystansu i tempa - mówi Katarzyna Bargiełowska. - W przypadku wyższego poziomu zaawansowania, możemy też psa podkarmiać ciasteczkami energetycznymi.

Jeśli wybieramy się w dłuższą trasę, nie zapomnijmy zabrać ze sobą apteczki. Warto mieć przy sobie również zapasowy bucik dla psa w razie zranienia łapy. W trakcie interwałów należy robić przerwy i sprawdzać reakcję mięśni, a także pozwolić psu się załatwić. Po biegu pamiętajmy o masażu powysiłkowym i relaksacyjnym. Aby nie zrobić naszemu czworonogowi krzywdy, nie biegajmy z nim w największe upały. - Wybierajmy raczej godziny wieczorne lub poranne - radzi Bargiełowska.

Istotnym elementem treningu jest też dobór terenu. - Jeśli mamy do czynienia z młodym psem, powinniśmy biegać po płaskim terenie. Wraz ze wzrostem masy mięśniowej, możemy różnicować teren. Również ważna jest powierzchnia. Nie biegajmy tylko i wyłącznie po betonie, bo grozi to ścieraniem poduszek. Najlepiej wybierać trawę lub piasek. Sprawdzajmy, czy na ścieżce nie ma potłuczonego szkła - zastrzega instruktorka z Akademii 4 Łapy.

Nasuwa się jeszcze pytanie, czy lepiej trenować, mając psa na smyczy czy puszczonego luzem. - Gdy mamy psa pod kontrolą i biegamy po bezpiecznym terenie, czyli z dala od ludzi i samochodów, możemy puścić go wolno. Ja jednak uważam, jako instruktor i behawiorysta, że psa lepiej mieć przypiętego do siebie. Są do tego specjalne pasy dogtrekkingowe, liny amortyzujące, szelki. W lesie zwierzę obowiązkowo powinno być na smyczy i pod naszą kontrolą - kończy Bargiełowska.

Czytaj też: Zabierz PIESia do Międzylesia, czyli nietypowy bieg dla czworonogów i ich właścicieli


Zobaczcie też: Orlen Warsaw Marathon 2015: ZDJĘCIA UCZESTNIKÓW

Biegi w Polsce

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!