"Bili aż ciało odchodziło do kości...". Piekło obozu w Forcie III w Pomiechówku

Wojciech Rodak

Obóz przejściowy w podwarszawskim Forcie III w Pomiechówku był jedną z najgorszych niemieckich katowni ma Mazowszu. W jego murach bestialsko torturowano i mordowano tysiące Polaków. Mimo swojej wartości historycznej, brakuje instytucji chętnych do stworzenia tam muzeum. Poniżej dalsza część artykułu.

Wspomnienia więźniów z obozu w Pomiechówku są wstrząsające. Niemieccy strażnicy – wśród których było wielu volksdeutschów z okolicznych miejscowości – wyróżniali się barbarzyńskim sadyzmem i okrucieństwem.

- Gdy rozdawałyśmy więźniom miski z jedzeniem — wspominała Sabina Wrona — jeden z nich nie wziął swojej lecz sąsiada, gdyż widział w niej parę kawałków brukwi. Wówczas doskoczył do niego jeden z esesmanów i bijąc go strasznie kijem po plecach przetrącił więźniowi krzyż, także już więcej nie podniósł się z ziemi.

- Widziałam z celi trzech Polaków, których przywieziono z Serocka, byli bardzo pobici, że o własnych siłach nie mogli wejść do celi – relacjonowała Antonina Brzezińska więziona w forcie w 1943 r. - Czołgali się na łokciach i kolanach, krew sączyła się przez ich ubrania. Tych trzech pobitych szarpały psy na korytarzu.

Niemniej drastyczna jest opowieść Władysława Pruszyńskiego o śmierci niejakiego Bachmana z Nowego Dworu Mazowieckiego. - Bili go dwaj gestapowcy z Niemiec, jeden o nazwisku Schulc, drugiego nazwiska nie znam – wspominał - W czasie pierwszego przesłuchania Bachman nie przyznał się, do stawianych mu zarzutów, a po drugim przesłuchaniu odpadały mu kawałki ciała i po trzech dniach zmarł.


Plan Fortu III

Reduta Modlina

Fort III znajduje się pomiędzy Nowym Dworem Mazowieckiem a Pomiechówkiem, tuż przy drodze krajowej nr 62. Wzniesiono go w latach 1883-1888, jako część fortyfikacji Twierdzy Modlin. Wówczas była to budowla bardzo nowoczesna. Ma kształt trapezu i jest otoczona suchą fosą. Wyposażono ją m. in. w ceglane koszary szyjowe 17-komorowe, przykryte ziemią. Każda z komór ma powierzchnię 80 m2. To w nich w czasie II wojny Niemcy urządzili cele dla więźniów.

W II Rzeczpospolitej Fort III pełnił funkcję militarną. Służył jako skład amunicji Twierdzy Modlin. W czasie kampanii wrześniowej obsadził go 36. Pułk Piechoty Legii Akademickiej. Żołnierze ci przez przeszło dwa tygodnie dawali odpór niemieckim szturmom. Poddali się dopiero, gdy skapitulowała Warszawa.

Poniżej znajdziecie historyczne i współczesne zdjęcia obiektu:

Obóz dla przesiedleńców

Na jesieni 1939 r. Niemcy przyłączyli północną część Mazowsza do Rzeszy. Pomiechówek znalazł się na terenie tzw. Rejencji Ciechanowskiej. Okupanci rozpoczęli wówczas operację wysiedlania z tych obszarów Żydów i Polaków do Generalnej Guberni. Od grudnia 1939 r. do 1942 r. ten los spotkał przeszło 25 tys. polskich chłopów. Zanim trafili oni do miejsc przeznaczenia, przebywali w obozach przesiedleńczych. Jeden z nich utworzono w Forcie III.

Warunki w obozie były tragiczne. Ludzie spali na gołej betonowej podłodze, w przepełnionych celach – w niektórych byli stłoczeni tak, że nie mogli nawet usiąść. Panował straszny głód. Więźniom wydawano raz dziennie rozwodnioną zupę z brukwi i buraków pastewnych.

Panowały rządy terroru. Niemieccy strażnicy okrutnie bili wysiedleńców i znęcali się nad nimi. Wielu umierało.

Na łasce Hoppenbluma

Do czerwca 1941 r. obóz w Forcie III opuścili wszyscy polscy więźniowie. Ich miejsce zajęło kilka tysięcy Żydów z przepełnionych okolicznych gett m.in. w Nowym Dworze Mazowieckim, Płońsku, Mławie, Ciechanowie i Sierpcu.

Żydów traktowano jeszcze większą bezwzględnością. Masowo ginęli z głodu, w wyniku mnożących się chorób, bici i rozstrzeliwani przez strażników. Co szczególnie bolesne, wycierpieli wiele ze strony swoich współwyznawców z 9-osobowej milicji żydowskiej, dowodzonej przez Majlocha Hoppenbluma z Nowego Dworu Mazowieckiego. Ten ostatni zwykł chodzić po celach i bić więźniów bez żadnej przyczyny. Należało mu było ustępować z drogi jak Niemcom. To on rabował paczki z żywnością przysyłane przetrzymywanym przez okoliczne judenraty. Wreszcie dokonywał selekcji chorych Żydów – tych, których wskazał, Niemcy od razu rozstrzeliwali w obawie o wybuch epidemii. Jak jakiś nieszczęśnik chciał dalej żyć, musiał go przekupić. W ten sposób Hoppenblum szybko się wzbogacił. Jego rozzuchwalenie zaczęło przeszkadzać Niemcom. W końcu, po interwencji płońskich Żydów, Majlocha powieszono.

Od początku do połowy sierpnia 1941 r. w obozie represje przybrały na sile. Pijani esesmani wybierali najładniejsze dziewczyny z cel i je gwałcili. Wykopano masowe groby. Przez kilka dni trwały masowe rozstrzeliwania.

Ocalałych Żydów wywieziono do getta warszawskiego. Tam ich relacje z Pomiechówka zebrali członkowie organizacji Oneg Szabat Emmanuela Ringelbluma.

Krwawa katownia

Po wywiezieniu Żydów Fort III w Pomiechówku przerobiono na więzienie karno-śledcze. Przetrzymywano w nim członków podziemia (AK, PPR i NSZ), chłopów podejrzanych o wspieranie partyzantki, pojmanych w lasach Żydów, a także radzieckich jeńców.

Dozór nad obozem sprawowali komendanci gestapo i SS z Ciechanowa i Nowego Dworu Mazowieckiego. Załoga składała się w dużej mierze z volksdeutschów i kolonistów niemieckich, pochodzących z okolic Pomiechówka jak bracia Wendt z Nowego Dworu, klan Brossów z Gałachów i Zakroczymia czy Józefa Ciborowskiego z Bronisławic pod Modlinem. Ten ostatni należał do wyjątkowo okrutnych oprawców. Zwykł bić więźniów obitym żelazem trzonkiem od łopaty. „Szczęśliwcy” wychodzili ze spotkania z nim tylko z połamanymi żebrami. Wielu wysłał na tamten świat. Co ciekawe, w 1967 r. odnotowano, że nadal mieszkał z żoną w rodzinnej wsi. Chyba wymiar sprawiedliwości PRL nie ukarał tak srogo, jak na to zasługiwał.

Więzienie w Forcie III uchodziło za prawdziwe „piekło na Ziemi”. Tak oceniał go jeden z byłych więźniów Władysław Grylak:

„Obóz w Pomiechówku mogę krótko określić jako jedną z największych katowni i najbardziej ohydne miejsce zbrodni jakie istniało podczas okupacji na terenie III Rzeszy i terenach zagarniętych przez wojska niemieckie. Stwierdzam to z całą odpowiedzialnością. Podczas okupacji przeszedłem aż przez 5 obozów hitlerowskich – Pomiechówek, Oświęcim, Mauthausen, obóz w Jugosławii i Neumark. Katownia w Pomiechówku pod każdym względem była najgorsza. W najbardziej zwyrodniały sposób faszyści niemieccy znęcali się nad więźniami. Więźniów mordowano masowo, bez jakichkolwiek podstaw, w sposób szczególnie wyrafinowany i zwyrodniały. W Pomiechówku było również najgorsze wyżywienie i najgorsze warunki sanitarne.”

W tym okresie w Forcie III jednocześnie przebywało 700-800 więźniów. W toku przesłuchań byli torturowani. Wielu umierało wskutek mąk i bicia.

Bolesław Kacprzak, więziony w 1943 r., tak wspominał jedno z przesłuchań:
„Badanie odbywało się w ten sposób, że bito mnie pałkami brzozowymi i kiedy mdlałem przykładano mi do brzucha zapalone gazety. Przetrącono mi prawe przedramię i złamano trzy żebra”

Często esesmani wieszali więźniów za ręce na tzw. „kółkach” i głodzili ich. Nie oszczędzali nawet najmłodszych. „Widziałem jak czternastoletnią dziewczynkę przykuto do kółka w ścianie – relacjonował Stanisław Walicki - (...) Widziałem, że stała ona czternaście dni, aż zmarła"

Czytaj też: "Ksiuty w olejandrach", prostytutki i przekręty. Ciemna strona przedwojennej Warszawy we wspomnieniach taksówkarza

Dziennie z rąk strażników ginęło ok. 30-40 osadzonych. Dwa razy w miesiącu przeprowadzano masowe egzekucje na olbrzymiej, liczącej 19 metrów szubienicy. Niemcy wieszali na niej jednocześnie 40 osób. Poza tym rozstrzeliwano więźniów „metodą katyńską”, często nawet po ponad 100 osób.

Obóz został opuszczony pod koniec lipca 1944 r., tuż przed przybyciem Armii Czerwonej.

Ekshumacje

Od stycznia 1944 r. Niemcy zatrudnili Żydów do wydobywania z dołów i palenia zwłok. Chcieli zatrzeć ślady swoich zbrodni. Nie zdążyli jednak tego do końca zrobić.

Szacuje się, że przez obóz w Pomichówku przewinęło się ok. 50 tys. ludzi. Według historyków liczba zamordowanych wynosi ok. 10-12 tys.

Ekshumacje ofiar przeprowadzono po raz pierwszy w 1945 r. Jednak wydobyto wówczas jedynie niewielką część ciał. Obecnie pracami ekshumacyjnymi w Pomiechówku zajmuje się Instytut Pamięci Narodowej. Będą one kontynuowane, jak napisano, „co najmniej w latach 2019-20:.

Czy powstanie muzeum?

Fort III w Pomiechówku w latach 1952-2006 r. był składnicą amunicji Wojska Polskiego. Obecnie administruje nim Agencja Mienia Wojskowego. Teren jest pilnowany przez ochroniarzy. Jest w bardzo dobrym stanie technicznym. Do dziś na niektórych ścianach zachowały się przejmujące napisy wyryte przez więźniów z prośbą o ratunek.

Czy powstanie na tym terenie muzeum? Powinno. Ale póki co żadna instytucja państwowa czy organ samorządowy nie wyraża tym zainteresowania. Nawet Samorząd Mazowsza, który finansuje wiele placówek tego typu w regionie.

Póki co upamiętnienie ofiar katowni dba „Fundacja Fort III Pomiechówek”. Tworzy ona m.in. bazę nazwisk więźniów katowni. Organizuje także wycieczki po zabudowaniach fortu. TUTAJ można ją wspomóc.

Dziękuję panu Piotrowi Oleńczkowi za pomoc w przygotowaniu artykułu


Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

14.02.2019, 08:35

Drogi Gościu z 11:03, smutne, że jest to jedyny komentarz jaki masz do tak wstrząsającego artykułu. Wierzę, że kiedyś powstanie tam muzeum i wierzę, że stanie się ono miejscem upamiętnienia. Ci wszyscy Ludzie i ich Rodziny na to zasługują. Wielkie ukłony w stronę Fundacji Fort III Pomiechówek, za to że tworzy bazę Ofiar tego piekła.

12.02.2019, 11:03

"przetrącił więźniowi krzyż, także już więcej nie podniósł się z ziemi" TAK ŻE, panie "dziennikarzu".
TAKŻE = również, też
TAK ŻE = więc, tak więc

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3