"Bywa tak, że po naklejeniu tapingu dochodzi do wyzdrowienia" [rozmowa NaM]

Paweł Daroszewski to trener przygotowania motorycznego programu „Medycyna dla Sportu i Aktywnych” LUX MED. Porozmawialiśmy z nim o tym, jak powinna wyglądać prawidłowa rehabilitacja po kontuzji oraz czy popularny w środowisku sportowym kinesiotaping faktycznie działa.

"Bywa tak, że po naklejeniu tapingu dochodzi do wyzdrowienia" [rozmowa NaM]

Jak pan pomógłby, jakie ćwiczenia zalecił osobie, która wraca do sportu po kontuzji?
Zaczynamy od strony medycznej, czyli wizyty u lekarza, który postawi diagnozę na podstawie przeprowadzonych badań – np. USG, rentgen czy rezonans. Dalsze leczenie, jeśli zostanie zaordynowane, różni się trochę w przypadku sportowców i amatorów. Dla tej pierwszej grupy została stworzona modelowa ścieżka, którą chcielibyśmy wprowadzić również dla osób aktywnych, ale też tych, które wcześniej nie uprawiały sportu, a chciałyby zacząć. Polega ona na tym, że jednocześnie prowadzi się rehabilitację i trening. Oznacza to, że po okresie 2-3 tygodni od urazu, nawet w przypadku, kiedy przeszliśmy operację, możemy spokojnie rozpocząć trening z odpowiednimi obciążeniami. Oczywiście jeśli przeszliśmy np. zabieg artroskopii, to trening nie będzie obejmował nóg, ale pozostałe części ciała jak najbardziej. Odnosząc to do sportowców, trzeba jeszcze określić odpowiednie parametry motoryczne, które powinni spełniać w danej dyscyplinie sportu i trenować je.

Czym różni się trening osób aktywnych i nieaktywnych?
Przede wszystkim osobom, które wcześniej nie uprawiały sportu, aplikuje się mniejsze obciążenia. Intensywność powinna być określona przez testy motoryczności, na przykład ocenę tlenowej wydolności organizmu. Osoby aktywne są przyzwyczajone do treningu, wiedzą jak on wygląda – najpierw rozgrzewka, potem ćwiczenia i na końcu rozciąganie, żeby się zrelaksować. Człowiek aktywny wie, że ma na to wszystko około półtorej godziny i jest w stanie przyjąć taki wysiłek. Natomiast osoba nieaktywna może być wykończona już po 30 minutach treningu. Stąd wynikają różnice.

Jak taki trening wygląda krok po kroku?
Jedna jednostka treningowa powinna wyglądać w bardzo prosty sposób – zaczynamy od rozgrzewki, którą też można podzielić na kilka części. Każda rozgrzewka powinna zacząć się od zainicjowania ruchu, na przykład od marszu lub od delikatnego truchtu. Drugim etapem rozgrzewki jest rozciąganie dynamiczne, czyli wykonywane w bardzo krótkich powtórzeniach – przytrzymujemy pozycje nie przez 10 czy 15 sekund, ale przez 2 sekundy. Trzecim elementem są dynamiczne ćwiczenia specjalistyczne np. skipy. Po rozgrzewce następuje część właściwa, która zajmuje większość czasu. Ostatnią częścią jest aktywny odpoczynek, czyli np. rozciąganie statyczne lub delikatne rozbieganie.

Co pan myśli o kinezjotapingu? Jedni twierdzą, że to pomaga, inni uważają, że to jedynie komfort psychiczny dla sportowca
W tej chwili fizjoterapeutów uczy się dwóch szkół. Jedna to jest kinezjotaping, a druga kinesiology taping, ale generalnie zasady naklejania plastrów są takie same. Polega to na kilku zasadach – pierwsza, to przesunięcie powięzi. Nawet, kiedy nakleimy sobie zwykły plaster opatrunkowy albo taśmę klejącą w odpowiedni sposób, to można poczuć, że ściąga on skórę. Na tej samej zasadzie działa taping – plastry przesuwając powierzchownie skórę, przesuwają też tkanki pod spodem. Dzięki temu możemy uzyskać odciążenie struktur miękkich ciała.

Drugi, to sposób korekcyjny. Najłatwiej zobrazować to na przykładzie rzepki, która jest swobodnym elementem kolana. Fizjoterapeuci są w stanie tak przykleić plaster, aby zepchnąć rzepkę w pożądanym kierunku. Dzięki temu można uzyskać bardziej optymalne ustawienie części ciała względem siebie. Na temat tapingu powstało mnóstwo badań, niektóre z nich mówią, że mięsień czworogłowy, który utrzymuje rzepkę, jest na tyle silny, że nie jest w stanie zadziałać na niego żaden plaster. Jeśli jednak uda nam się przesunąć rzepkę nawet o milimetr, to już jest to korekta, która ma znaczenie dla naszego ciała. Jeszcze inny sposób naklejania to wspomagający. Aplikujemy plaster wzdłuż przebiegu mięśni z odpowiednim naciągnięciem, ponieważ plastery są bardzo elastyczne. Dzięki temu uzyskujemy wspomaganie w funkcji danej grupy mięśniowej.

Przejdźmy jednak do sedna. W niektórych przypadkach faktycznie bywa tak, że po naklejeniu tapingu dochodzi do nagłego wyzdrowienia. Pacjent jest w stanie sprowokować ból bez plastra, a po naklejeniu – nie. Nie potrzebuję na to żadnych dowodów, ponieważ przekonałem się o tym na własnej skórze. Druga strona medalu jest taka, że wielu pacjentom nakleja się plaster dla ich komfortu. Niektórzy tego potrzebują, żeby mieć świadomość, że ten plaster jest. Niekiedy mogą go też traktować jako swego rodzaju talizman, co nie oznacza, że jest to naganna praktyka. Nasza psychika ma olbrzymie znaczenie w kwestii samoleczenia i rehabilitacji.

Co zyskamy dzięki programowi oferowanemu przez LUX MED?
Przede wszystkim zyskamy kompleksowość, świadomość własnego ciała. Ta usługa będzie świadczona w sposób pełny z uwzględnieniem potrzeb ruchowych człowieka, zdrowia psychicznego, diety – w sposób holistyczny. Dbamy również o to, uświadamiać pacjenta, że może przychodzić nie tylko, kiedy jest chory, ale też zdrowy i również może liczyć na konsultacje i odpowiedzi na nurtujące pytania. Istotną kwestią jest też diagnostyka funkcjonalna. Nie możemy mówić, że cokolwiek trenujemy i poprawiamy, jeśli tego nie badamy. Jeśli chcemy poprawiać czyjąś wydolność – zbadajmy ją! Takie badania pokazują jak wygląda człowiek na początku, podczas treningu oraz na sam koniec.

Czytaj też: Robert Korzeniowski o badaniach: "Traktujmy lekarzy jak naszych osobistych trenerów" [rozmowa NaM]


Wideo

Aleksandra Podgórska

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

19.02.2018, 13:10

Cudów nie ma, sam taping raczej wiele na dłuższą metę nie da. Moja fizjoterapeutka też nie raz mnie oklejała, ale jako podtrzymanie efektów terapii, nigdy jako samodzielne leczenie i w ten sposób bardzo pomagało. Efekty były ekstra, więc jak ktoś szuka dobrej pomocy to polecam gabinet na Słomczyńskiego 12 tu jest ich stronka www.rehabilitacje.org

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3