Chris Norman, były członek zespołu Smokie, 30 marca 2014 r. zagrał w Sali Kongresowej. Muzyk zaprezentował przed polską publicznością utwory z nowego albumu - There and Back. Chris Norman w Warszawie: zdjęcia z koncertu.

Chris Norman w Warszawie: zdjęcia z Sali Kongresowej [GALERIA]


Najnowszy album artysty There and Back został utworzony z pomocą wieloletniego przyjaciela Normana i byłego perkusisty Smokie, Peta Spencera. Po nagraniu nowego krążka Chris Norman w 2014 roku ruszył w trasę koncertową There and Back, której częścią był również warszawski występ muzyka.

Zobacz też: Roger Waters na Narodowym - zdjęcia z koncertu z Warszawy [GALERIA]

Zostaw e-mail, a my dostarczymy Ci najświeższych informacji

Komentarze (6)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Marek (gość)

Pana opinia jest nieobiektywna i niesprawiedliwa. Ja również byłem na koncercie i:
- sprzężenie oraz pisk pojawiły się tylko w jednym momencie, zaraz po przeskoku z cichej, spokojnej ballady w głośną i dynamiczną piosenkę. Takie przejściowe problemy techniczne się zdarzają.
- nagłośnienie było ok. Osoby z ostatnich rzędów miały taki sam odbiór jak ci, którzy stali tuż przy scenie. Brzmienie każdego instrumentu było ustawione jak należy, dzięki czemu muzycy naprawdę współgrali dźwiękowo.
- nie zgodzę się też co do opinii o umiejętności muzyków. Ten skład gra od blisko dziesięciu lat, natomiast gitarzysta (ten z prawej) należy do zespołu prawie dwadzieścia lat. Chris Norman skrupulatnie dobierał skład, ponieważ zawsze zależało mu na bardzo dobrej jakości występach.
Przy całym szacunku, myślę, że Pana komentarz wynika z niechęci wobec tego rodzaju muzyki. Inaczej trudno mi dostrzec zasadność tej krytyki.

Hieronim (gość)

Niestety jestem strasznie zawiedziony tym koncertem a szczególnie bardzo złym nagłośnieniem tego koncertu.Brzmienie z remizy strazackiej...To straszna porażka.Sprzężenia i piski mikrofonu na tego typu koncercie to wprost niedopuszczalne.Nie jest to artysta z mojej bajki a byłem tam ze wzgledu na żonę.Muzycznie też mizeria.Poziom umiejętności muzyków bardzo słaby.Gitarzysta ledwo potrafił zagrać najprostsze solówki.

Jaga (gość)

Na ten koncert warto było czekać tyle lat, Chris Norman dał z siebie sto procent a jego głos wciąż hipnotyzuje. Mam nadzieję że przyjęcie jakie zgotowała mu publiczność spodobało się i jeszcze przyjedzie do Polski aby dać kolejny wspaniały koncert.

świetny koncert, Chris jak zawsze w dobrej formie, bardzo dziękuję za bilety, które wygrałem w konkursie.