Dwudziestoletni atakujący Jan Król uważany jest za jednego z najbardziej utalentowanych zawodników na tej pozycji w Polsce. Swoje duże możliwości potwierdził w meczach sparingowych i turniejach towarzyskich.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
W każdym spotkaniu, kiedy otrzymywał możliwość pojawienia się na boisku, był obok Rafała Buszka największą "armatą" Neckermann AZS Politechniki Warszawskiej. Mimo że po drugiej stronie siatki miał takie nazwiska jak Grzegorz Szymański, Aleh Akhrem czy Dawid Murek, grał bez żadnych kompleksów, notując w każdym z tych występów skuteczność w ataku ok. 50 proc. Jak młody siatkarz ocenia swoje występy? Jak podoba mu się w drużynie „Inżynierów”? Na co stać będzie Politechnikę w nachodzącym sezonie ligowym? O tym wszystkim Jan Król opowiada w udzielonym nam wywiadzie.

Za Tobą kilka tygodni treningów z nowym zespołem Politechniki. Mimo ciężkiej pracy, nigdy nie narzekasz. Jesteś zadowolony z wyboru klubu?
Jak najbardziej, cieszę się, że mogę grać w Warszawie z wielu różnych względów. A ciężka praca to pojęcie względne. Czasem nie trzeba dużo trenować, wystarczy robić to treściwie i wkładać w to całe serce, a efekty same przyjdą. Dla mnie nie jest to więc ciężka praca, ponieważ bardzo lubię trenować. Nawet, kiedy po treningu jestem bardzo zmęczony, wychodzę z hali usatysfakcjonowany. Czerpię z tego prawdziwą przyjemność.

Może ma na to wpływ świetna atmosfera w zespole, którą widać gołym okiem?
Na pewno tak! Drużyna jest młoda, większość zawodników znałem już wcześniej, z rozgrywek juniorskich, a starsi mnie i pozostałych młodych przyjęli bardzo ciepło. Teraz są dla mnie podporą, dużo mi podpowiadają i pomagają, kiedy tylko tego potrzebuję. Jak tu nie być zadowolonym? (uśmiech)

Za kilka dni startuje PlusLiga, sezon zapowiada się bardzo interesująco. Na co stać zespół Neckermann AZS Politechniki Warszawskiej?
Jestem przekonany, że stać nas na wygraną z każdym. Nie mamy może najmocniejszego składu, ale najsłabsi personalnie również nie jesteśmy. Wszelkie braki umiejętności i doświadczenia nadrobimy ambicją i wolą walki. Nie chciałbym mówić o konkretnych lokatach, ale jestem optymistą. Zapewniam, że w każdym meczu będziemy walczyć o każdą piłkę.

W imieniu wszystkich kibiców trzymam za słowo. Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję również.

Rozmawiał Adrian Komorowski, azspw.com.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!