CLJ. Synowie legionistów chcą iść w ślady ojców. "Na razie jestem kandydatem na piłkarza"

Redakcja

Drużyna Legii Warszawa występująca w Centralnej Lidze Juniorów ma nowych piłkarzy. Wśród nich są Szymon Włodarczyk i Ariel Mosór. Zbieżność nazwisk z byłymi graczami stołecznej ekipy jest nieprzypadkowa. Obaj są synami – odpowiednio – Piotra, napastnika i Piotra, obrońcy.

- Zacznijmy od tego, że pomału zaczynam swoją przygodę i na razie jestem kandydatem na piłkarza - zaznaczył Ariel Mosór. - W każdym razie od dzieciństwa kopałem piłkę. Tata zabierał mnie czasami na swoje mecze, chodziłem z nim na treningi, graliśmy też na dworze. Ale tata nie musiał mnie do niczego zmuszać. Od małego kochałem piłkę, stała się moją pasją i wiedziałem, że będę chciał w nią grać w przyszłości.

Wspomnianą przygodę rozpoczął w Unii Warszawa. To klub na Bemowie, którego jednym z założycieli jest Piotr Mosór. W Legii Warszawa grał w latach 90. W sezonie 1994/95 zdobył z nią potrójną koronę. W 1997 r. dołożył jeszcze jeden Puchar Polski. Grał w obronie, jak dziś jego syn. - Pierwszy mecz taty, na którym byłem? Z opowieści słyszałem, że było to na Legii - wspominał Ariel Mosór, który na świat przyszedł 19 lutego 2003 r. Wtedy jego ojciec był już graczem Widzewa Łódź, a w kolejnych latach występował m.in. w Ruchu Chorzów.

Podobne doświadczenia ma Szymon Włodarczyk. Tyle że on był świadkiem gry ojca w barwach Legii, z której odszedł po sezonie 2006/07. – Tak żeby sam pamiętał, to pierwszy raz w akcji widziałem go w Grecji, jako piłkarza Arisu Saloniki – opowiadał 16-letni syn, który także w Grecji poszedł na pierwszy trening.

>>>Trzej przyjaciele z boiska… Szymon Włodarczyk, Jakub Ojrzyński i Ariel Mosór<<<

Włodarczyk senior został napastnikiem Arisu latem 2008 r. - Przed wyjazdem chodziłem na tenisa ziemnego – wracał pamięcią Szymon, który urodził się 5 stycznia 2003 r. – Podobało mi się i może gdybyśmy nie wyjechali, to dziś wciąż biegałbym po korcie? Ale dobrze się stało, że poznałem piłkę nożną. Po kilku treningach poczułem, że to dyscyplina, którą chcę uprawiać. Im więcej trenuję, tym bardziej mi się to podoba. A zaczęło się niewinnie. Jechaliśmy gdzieś samochodem, tata zapytał, czy chciałbym pójść na trening piłkarski. Zgodziłem się i bardzo mi się spodobało.

W kolejnych latach grał tam, gdzie ojciec, czyli po Arisie były to młodzieżowe drużyny OFI Kreta i Bałtyku Gdynia. Wkrótce po powrocie do Warszawy Szymon trafił do Akademii Legii, grał też w SEMP Ursynów. No i w młodzieżowych reprezentacjach Polski, gdzie regularnie powoływany jest także Ariel Mosór. On do zakończenia poprzedniego sezonu grał w Unii, w której przeszedł wszystkie szczeble. Podobnie jak w drużynie narodowej, był nie tylko wyróżniającym się zawodnikiem, lecz także kapitanem zespołu.

Nic więc dziwnego, że zainteresowała się nim Legia. - Chciałbym rozwinąć w niej swoje umiejętności i trafić do pierwszej drużyny. To że mój tata osiągał w niej sukcesy nie paraliżuje mnie, wręcz przeciwnie, motywuje do jeszcze cięższej pracy. Chciałbym wygrać przynajmniej tyle, co on – nie krył marzeń zawodnik, który w ostatnich latach był na testach w Manchesterze United i RB Lipsk.
Rozmawiając, stoimy w przestronnym pomieszczeniu, w którym podczas meczów gęsiego ustawiają się drużyna Legii i zespół gości, by za chwilę wyjść na boisko. Nad nami wisi wielki herb stołecznego klubu. Przy drzwiach tablica z odciśniętą w brązie dłonią Lucjana Brychczego, legendy Wojskowych. To jej dotykają legioniści, zanim rozpoczną mecz. Natomiast ściany ozdobione są zdjęciami piłkarzy, którzy zostali z Legią mistrzami Polski.

Przy fotografii Mosóra jest jedna gwiazdka. Po tytule w 1996 r. Legia w kolejnym sezonie jako pierwszy polski klub awansowała do Ligi Mistrzów. Ze stołecznym zespołem swoje jedyne mistrzostwo kraju zdobył Piotr Włodarczyk. Było to w sezonie 2005/06. Sukces został przypieczętowany w przedostatniej kolejce. Zespół Dariusza Wdowczyka wygrał z Górnikiem w Zabrzu 1:0. Zwycięskiego gola strzelił… Włodarczyk.

>>>Dekada w Legii to za mało - kapitan U-18 chce grać dla Wojskowych jeszcze dłużej<<<

- Widziałem go w internecie. Tata się śmieje, że za pięknie nie wygląda, ale był bardzo ważny, więc zawsze miło go wspomina. Fajnie byłoby też kiedyś zdobyć bramkę na wagę tytułu – uśmiechał się junior, który dodał, że świadomość osiągnięć ojca nie plącze mu nóg. – Tata zawsze mi powtarza, żebym był sobą.

Szymon tak jak ojciec jest napastnikiem. W młodszych drużynach strzelał mnóstwo goli. Teraz będzie musiał sprawdzić się w rywalizacji z przeciwnikami starszymi od niego o dwa-trzy lata. W młodzieżowym futbolu, jak w innych dyscyplinach, różnice w warunkach potrafią być bardzo duże.

- Jestem wysoki i szczupły jak ojciec i na razie uczę się walki w kontakcie ze starszymi zawodnikami od siebie, trenerzy o tym wiedza i dają mi więcej swobody – tłumaczył Szymon.

Ariel, który tak jak ojciec należy do niższych na boisku też nie składa broni. – Dlatego uważnie przyglądałem się na przykład Michałowi Pazdanowi. Mamy podobną posturę. Mimo to świetnie radził sobie w Legii czy reprezentacji Polski – tłumaczył piłkarz, który – jak Szymon – po każdym meczu może liczyć na fachową opinię ojca.

Po 18 z 30 kolejek drużyna Marka Saganowskiego i Tomasza Sokołowskiego zajmuje piąte miejsce. W miniony weekend spadła z trzeciego, po przegranej 0:1 z Pogonią Szczecin. Do pierwszej Korony Kielce traci dziewięć punktów. W następnej serii gier, 23 marca zmierzy się w Rembertowie z Lechem Poznań (szóste miejsce).

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3