CLJ U-15. Legia Warszawa mistrzem Polski. "To nagroda za nasz model pracy"

Tomasz BilińskiZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (10 zdjęć)
Zespół Legii Warszawa do lat 15 został mistrzem Polski w swojej kategorii wiekowej. W finale Centralnej Ligi Juniorów U-15 stołeczni piłkarze wygrali z rówieśnikami z Pogoni Szczecin 3:1. - Spotkali się godni siebie rywale. Choć może oczekiwalibyśmy więcej, patrząc ze strony kibica, ale z punktu szkoleniowego jestem zadowolony - podsumował selekcjoner reprezentacji Polski do lat 15, Bartłomiej Zalewski, który wraz z wiceprezesem Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej, Jerzym Szczęsnym, wręczał piłkarzom trofea.

Wielkie sportowe emocje

To Pogoń Szczecin na początku meczu śmielej ruszyła do ataku. Ale to Legia Warszawa strzelała gole. Pierwszego już w czwartej minucie, gdy błąd środkowych obrońców ze Szczecina wykorzystał Wiktor Kamiński. Choć Pogoń wkrótce była blisko wyrównania, to po kwadransie było 2:0, bo bramkę dla ekipy z Łazienkowskiej ponownie zdobył jej najskuteczniejszy napastnik, czyli Kamiński.

To trafienie nieco ostudziło zapędy Portowców, których w 25. minucie dobił gol Tomasz Okulickiego. Prawy obrońca wykazał się największą przytomnością w zamieszaniu pod bramką rywala. Wprawdzie trzy minuty później rzut karny wykorzystał Michał Samborski, ale Pogoń nie była w stanie pójść za ciosem. To legioniści swobodniej czuli się na boisku w Ząbkach.

- Myśleliśmy, że Pogoń bardziej nam zagrozi, a nie sprawiła nam wielkich trudności. Rozpoczęliśmy mecz wysoko ustawieni, szybko strzeliliśmy jednego gola, za chwilę drugiego, tym ułożyliśmy sobie grę i Pogoń jakby siadła. Po wykorzystanym rzucie karnym jakby zaczęła bardziej atakować, ale nie sprawiła nam jakiegoś zagrożenia - podsumował obrońca i kapitan Legii Jakub Rutkowski.

- Mecz był trudny - zaznaczył szkoleniowiec stołecznej drużyny U-15 Rafał Gębarski. - Pogoń to naprawdę dobry zespół, który wie, co chce robić na boisku. Nie da się ukryć, że mecz ułożył się w pierwszej połowie. Zmusiliśmy przeciwnika do większej liczby błędów i potrafiliśmy to wykorzystać. Natomiast w drugiej połowie mecz zrobił się "na przeczekanie". Nie podobała mi się gra z jednej ani z drugiej strony. Zespołom brakowało spokoju, by coś pokazać. Ale nie dziwi mnie to, bo był to pierwszy finał tych chłopaków i emocje są świeże. Na bieżąco musieli znaleźć sposób, by sobie z nimi poradzić.

Na mentalne aspekty zwracali też uwagę selekcjonerzy reprezentacji Polski U-15 i U-16 - odpowiednio - Bartłomiej Zalewski i Marcin Dorna.

- Spotkali się godni siebie rywale. Choć może oczekiwalibyśmy więcej, patrząc ze strony kibica, ale z punktu szkoleniowego jestem zadowolony - ocenił Zalewski. - Natomiast oceniając mecz pod kątem szkoleniowym, doskonale rozumiemy, jakie są wymagania i jak wygląda codzienna trudna praca. Wynikiem tego są duże pokłady emocji, które tkwią w zawodnikach. One objawiają się w trudnych chwilach, a taką był finał. Lepiej do niego podeszła Legia, być może dlatego, że w drodze do finału przeżyła więcej mentalnych huśtawek.

- Finał to jeden mecz. Może w nim zobaczyć, jak zawodnicy radzą sobie z nową dla nich sytuacją, bo to nie jest kilkanaście kolejek czy dwumecz, gdzie w rewanżu można odrobić straty. Dlatego w obszarze mentalnym możemy otrzymać bardzo ciekawe spostrzeżenia co do postawy poszczególnych graczy. Niemniej to nie jedyny obszar, któremu się przyglądamy. Obserwujemy zawodników regularnie i bardzo skrupulatnie. Zresztą temu też służy Centralna Liga Juniorów - dodał Dorna, który w latach 2013-2017 były selekcjonerem kadry U-21.

Legia w półfinale dwukrotnie pokonała Akademię Piłkarską 21 - 2:1 u siebie i 4:3 na wyjeździe. Z kolei Pogoń wyeliminowała Śląska Wrocław dzięki bramkom zdobytym na wyjeździe. Przy Oporowskiej bowiem przegrała 2:3, natomiast u siebie wygrała 1:0. O niebo lepiej poszło jej jednak w fazie zasadniczej (rozgrywanej w makroregionach), gdzie awans do fazy play-off wywalczyła już jakiś czas temu. Za to legioniści awansowali do niej niemal rzutem na taśmę.

- Oba zespoły zasłużyły, by grać w finale. Najpierw musiały zostać najlepszymi w makroregionie, a tam współzawodnictwo stoi na wysokim poziomie. Później toczyły zacięte mecze półfinałowe, dramatyczne w obu przypadkach - przekonywał Dorna, który zwrócił także uwagę na pozytywy zmiany formatu rozgrywek. - Najlepsze zespoły sąsiadujących województw rywalizują, by znaleźć się w półfinale i finale i zmierzyć się z przeciwnikiem z innego regionu. Kiedyś tak nie było i rywalizacja nie była rozwojowa dla zawodników. Dzisiaj dzięki temu, że najlepsi grają przeciwko najlepszym, mamy możliwość śledzić zawodników na tle bardzo dobrych. oświadczeni trenerzy mówią, że rozwijać można się poprzez trening z najlepszymi i grę przeciwko najlepszym. Cały projekt Centralnej Ligi Juniorów daje nam bardzo dużo korzyści w wymiarze rozwoju i selekcyjnym.

Gębarski: - To był bardzo dobry sezon dlatego, że mieliśmy wymagających rywali w rozgrywkach regionalnych. Mecze nas scementowały, pokazały nasze mocne strony i pomogły znaleźć te do poprawy. Miały duży wpływ na to, jak gramy teraz. Jednocześnie sezon był fajny, bo byliśmy wierni swoim przekonaniom. Przesuwaliśmy zawodników do wyższych roczników, kilku zostało powołanych do reprezentacji Polski. Każdy dał z siebie maksimum, co mnie bardzo cieszy. Dostaliśmy zatem nagrodę za cały sezon pracy, za starania chłopaków w każdym treningu oraz za nasz model pracy, skupiony na rozwoju zawodnika, jego indywidualnych umiejętności, a następnie łączenie tego w zespół.

Finaliście, oprócz medali i trofeum, otrzymali nagrody pieniężne. Legia zgarnęła 100 tys. zł, Pogoń 50 tys. zł.

Legia Warszawa - Pogoń Szczecin 3:1 (3:1)
Bramki: Wiktor Kamiński 4, 15, Tomasz Okulicki 25 – Michał Samborski 29 z karnego

Legia: Dawid Kuczyński – Tomasz Okulicki, Jakub Rutkowski, Szymon Bednarz, Marcel Krajewski – Patryk Winiarski (50 Joel Franciszek Mpika), Adam Dębiński, Igor Strzałek (58 Kacper Knera), Patryk Bek, Dawid Kiedrowicz (79 Wiktor Puciłowski) – Wiktor Kamiński (70 Wiktor Nowak). Trener: Rafał Gębarski

Pogoń: Kajetan Wojtasiak – Jakub Sarnowski (18 Adam Dyczewski), Igor Martuszewski, Robert Żolik, Borys Freilich – Dawid Fornalik (70 Michał Bartkowiak), Jakub Laskowski (62 Cezary Stolz), Cyprian Włodarczyk (77 Kamil Jakubczyk), Igor Mecnarowski (65 Maksymilian Walczak), Olivier Albiński (74 Karol Ogórek) – Michał Samborski. Trener: Przemysław Jasiński

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3