Dekada w Legii to za mało - kapitan U-18 chce grać dla Wojskowych jeszcze dłużej

Tacy piłkarze to wymarzeni ulubieńcy kibiców. Tacy, którzy w klubie są od najmłodszych lat i się z nim utożsamiają. Kandydatem na kogoś takiego przy Łazienkowskiej jest 17-letni Jan Goliński. To nie tylko kapitan zespołu Legii Warszawa do lat 18, lecz także obrońca, który w klubie spędził już 10 lat.

Pierwszym sportem, którego spróbował Jan Goliński był tenis. - Jednak szybko mi się znudził - wspomniał warszawiak, którego wkrótce potem, w wieku siedmiu lat, rodzice przywieźli go na Legię na nabór do grup dla dzieci. Przyszedł i tak już został. Dziesięć lat to długi okres - młody obrońca pamięta jeszcze stary stadion przy Łazienkowskiej 3. - Byłem na ostatnim meczu tego stadionu. Kibice zabierali krzesełka z "Żylety" na pamiątkę - opowiadał.

Jego ulubionym zagranicznym piłkarzem był Carles Puyol z FC Barcelona. Jako pierwszego wymienia jednak polskiego, z Legii. - Moim idolem zawsze był Jakub Rzeźniczak - zapewnił Goliński.

Pozycja na boisku i rola w drużynie to jedyne rzeczy, które łączą go z idolami. Rzeźniczak trafił do Legii w wieku 17 lat z Widzewa Łódź w 2003 roku i pomijając roczne wypożyczenie z powrotem do łódzkiego klubu, spędził przy Łazienkowskiej 13 lat. Obecnie gra w Azerbejdżanie w Qarabag Agdam. To nie zmienia jednak faktu, że pozostał legionistą.

Choć miewał gorsze momenty, to uznanie fanów zyskał sercem, wolą walki i determinacją. Te cechy pomogły mu też osiągać z Legią sukcesy. Grę w niej zakończył jako najbardziej utytułowany zawodnik w historii klubu, zdobywając pięciokrotnie mistrzostwo Polski, sześciokrotnie Puchar Polski i raz Superpuchar Polski.

- Janek to cichy przywódca, ale ma posłuch w zespole. Jest w szatni autorytetem, ciężko pracuje na treningach, nigdy nie narzeka i dlatego koledzy go tak szanują - opowiadał trener Legii U-18 Marek Saganowski.

Jego asystent, Tomasz Sokołowski, dodał: - Opaska nie jest od tego by błyszczała na ramieniu. Janek ma cechy lidera i potrafi zmotywować innych.

Obaj szkoleniowcy grali w Legii. Także wtedy, gdy jako nastolatek trafił do niej Rzeźniczak.

- Kuba nie był wirtuozem piłkarskim, ale jego charakter go wyróżniał i był ważny szczególnie na pozycji stopera. Janek ma może trochę inne warunki fizyczne, ale widzę podobieństwa. Obaj mają szacunek w szatni i ich walory wolicjonalne ich wyróżniają - wyjaśniał Sokołowski.

- Jak trzeba krzyknąć to krzyknę, jak trzeba poklepać po plecach to poklepię, taka jest rola kapitana - tłumaczył Goliński. - Chłopaki wiedzą, że mogą na mnie liczyć, a ja na nich.

Goliński z Legią jest związany od zawsze i ma nadzieję, że to dopiero początek drogi. - Jestem bardzo zżyty z klubem i z kolegami z drużyny. To już coś więcej niż przygoda. Klub nauczył mnie pokory, szacunku do barw i do przeciwnika - przekonywał.

Jednak przed nim jeszcze długa droga, by uzyskać taki status w Legii, jaki miał Rzeźniczak. Na razie musi pracować, by w najbliższych latach trafić do pierwszego zespołu. Nie jest to wykluczone, wystarczy spojrzeć Sebastiana Szymańskiego, Radosława Majeckiego czy Mateusza Wieteskę. Wszyscy grali w Akademii Legii, wszyscy w ostatnich miesiącach grają regularnie w pierwszym składzie. W poprzednich latach łatwo znaleźć młodych graczy, którzy trafili do drużyny i się w niej sprawdzili. Wystarczy wspomnieć o takich piłkarzach, jak Maciej Rybus, Michał Żyro, Rafał Wolski czy Dominik Furman.

- Dla każdego z nas celem jest pierwsza drużyna i na takich zawodników można śmiało patrzeć - przyznał Goliński, którego na tle starszych kolegów wyróżnia fakt, że on przeszedł w Legii wszystkie szczeble, oni trafili do Legii jako nastolatkowie.

W Akademii Legii trenerzy kładą nacisk na rozwój juniorów, a nie na wyniki, jak to czasami dzieję się w innych klubach. Mimo stałego progresu jest jeszcze wiele pracy przed nim i trudno przewidzieć jego przyszłość.

- Janek ma swoje mankamenty, ale widzę jak konsekwentnie się rozwija. Pracuje z nim już trzy lata i widzę jak na bieżąco robi progres. W takich zawodników trzeba inwestować - stwierdził Sokołowski.

- Dzięki grze w tak dobrym klubie nauczyłem się gry w obronie i uważam to za swój duży atut. Muszę jednak poprawić grę w ofensywie i lepiej grać piłki prostopadłe - zaznaczył świadomie zawodnik.

W piłkarski rozwój Goliński wkłada wiele pracy. Juniorzy Legii chodzą wspólnie do szkoły, po zajęciach jadą od razu na trening, a po treningu na siłownię. W weekend mecz, a przecież jeszcze trzeba zajrzeć do książek. - Jak mam trochę czasu wolnego to zazwyczaj zostaję w domu, żeby odpocząć, bo po prostu jestem zmęczony - opowiadał Goliński, który 16 kwietnia skończy 18 lat.

- Jestem w takim wieku, że nie chcę mówić o tym czy całą karierę wiążę z Legią. Jednak jak tu przychodziłem, to wyobrażałem sobie, że mogę grać w Legii do końca kariery i może nawet stać się jej legendą. Do tego chcę dążyć - zapowiedział Goliński.

Filip Bares, Tomasz Biliński

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3