Dieta pudełkowa w domu. Alternatywa cateringu dietetycznego w myśl japońskiego bento. Jak przygotować lunchbox samemu?

Ewelina Żółkowska

Dieta pudełkowa zyskuje na popularności i coraz więcej osób decyduje się na opcję kupna lunchboxów. Rozwiązanie jest korzystne, jednak wielu odstrasza cena. Malwina Bareła, autorka bloga "Filozofia smaku" oraz książki "Lunchbox na każdy dzień. Przepisy inspirowane japońskim bento" udowadnia, że lunch wcale nie musi być drogi ani nudny i że możemy go w prosty sposób przygotować w domu. Szczegóły w artykule poniżej.

Malwina Bareła w swoim życiu kieruje się japońską filozofią bento. Wie, że jesteś tym, co jesz, a jedzenie przygotowujemy nie tylko dla żołądka, ale również dla oczu. W rozmowie z nami wyjaśnia dlaczego warto przygotowywać posiłki w domu, jaki pojemnik na jedzenie wybrać oraz co możemy znaleźć w jej książce.

Dieta pudełkowa to korzystne rozwiązanie, jednak wielu odstrasza cena. Pani pokazuje, że duży koszt to nie koniec świata, w końcu istnieje alternatywa - możemy uzyskać podobny efekt, przygotowując posiłki w domu.
MB: Rzeczywiście, przygotowywanie posiłków do lunchboxu w domu jest o wiele tańszą opcją, aniżeli stołowanie się na mieście lub korzystanie z cateringu dietetycznego. Rezygnacja z „gotowców” plus bazowanie na sezonowych produktach to pierwszy krok do tego, aby zacząć oszczędzać na wydatkach na jedzenie.

Dlaczego warto przyrządzać posiłki w domu?
MB: Gotując do lunchboxu mamy kontrolę nad tym, co i w jakich ilościach jemy. Wiemy, jakiej jakości są produkty, których używamy. Nie mamy tej pewności, gdy korzystamy ze stołówek czy cateringu. Za sprawą lunchboxów możemy urozmaicić nasze codzienne menu. W końcu drugie śniadanie w szkole lub pracy nie musi być kanapką, która, jakby nie patrzeć, nie jest najzdrowszym wyborem. Do pudełka możemy zapakować sałatkę, naleśniki, owsiankę, ulubiony omlet i wiele innych potraw. Gotowanie do pudełka to także sposób na niemarnowanie żywności. Zdarza się, że ugotujemy zbyt dużo pewnego produktu lub nie zjemy wszystkiego. Z pomocą przychodzą lunchboxy. Na bazie kaszy lub ryżu z obiadu możemy zrobić smaczną sałatkę, a nadmiar ugotowanych jajek z kolacji przerobić na pastę kanapkową.

Jakie wady mają gotowe lunchboxy ?
MB: Catering dietetyczny to wygodne rozwiązanie dla osób, które chcą dbać o linię i nie mają zbyt wiele czasu na gotowanie. Wybieramy określony program dietetyczny, opłacamy go i codziennie otrzymujemy zestaw posiłków prosto pod nasze drzwi. Nie jest to rozwiązanie dla każdego. Koszt takiego cateringu to średnio 50 zł dziennie. Miesięcznie to już czterocyfrowa kwota. Wadą diety pudełkowej jest nie tylko wysoka cena. Menu każdego dnia mamy z góry narzucone. Niejednokrotnie może się zdarzyć, że w naszych lunchboxach znajdziemy produkty, których po prostu nie lubimy. Myślę, że warto też wspomnieć o ogromnej ilości plastikowych odpadów, które tworzymy, decydując się na korzystanie z gotowej diety pudełkowej. Wystarczy tydzień takiej diety i w naszym koszu ląduje kilkadziesiąt pojemników z tworzywa sztucznego. To naprawdę sporo.

8 lat temu powstał blog "Filozofia Smaku", teraz przyszedł czas na książkę "Lunchbox na każdy dzień. Przepisy inspirowane japońskim bento", której premiera będzie 19 września. Do kogo jest skierowana i co w niej znajdziemy?
MB: Dla kogo jest to książka? Tak naprawdę dla każdego, kto chce zacząć swoją przygodę z lunchboxami, jeść zdrowo i regularnie. W książce dzielę się nie tylko moimi sprawdzonymi przepisami do pudełka, ale i doświadczeniem w temacie wyboru odpowiedniego lunchboxu, planowania posiłków i gotowania. Mam nadzieję, że w wielu przypadkach moja książka będzie pierwszym krokiem do przejścia na zdrowszą stronę mocy.

Czym jest tajemnicze "japońskie bento”?
MB: Zapewne dla większości czytelników jest to pojęcie zupełnie nowe. Bento to nic innego, jak japoński lunchbox. Skoro w takim razie bento to posiłek serwowany w pudełku, to co odróżnia je od zwykłego lunchboxu? Przede wszystkim strona wizualna, bento bowiem ma być atrakcyjne, apetyczne, zachęcające do jedzenia. Japończycy przywiązują sporą wagę do doboru kolorów w pudełku, zachowania naturalnej barwy produktów itd. Samo bento ma być posiłkiem zbilansowanym. Co ważne – do bento nie trzeba pakować potraw typowych dla kuchni japońskiej. Z powodzeniem można je dostosować do kuchni każdego kraju.

Każdy powinien korzystać z diety pudełkowej?
MB: Posiłki do pudełka są dla każdego, bez względu na wiek i codzienną aktywność. Jeśli spędzamy poza domem dłużej niż 3 godziny, powinien nam towarzyszyć lunchbox, do którego zapakujemy zdrowy i smaczny posiłek. Dużym błędem jest niezabieranie ze sobą jedzenia do pracy lub szkoły. Jeśli nie jemy przez dłuższy czas, zapewne po powrocie do domu zjemy o wiele więcej, aniżeli powinniśmy. Poza tym takie nieregularne posiłki nie wpłyną dobrze na nasze samopoczucie.

Do przygotowania posiłków potrzebne są odpowiednie zakupy, które trzeba umieć robić „z głową”. Jak kalkulować, czego faktycznie potrzebujemy i nie marnować jedzenia, czasu oraz pieniędzy?
MB: Gotowanie do lunchboxu powinny poprzedzić dwie czynności: zaplanowanie menu i zakupy. Listę zakupów najlepiej układać właśnie w oparciu o opracowany wcześniej jadłospis. Na początku może nam się to wydać czaso- i pracochłonne, jednak naprawdę warto. Zakupy najlepiej robić w stałych miejscach. Wiemy wówczas, w jakich działach znajdują się potrzebne nam produkty i nie tracimy czasu na bieganie po całym sklepie. Radzę uważać na promocję, często bowiem za ich sprawą kupujemy o wiele więcej, aniżeli potrzebujemy. Warto przemyśleć, czy dany produkt jest nam potrzeby, zanim włożymy go do koszyka.

Ile czasu musimy poświęcić na zaplanowanie posiłku do szkoły/pracy?
MB: Planowaniu i gotowaniu do lunchboxu poświęcam w książce dość sporo miejsca. Rozpisanie menu, w zależności od naszej wprawy i doświadczenia, zajmie od kilku do kilkudziesięciu minut. Najlepiej robić to raz w tygodniu, choć oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by wymyślać posiłki z dnia na dzień, jeśli jest to dla nas bardziej wygodne. W książce proponuję mój sprawdzony schemat gotowania, który w sposób znaczny pozwoli nam na zaoszczędzeniu czasu poświęconego na przygotowanie posiłku do bento. Pokazuję, jak pogodzić codzienne gotowanie z gotowaniem do lunchboxu. Sprytne gotowanie, to tak naprawdę gotowanie przy okazji. Dla przykładu, gdy na obiad gotujemy ziemniaki, od razu obieramy kilka więcej z myślą o sałatce ziemniaczanej do pracy. Gdy pieczemy mięso, obok układamy warzywa, które dorzucimy do naszego pudełka.

Jedną z ważniejszych kwestii jest odpowiedni pojemnik na jedzenie. Co należy wiedzieć przy wyborze pojemników?
MB: Przede wszystkim należy sprawdzić, czy dany pojemnik jest wolny od BPA. BPA, czyli bisfenol A, to związek chemiczny wykorzystywany do produkcji tworzyw sztucznych. Może on szkodliwie oddziaływać na układ nerwowy i hormonalny. Przenika do żywności w podwyższonej temperaturze, a także w przypadku wszelkich uszkodzeń na powierzchni plastiku. Zanim zdecydujemy się na zakup pojemnika, sprawdźmy czy na opakowaniu znajduje się informacja: „Wolne od BPA”/”BPA free”. Warto zastanowić się, jakie posiłki będziemy transportować w naszym pojemniku. Jeśli będą to zupy – postawmy na termos lub szczelny pojemnik w kształcie miski. Jeśli sałatki – wybierzmy specjalny lunchbox sałatkowy z dołączonym pojemnikiem na dressing. Obecnie na rynku możemy wybierać spośród ogromnej ilości pudełek. Sprawdźmy też, czy dany pojemnik może być używany w zmywarce i mikrofalówce, o ile będziemy korzystać z takiego sprzętu. Istotna jest także grubość tworzywa. Cienki, łatwo ulegający odkształceniom plastik dość szybko popęka. Im grubsze tworzywo, tym dłużej posłuży nam pojemnik. W większości przypadków wraz ze wzrostem jakości produktu, rośnie też jego cena. Nie oczekujmy, że za 15 zł kupimy szczelny pojemnik z wytrzymałego plastiku. Oczywiście nasz wybór nie ogranicza się tylko do plastikowych lunchboxów. Możemy postawić na pudełko wykonane ze szkła hartowanego, stali nierdzewnej, laki, silikonu a nawet drewna.

Każdy pojemnik nadaje się do innego rodzaju posiłków? Śniadanie powinniśmy zabierać w innym pudełku niż obiad? A może istnieje jeden wielokomorowy pojemnik, który nadaje się do wszystkiego?
MB: Na rynku jest wiele pojemników uniwersalnych, do których możemy zapakować praktycznie każdy posiłek. Jeśli pudełko jest szczelne, może być używane w mikrofalówce i posiada dodatkowe przegródki, to z powodzeniem zapakujemy do niego śniadanie z sezonowymi przekąskami i podgrzejemy obiad. Są też bardziej rozbudowane piętrowe pojemniki, w których możemy transportować więcej niż jeden posiłek. O ile jeszcze 5-6 lat temu w sklepach było dosłownie kilka rodzajów pudełek, to teraz naprawdę jest w czym wybierać. Widać, że zainteresowanie tematem lunchboxów stale rośnie. Jeśli mamy zamiar każdego dnia zabierać ze sobą posiłek w lunchboxie, nie bójmy się zainwestować w droższy pojemnik. Posłuży nam dłużej, będzie też zapewne bardziej praktyczny i wytrzymały. Taka inwestycja dość szybko nam się zwróci, biorąc pod uwagę to, że przestaniemy kupować gotowce na mieście.

TOP 5, wg Pani, najlepszych pojemników na jedzenie.
MB: Jeśli chodzi o pojemniki dla dorosłych, to moim ideałem jest lunchbox Monbento Original. Cenię go przede wszystkim za dużą praktyczność. Jest nie tylko w 100 % szczelny, ale i wytrzymały. Można do niego dokupić, wedle potrzeby, różne dodatki, np. szczelne pojemniki na sosy i dipy, wygodne sztućce, silikonowe przegródki do gotowania, torebki itp. To bardzo uniwersalny pojemnik, do którego zapakujemy sałatkę, owsiankę, a nawet obiad. Używam tych pudełek od prawie 3 lat i polecam je każdemu. Z innych, wartych polecenia, warto też wspomnieć o pojemnikach marki Black&Bloom, Cool Gear, Tefal. Do wyboru mamy lunchboxy o różnej pojemności i kształtach. W wersji niskobudżetowej chyba najlepiej wypada Sistema i Curver. Trzeba jednak pamiętać, że nie są to pudełka szczelne, a tworzywo, z którego wykonano je jest dość cienkie. W przypadku pojemników dla dzieci mogę polecić przede wszystkim Monbento Tresor, Yambox i Little Lunchbox.

Od 8 lat istnieje blog, we wrześniu wychodzi Pani książka. Co dalej?
MB: W dalszym ciągu mam zamiar promować ideę posiłków do lunchboxu na blogu oraz na mojej grupie „Make bento, not war – zdrowe i smaczne lunchboxy” na Facebooku. W najbliższym czasie planuję także warsztaty kulinarne. Chcę pokazać, jak zastępować „gotowce” zdrowymi i nieprzetworzonymi produktami. Pokazać, że istnieje alternatywa dla kanapki z szynką i słodkiej bułki, że nie trzeba na to wydawać fortuny i spędzać długich godzin w kuchni. Na samym początku chcę skupić się głównie na najmłodszych, w końcu edukację w temacie zdrowego żywienia powinniśmy zacząć właśnie od dzieci.


Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3