Argov Sherry zdradza, jak stać się kobietą odważną, z pazurem i ubóstwianą przez mężczyzn. A robi to z humorem i wiedzą. Mamy dla Was zestawy książek.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
"Zołza jest silną kobietą, która czerpie swą siłę ze zdolności do samodzielnego myślenia i to w świecie, który wciąż uczy kobiety sztuki samowyrzeczeń. Ta kobieta nie żyje według narzuconych standardów, bo ma własne.

To kobieta, która sama ustala reguły gry, jest pewna siebie i ma poczucie wolności. I to poczucie, mam nadzieję, wyniosą kobiety z lektury tej książki.

Kobieta, która ma pozytywne relacje z mężczyznami, posiada pewne niezwykle subtelne przymioty: poczucie humoru i jakąś aurę wokół siebie, którą mężczyźni postrzegają jako komunikat: Ja tu trzymam ster". Taka kobieta dzięki przytomności umysłu robi to, co jest dla niej najlepsze, i swoją postawą mówi: ,Ja nie muszę tu być. Jestem tu z wyboru".

Kobiety zołzy, tak kochane przez mężczyzn, nie przejmują się byle czym i owszem, mają pazurki, a mężczyźni wprost za tym przepadają. Ale szczególnie wyróżnia je to, że nie muszą się na nic silić, że niczego nie udają; one mają to coś w sobie."

ze wstępu do książki "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy"



"Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" Sherry Argov


Tytułowa zołza jest superbabką, a nie jędzą czy wrednym babsztylem. To kobieta niezależna, która będąc w związku z mężczyzną, nigdy nie przestaje być sobą. Ma poczucie humoru i życzliwy charakter. Nie kłamie, nie gra, nie manipuluje. Zna swoją wartość. Mówi, co myśli i robi, co chce. Jej zadziorność pociąga mężczyzn i podnosi temperaturę związku.

POZNAJ 100 ZASAD ATRAKCYJNOSCI!
• Ceń się wysoko, a on uwierzy, że jesteś wygraną na loterii.
• Seks i magiczna iskra to nie jedno i to samo.
• Kiedy jest ta niezaprzeczalna iskra, nie ma mowy o konkurencji.
• Mężczyźni nie reagują na słowa. Reagują na brak kontaktu.
• Związek, w którym nadmiernie się starasz, prawdopodobnie jest do niczego.
Kiedy coś jest dobre, wydaje się łatwe i nie czujesz się tym umęczona.
• Najatrakcyjniejszym przymiotem człowieka jest godność.

Dlaczego mężczyźni kochają zołzy to nieoceniona pomoc dla kobiet i świetna rozrywka. Ten zabawny poradnik, odkrywający tajemnice relacji damsko-męskich, pomoże was ułożyć związki z mężczyznami na całkiem nowych zasadach. Zastosowanie reguł atrakcyjności przez superbabki to klucz do wspaniałej miłości. SHERRY ARGOV, autorka bestsellerowych poradników Dlaczego mężczyźni kochają zołzy i Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy, wystąpiła w wielu znanych programach telewizyjnych. Jej książki, wydane w ponad 30 językach we wszystkich częściach świata, doczekały się uznanej przez krytyków adaptacji teatralnej. Publikowano je w ponad 50 magazynach, włączając „Cosmopolitan”, „Elle”, „Glamour”, „Esquire” i „People”.



"Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy" Sherry Argov


Pełna zadziorności książka, która sprawi, że kobiety będą się czuły bardziej pewne siebie (…) Mężczyźni naprawdę nie lecą na kobiety miłe. Lecą na interesujące!
Publishers Weekly

Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy to poradnik śmiały i zabawny. Sherry Argov wyjaśnia kobietom, jak z przygodnego związku stworzyć głęboki i trwały. Bez cackania się, ze szczerością i zadziornością wyjaśnia, dlaczego bycie miłą do bólu niekoniecznie sprawi, że facet będzie bardziej oddany. Albowiem kobietą, jakiej on pragnie, jest zołza.

Autorka przytacza autentyczne rozmowy z mężczyznami, którzy bez cienia skrępowania udzielają drobiazgowych odpowiedzi na takie oto pytania:
• W jaki sposób mężczyźni manipulują związkiem, chcąc go utrzymać na niezobowiązującej stopie?
• Czy mężczyźni świadomie sterują emocjami kobiet?
• Jak ona może go przekonać, że zaangażowanie w związek było jego pomysłem?
• W jaki sposób kobieta może sprowokować oświadczyny, nie mówiąc słowa o małżeństwie?

Bez względu na to, czy jesteś singielką, mężatką, świeżo po rozstaniu, czy po prostu masz dość rodzinki, która radzi ci złowić męża, „bo czas leci”, Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy to nieodzowny poradnik, który pokaże ci, jak tryskać pewnością siebie, zdobyć jego serce i otrzymać miłość oraz szacunek, na jakie zasługujesz.

„Sherry Argov namawia kobiety, by rozwijały w sobie poczucie niezależności”.
Playboy

Sherry Argov, autorka bestsellerowych poradników Dlaczego mężczyźni kochają zołzy i Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy, wystąpiła w wielu znanych programach telewizyjnych. Jej książki, wydane w ponad 30 językach na wszystkich kontynentach, doczekały się wysoko ocenionej przez krytyków adaptacji teatralnej. Publikowano je w ponad 50 magazynach, włączając „Cosmopolitan”, „Elle”, „Glamour”, „Esquire” i „People”.


UWAGA! KONKURS*


Mamy dla Was dwa zestawy, składające się z książek "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" i "Dlaczego mężczyźni poślubiają" wydawnictwa G+J Gruner+Jahr. By zdobyć jeden z nich, w komentarzu pod artykułem wpisz dowcip o kobietach i mężczyznach. A raczej różnicach między obojgiem płci. Najzabawniejsze komentarze zostaną nagrodzone książkami.

Konkurs trwa do 1 lutego 2011 (włącznie). Listę zwycięzców opublikujemy następnego dnia pod artykułem. Pamiętaj, by dodać komentarz jako zalogowany użytkownik portalu.

* UWAGA: Konkurs przeznaczony jest dla zarejestrowanych użytkowników. Przed wpisaniem komentarza należy się zalogować. Każdy użytkownik może wpisać tylko jeden komentarz konkursowy. Konkurs nie jest grą losową w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. o grach losowych i zakładach wzajemnych z późniejszymi nowelizacjami. Nagrody w konkursie otrzymają autorzy najciekawszych komentarzy. O wyborze zwycięzców zadecyduje jury, w skład którego wejdą przedstawiciele redakcji MM Warszawa.

Uczestnikiem konkursu może być każda osoba fizyczna, pod warunkiem, że nie jest pracownikiem / współpracownikiem firmy Media Regionalne Sp. z o.o. (wydawca MM Warszawa) lub podmiotów od niej zależnych.

Konkurs rozwiązany. Dziękujemy za świetne żarty. Najbardziej rozbawiły nas wpisy użytkowniczek Aggy i aniafilaber, które otrzymują nagrody. Gratulujemy i zapraszamy po odbiór książek do redakcji MM Warszawa przy ul. Łuckiej 2/4/6 od poniedziałku do piątku w godz. 9.00 - 18.00.

Komentarze (29)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Co z wynikami konkursu?. Konkurs trwa do 1 lutego 2011 (włącznie). Listę zwycięzców opublikujemy następnego dnia pod artykułem. Dzisiaj mamy 3 lutego a wyników nie widać ;) no chyba że tylko u mnie ich nie widać ;)

Piłka nożna. Dlaczego kobiety nie grają w piłkę nożną?
Bo niemożliwe byłoby znaleźć 11 kobiet, które chciałyby ubrać się tak samo.

Rozmowa półrocznej pary. Powiedzmy, że facetowi imieniem Stefan, podoba się kobieta... Nazwijmy ją Jolka. Zaprasza ją do kina. Ona się zgadza, spędzają razem miły wieczór. Kilka dni później proponuje jej obiad w restauracji i znów oboje są zadowoleni. Zaczynają się spotykać regularnie i żadne z nich nie widuje się z nikim innym. Aż któregoś wieczoru w samochodzie Jolka zauważa:
- A wiesz, że dziś mija dokładnie sześć miesięcy odkąd się spotykamy?
W samochodzie zapada cisza. Dla Jolki wydaje się ona strasznie głośna. Dziewczyna myśli: "Kurcze, może nie powinnam była tego mówić. Może on nie czuje się dobrze w naszym związku? Może sądzi, że próbuję na nim wymusić jakieś zobowiązania, których on nie chce, albo na które nie jest jeszcze gotowy?"
A Stefan myśli: "O rany! Sześć miesięcy..."
Jolka myśli: "A tak w sumie to i ja sama nie jestem pewna, czy chcę takiego związku. Czasami chciałabym mieć więcej przestrzeni, więcej czasu, żebym mogła przemyśleć, co chcę dalej zrobić z tym związkiem. Czy ja naprawdę chcę, żebyśmy posuwali się dalej?... W zasadzie... do czego my dążymy? - Czy tylko będziemy się nadal spotykać na tym poziomie intymności? Czy może zmierzamy ku małżeństwu? Ku dzieciom? Ku spędzeniu ze sobą całego życia? Czy ja jestem już na to gotowa? Czy ja go właściwie w ogóle znam?"
A Stefan myśli: "Czyli... to był... policzmy... To był czerwiec kiedy zaczęliśmy się umawiać. Zaraz po tym jak odebrałem ten samochód, a to znaczy... Spójrzmy na licznik... Cholera, już dawno powinienem zmienić olej!"
A Jolka myśli: "Jest zmartwiony. Widzę to po jego minie. Może to jest zupełnie inaczej? Może on oczekuje czegoś więcej - większej intymności, większego zaangażowania?... Może on wyczuł - jeszcze zanim sama to sobie uświadomiłam - moją rezerwę. Tak, to musi być to! To dlatego on tak niechętnie mówi o swoich uczuciach. - Boi się odrzucenia."
A Stefan myśli: "I muszą jeszcze raz sprawdzić ten pasek klinowy. Cokolwiek te barany z warsztatu mówią, on nadal nie działa dobrze. Zwalają winę na mrozy. Jakie mrozy? Jest 8 stopni, a ten silnik pracuje jak stara śmieciara! A ja głupi jeszcze zapłaciłem tym niekompetentnym złodziejom sześć stówek."
A Jolka myśli: "Jest zły. Nie winię go. Też bym była na jego miejscu zła. To moja wina, kazać mu przez to przechodzić, ale nic nie poradzę na to, co czuję. Po prostu nie jestem pewna..."
A Stefan myśli: "Pewnie powiedzą, że gwarancja tego nie obejmuje. To właśnie powiedzą... Chamy!"
A Jolka myśli: "Może jestem po prostu idealistką, czekającą na rycerza na białym koniu, kiedy siedzę obok wspaniałego mężczyzny, z którym lubię być, na którym naprawdę mi zależy, któremu chyba także zależy na mnie. Mężczyzny, który cierpi z powodu mojej egoistycznej, dziecinnej, romantycznej fantazji."
A Stefan myśli: "Gwarancja! Ja im dam gwarancję! Powiem, żeby ją sobie wsadzili w d..... Ja chcę mieć sprawny wóz!"
- Stefan - odzywa się Jolka.
- Co? - pyta Stefan, wyrwany niespodziewanie z zamyślenia.
- Nie dręcz się już tak - kontynuuje Jolka, a jej oczy zaczynają napełniać się łzami. - Może nigdy nie powinnam... Czuję się tak... (załamuje się i zaczyna szlochać)
- Ale co? - dopytuje się Stefan.
- Jestem taka głupia... Wiem, że nie ma rycerza. Naprawdę wiem. To głupie. Nie ma rycerza i nie ma konia...
- Nie ma konia? - pyta zdziwiony Stefan.
- Myślisz, ze jestem głupia, prawda? - pyta Jolka.
- Nie! - odpowiada Stefan, szczęśliwy, że wreszcie zna prawidłową (chyba) odpowiedź na jej pytanie.
- Ja tylko... Ja tylko po prostu... potrzebuję trochę czasu...
Następuje 15-sekundowa cisza, podczas której Stefan, myśląc najszybciej jak potrafi, próbuje znaleźć bezpieczną odpowiedź. W końcu trafia na jedną, która wydaje mu się niezła:
- Tak - mówi.
Jolka, głęboko wzruszona, dotyka jego dłoni.
- Och, Stefan, naprawdę tak czujesz? - pyta.
- Jak? - odpowiada pytaniem Stefan.
- No, o tym czasie... - wyjaśnia Jolka.
- Aaa! Nnnoo... tak.
Jolka odwraca się ku niemu i patrzy mu głęboko w oczy, sprawiając, że Stefan zaczyna się czuć bardzo nieswojo i obawiać, co też ona może teraz powiedzieć, zwłaszcza, jeśli dotyczy to konia.... W końcu Jolka przemawia:
- Dziękuje ci, Stefan.
- To ja dziękuję - odpowiada z ulgą mężczyzna.
Potem odwozi ją do domu, gdzie rozdarta, umęczona dusza chlipie w poduszkę aż do świtu, podczas gdy Stefan wraca do siebie, otwiera paczkę chipsów, włącza telewizor i natychmiast pochłania go powtórka meczu tenisowego między dwoma Szwedami, o których nigdy wcześniej nie słyszał. Cichy głos w jego głowie podpowiada mu, że w samochodzie wydarzyło się dziś coś ważnego, ale Stefan jest pewny, że nigdy nie zrozumie co, więc stwierdza, że lepiej wcale o tym nie myśleć (tę samą taktykę stosuje w stosunku do wielu tematów - np. głodu na świecie).
Następnego dnia Jolka zadzwoni do swej najbliższej przyjaciółki, może do dwóch i przez sześć godzin będą omawiać tę sytuację. Drobiazgowo analizują wszystko, co ona powiedziała i wszystko, co on powiedział. Po raz pierwszy, drugi i n-ty, interpretując każde słowo, każdą minę i każdy gest, szukając niuansów znaczeń, rozważając każdą możliwość... Będą o tym dyskutować, przez tygodnie, może przez miesiące, nie osiągając żadnej konkluzji, ale także wcale się tym nie nudząc.
W tym samym czasie, Stefan, pijąc piwo ze wspólnym przyjacielem, jego i Jolki, zastanowi się na chwilę i zapyta:
- Janusz, nie wiesz, czy Jolka miała kiedyś konia?

Dobrana para. Prawdziwy macho ożenił się z bardzo atrakcyjną kobietą. Oznajmia jej:
- Kochanie, wychodzę z domu, kiedy chcę, gdzie chcę i z kim chcę. Wracam o której chcę. Takie są moje zasady. Czy akceptujesz je?
- Tak, bez problemu. Ja też mam jedną: codziennie o godzinie 20 będę kochać się z mężczyzną. Niezależnie, czy ty będziesz w domu, czy nie.

:). Gdy kobieta podchodzi do szafy i mówi: "Nie mam co na siebie włożyć", ma na myśli: "Nie mam nic nowego do włożenia". Kiedy do szafy podchodzi mężczyzna i mówi: "Nie mam co na siebie włożyć" w rzeczywistości chce powiedzieć: "Nie mam nic czystego do włożenia".
------------------------------------------------------------------------------------------
Gdy kobieta wychodzi z łazienki, zadaje pytanie: "Jak wyglądam?" Gdy wychodzi mężczyzna, mówi: "Nie wchodziłbym tam na twoim miejscu".

Różnice między kobietami i mężczyznami.. Solidarność Kobieca
Żona wraca nad ranem do domu.Chuch alkocholowy, włosy w nieładzie. Stojacy w drzwiach mąż pyta:
M -> Gdzie byłaś?
Ż ->Gdzie byłam, koniecznie chcesz wiedzieć gdzie byłam? U Kryski byłam, haftowałam całą noc poduszkę dla Ciebie ty bydlaku, nie wierzysz zadzwoń.
Mąż bez wahania łapie za telefon dzwoni do Kryski i pyta.
M -> Kryska czy moja żona była dziś u Ciebie przez cała noc?
Na to Krycha: Wiesz Stefan Gośka jest moja przyjaciółką ale i Ty jesteś moim przyjacielem więc muszę powiedzieć Ci prawdę Twoja żona Cie zdradza!! Chcesz poznać szczegóły? Przyjdź do mnie z butelką wina.

I ta sama sytuacja
Maż wraca nad ranem do domu. Chuch alkoholowy, włosy (jak ma) w nieładzie i żona mówi.
Ż -> Nic mnie to obchodzi, jestem już spakowana nic mnie to obchodzi ale chcę wiedzieć gdzie byłeś bydlaku?
M -> Gdzie byłem koniecznie chcesz wiedzieć gdzie bylem? U Ryśka byłem w brydża graliśmy cała noc nie wierzysz zadzwoń.
Ona bez namysłów łapie za telefon i dzwoni.
Ż -> Rysiek czy mój mąż był dzisiaj u Ciebie i garaliście w brydża?
R: Był, był siedzi i gra.

Lubię kubusia puchatka

Plaża nudystów. Plaża nudystów, opala się dwóch kolegów, wtem jeden mówi do drugiego

- Krzychu widzisz tą dziewczynę, co za idealna figura, muszę jakoś do niej podejść...zastanawia się, zastanawia jakby do niej podejść, co powiedzieć ....aż wreszcie zdobywa się na odwagę, podchodzi i mówi: "Pani mi się podoba"

Na co ona: "Wiem, widzę"

alpiusz

Niespodzianki małżeńskie. Kowalski wraca do domu z pracy, ma już usiąść przed telewizorem, ale słyszy charakterystyczne odgłosy dobiegające zza ściany od sąsiada.
- Ten sąsiad zaczyna mnie już wpieniać! Idę mu powiedzieć, żeby ciszej pukał te swoje panienki!
- Mama chciała mu to samo powiedzieć z godzinę temu - mówi Jasio.
- I co, powiedziała? - pyta ojciec.
- Nie wiem, jeszcze nie wróciła...

Sklep z mężami. Kobieta wybrała się do sklepu z mężami. Przy wejściu dowiedziała się, jakie są zasady: im wyższe piętro, tym lepszy towar, ale z wyższych pięter nie można schodzić na niższe.
Na pierwszym piętrze zobaczyła napis: „Mężczyźni na tym piętrze pracują.”
„Zaczyna się całkiem nieźle” pomyślała i pojechała na drugie piętro.
Tu z kolei powitał ją napis: „Mężczyźni na tym piętrze pracują i lubią dzieci.”
„Coraz lepiej.” pomyślała i pojechała na piętro trzecie.
Napis na piętrze trzecim: „Mężczyźni na tym piętrze pracują, lubią dzieci i są przystojni.”
„Jest dobrze. Zobaczymy, co będzie wyżej…” Pojechała dalej.
Na czwartym piętrze przywitał ją napis: „Mężczyźni na tym piętrze pracują, lubią dzieci, są przystojni i są bardzo dobrymi kochankami.”
Kobieta wahała się, czy może pozostać na tym piętrze, jednak pojechała jeszcze wyżej.
Na piątym piętrze przeczytała: „Mężczyźni na tym piętrze pracują, lubią dzieci, są przystojni, są bardzo dobrymi kochankami i pomagają w pracach domowych.”
„Jeżeli tu jest taki towar, to ciekawe, co będzie na najwyższym piętrze…” pomyślała i z niecierpliwością pojechała na szóste piętro.
Na ostatnim piętrzę był napis: „Na tym piętrze już nic nie ma. Powstało ono tylko po to, by pokazać, że Wam, kobietom, dogodzić nie można!”

wiedżma (gość)

Miłość i strach. to uczucia,które determinują nasze życie,a wszystkie inne tylko są ich pochodnymi.Nie pomogą poradniki,przewodniki,zalecenia jeśli My same nie będziemy kochać.A tak naprawdę wszystkie parametry t.j.wzrost,ubiór,kolor oczu itp.przestają się liczyć kiedy kochasz.MIŁOŚĆ rodzi MIŁOŚĆ, trochę jak w banku trzeba dać,aby dostać.

konkurs. Mężczyzna rozpoczyna życie rozpustą, przechodzi przez miłość i kończy małżeństwem, kobieta odwrotnie.

Gdy mężczyzna rozmawia z kobietą....
Co mówi Co myśli
Chce mi się spać. Chce mi się spać.
Jestem zmęczony. Jestem zmęczony.
Chcesz pójść do kina? Kiedy pójdziemy do łóżka?
Może byś do mnie wpadła? Kiedy pójdziemy do łóżka?
Może pójdziemy razem do restauracji? Kiedy pójdziemy do łóżka?
Mogę do ciebie zadzwonić? Kiedy pójdziemy do łóżka?
Zatańczymy? Kiedy pójdziemy do łóżka?
Nudzi mi się. A może poszlibyśmy do łóżka?
Kocham cię. A może poszlibyśmy do łóżka?
Ja też cię kocham. No skoro już to powiedziałem, to może wreszcie poszlibyśmy do łóżka?
Ładna sukienka. Niezły biust.
Jesteś spięta. Zrobię ci masaż. Chcę cię popieścić.
Tak, niezła fryzura. Przedtem było lepiej.
Tak, niezła fryzura. I za to zapłaciłaś 150 PLN.
(W czasie zakupów) Ta jest niezła. Weź wreszcie którąś z tych cholernych sukienek i wracajmy wreszcie do domu.