Nie warto się łudzić – wynajem mieszkania wcale nie jest ani prostszy, ani tańszy od kupna własnego lokum. Pomijając już sam fakt, iż miesięczny koszt wynajmu wraz z opłatą za rachunki jest identyczny (lub nawet nieco wyższy) niż koszt raty kredytowej wraz z miesięcznymi opłatami. Częstokroć znacznie lepiej opłaca się zainwestować w kupno nowego mieszkania w Warszawie.

Fatalny stan mieszkalny

Najnowszy raport Eurostatu nie pozostawia złudzeń: Polacy żyją w jednych z najgorszych warunków mieszkalnych w całej Unii Europejskiej. Statystycznie na jednego obywatela przypada 1,1 pokoju, blisko 70% mieszkań w Polsce jest przeludnionych (dla porównania: przeciętny mieszkaniec EU ma do dyspozycji 1,6 pokoju, a przeludnienie nie przekracza 30%). Fatalny stan mieszkaniowy wśród Polaków potwierdzają słowa ministra infrastruktury i budownictwa, Andrzeja Adamczyka: na 1000 mieszkańców przypada 356 mieszkań, to o blisko 100 mniej niż w innych krajach wspólnoty.

Nowe technologie w lokalach mieszkalnych

Jeszcze kilka lat temu do podstawowych kryteriów decydujących o kupnie własnego nowego mieszkania w Warszawie zaliczała się lokalizacja, cena za metr kwadratowy oraz powierzchnia (główny nacisk kładziono na liczbę pokoi). Obecnie nacisk, pod wpływem wysokich oczekiwań klientów, został położony na jakość nowego mieszkania. Bardzo istotna stała się klasa oraz stan wykończenia budynku. Pewność w sprawie instalacji wewnętrznych oraz wysoka estetyka wnętrz to główne zalety kupna lokalu w nowym budownictwie. Wielu deweloperów, jak chociażby wspomniany już Polnord, oferuje za dodatkową, ale jednocześnie rozsądną, opłatą wykończeniem i pełne wyposażenie mieszkania. Pozwala to nie tylko na oszczędność czasu, ale także na uniknięcie stresu związanego z remontem oraz rozczarowania wynikającego z otrzymanego produktu (klient kupuje gotowe, wyposażone mieszkanie, a nie jego komputerową wizualizację).

Oryginalne wzornictwo, duża liczba zielonych terenów oraz dostęp do komunikacji miejskiej przestały być wyznacznikiem wyjątkowości deweloperskiej oferty. Obecnie jest to informatyzacja mieszkania, czyli wyposażenie go w elektronicznie sterowane oświetlenie, ogrzewanie oraz pobór zużycia energii. Wszystko sterowane jest z poziomu tabletu lub smartfonu. Takie systemy mieszkalne są bardzo popularne w krajach zachodnich i chociaż w Polsce dopiero odkrywamy zalety posiadania własnego smart house, to dwóch na trzech Polaków zdecydowałoby się na tego typu nieruchomość.

Szeroka oferta warszawskich deweloperów

Tutejszy rynek nieruchomości oferuje bardzo szeroki wybór własnego M: począwszy od kawalerek dla studentów, skończywszy na luksusowych apartamentach przeznaczonych dla najbardziej wymagających klientów. Najwięcej mieszkań sprzedaje się na Woli, Mokotowie, Wilanowie oraz w południowej części Pragi. Trend ten nie będzie zbytnio ulegał zmianom, ponieważ kolejni inwestorzy, jak chociażby firma Polnord, wznoszą nowe mieszkania w tych okolicach: http://www.polnord.pl/oferta/warszawa/. Według danych GUS dla pierwszych trzech kwartałów 2016 roku warszawscy deweloperzy oddali niemal 14000 nowych mieszkań, to 67% więcej niż rok temu, zaś w 2017 ma zostać oddanych do użytku kolejnych 15000 mieszkań. Na dzień dzisiejszy w Warszawie jest blisko 20000 nowych mieszkań w stanie budowy (dane Narodowego Banku Polskiego).

Młode małżeństwo i własne M

Ponad 70% ankieterów w badaniu zleconym przez ministerstwo infrastruktury i budownictwa stwierdziło, iż posiadanie własnego, a nie wynajmowanego, mieszkania ma bezpośredni wpływ na dzietność. A to właśnie młode małżeństwa, posiadające zdolność kredytową, stoją przed największym problemem: nabyć własne nowe mieszkanie w Warszawie czy też czekać na nowe propozycje ze strony rządu (wygasa już program Mieszkanie dla Młodych, zaś jego miejsce zajmuje Narodowy Program Mieszkaniowy). Jednakże wciąż brakuje jednoznacznych, przejrzystych warunków, w ramach którego młodzi ludzie mieliby otrzymać pomoc od państwa. A czas ucieka – nie ulega wątpliwości, iż z roku na rok kupno mieszkania wiąże się z większym nakładem finansowych, ponieważ oprócz wymaganych od 2017 roku 20% wkładu własnego, należy doliczyć rosnące ceny za metr kwadratowy – obecnie nowe mieszkanie w Warszawie, przy średniej cenie 7347 zł/m2 i powierzchni 50 m2, to wydatek rzędu 367.000 zł, nie doliczając kosztów remontu i wyposażenia. Cena na rynku wtórnym wynosi zaledwie 180 zł taniej, a to tego także trzeba doliczyć remont często zaniedbanych mieszkań.

Dla szukających luksusu

Najdroższe nowe mieszkania w Warszawie zlokalizowane są na Żoliborzu i w Śródmieściu – średnia cena transakcyjna za metr często przekracza 10.000 zł, zaś najtańszą dzielnicą jest Targówek, gdzie za metr nowego mieszkania płaci się średnio 5800 zł. Jednocześnie to na Wilanowie buduje się największe pod względem metrażu nieruchomości: średnio jest to 77 metrów kwadratowych dla własnego M. Zarówno rodowici warszawiacy, jak i przyjezdne „słoiki” jak ognia unikają kupna mieszkania na Białołęce – wpływa na to słabo rozwinięta infrastruktura komunikacyjna oraz wyjątkowo niekorzystny układ użytkowych nieruchomości (chociażby większych galerii handlowych) – oraz na Rembertowie – 77% ankietowanych wskazało go jako nieatrakcyjne miejsce do zamieszkania z racji nasycenia dzielnicy domkami jednorodzinnymi oraz dużej odległości od centrum (na podstawie badań agencji Metrohouse).

Osoby szukające kameralnych nowych mieszkań w Warszawie powinny śledzić rozwój budowy drugiej linii metra. Dlaczego? Chociaż koniec budowy planowany jest w 2019 roku, to już we wrześniu został podpisana umowa na rozbudowę metra o kolejne trzy stacje: Zacisze, Kondratowicza oraz Bródno. Według informacji z Działu Badań i Analizy Grupy Emmerson to właśnie przyciągnie uwagę deweloperów, którzy będą chcieli budować kolejne osiedla w sąsiedztwie nowych stacji metra.

Prognozy na przyszłość

Nie ulega wątpliwości, iż nowe mieszkania w Warszawie nadal będą miały spore zainteresowanie ze strony nabywców. Wygaszanie programu MdM, niejasne kryteria nowej propozycji mieszkalnej rządu oraz bardzo zbliżona cena rynku pierwotnego do rynku wtórnego sprawia, iż wiele osób będzie decydowało się na długofalową inwestycję w postaci zakupu nowego mieszkania, także przygotowanych później pod wynajem. Na rynku dostępna będzie nadal wysoka liczba nieruchomości do nabycia a to z racji rozpoczętych w 2016 budowy kolejnych osiedli. Ceny powinny uleć zahamowaniu, znikną tańsze lokale z przeznaczeniem na MdM, co pozwoli ustabilizować oferty na najbliższe kilkanaście miesięcy.

Czytaj także