Dorotka Grzegory, kl.VI a Szkoła Podstawowa nr 2 w Sochaczewie Moje wymarzone święta Nigdy nie zastanawiałam się, jak chciałabym spędzić wymarzone święta Bożego Narodzenia.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Dorotka Grzegory, kl.VI a Szkoła Podstawowa nr 2 w Sochaczewie


Moje wymarzone święta

Nigdy nie zastanawiałam się, jak chciałabym spędzić wymarzone święta Bożego Narodzenia. Zazwyczaj w dzień Wigilii razem z tatą i mamą i młodszą siostrą ubieram pięknie choinkę. Potem zawieszam nad stołem jemiołę. Nakrywam z mamą stół do wieczerzy wigilijnej. Dzielimy się opłatkiem z rodziną i składamy sobie życzenia. Przychodzi do nas Święty Mikołaj i wręcza nam prezenty. Potem wspólnie z rodziną śpiewamy kolędy.

Po przemyśleniu sądzę, że chciałabym spędzić ten jeden dzień bajkowo, tzn. jak Tom, główny bohater filmu pt. „Ekspres polarny”. Ma 10 lat i nie wierzy w Świętego Mikołaja. Pewnej nocy, w przeddzień Wigilii przyjeżdża przed dom Toma magiczny pociąg, który zabiera go w daleką podróż do krainy Świętego Mikołaja i Elfów. Podczas tej wyprawy spotykają go niezwykłe przygody. Poznaje wielu ciekawych ludzi. Niezwykła postać to dziewczynka, która była bardzo odważna i nigdy nie poddawała się przeciwnością losu. Stanęła w obronie biednego chłopca, mimo iż mogła być wyrzucona z pociągu. Kiedy pociąg dotarł na Biegun Północny ukazała się chłopcu bajeczna kraina. Był tam ogromny plac, na którym stała tak olbrzymia choinka, jakiej nikt do tej pory nie widział. Błyszczała od światła i kolorowych bombek. Elfy były bardzo zapracowane, pakowały prezenty dla wszystkich dzieci. Strasznie się spieszyły, aby zdążyć na czas. Najbardziej podobało mi się spotkanie Toma z Mikołajem. Był to starszy pan, miał siwą, długą brodę i jasne włosy. Ubranie miał koloru czerwonego i skórzane buty. Na plac wjechał dużymi saniami, które zaprzężone były w cztery renifery. W pewnej chwili Mikołaj zaprosił do swoich sań Toma i zapytał go: - Dlaczego nie wierzysz w Mikołaja?

Chłopiec nie umiał mu odpowiedzieć. Wtedy Mikołaj kazał pociągnąć się za brodę i dał mu w prezencie dzwoneczek. Od tamtej pory chłopie uwierzył w magię świąt. Bardzo bym chciała, aby pod mój dom, też przyjechał magiczny pociąg i zabrał mnie podróż mojego życia. Chciałabym, mknąc Ekspresem Polarnym miedzy górami, ślizgać się po wielkich lodowcach i rozkoszować się smakiem gorącej czekolady podanej przez śpiewających kelnerów. Zobaczyłabym z bliska jak wyglądają Elfy i renifery. Obejrzałabym wcześniej swoje prezenty.

Sądzę, iż tak chciałabym spędzić swoje wymarzone święta.

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!