Działkowcy szukają nasion

Wszyscy działkowcy czekają tylko na przyjście prawdziwej ciepłej i słonecznej wiosny. Zaglądają do sklepów szukając nasion oraz ogrodniczych akcesoriów.

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij
Wszyscy działkowcy czekają tylko na przyjście prawdziwej ciepłej i słonecznej wiosny.
Zaglądają do sklepów szukając nasion oraz ogrodniczych akcesoriów. Gdzie można je kupić i jak dobrze wybrać?


Na Rynku Jeżyckim w Poznaniu tylko Roman Chrośniak odważył się przedwczoraj wystawić nasiona. - Weź je i i połóż na straganie, to może wiosnę wywabisz - powiedzieli mu w rodzinie. Ale wczoraj tylko kilku klientów kupiło rzeżuchę. - To do domowej uprawy, a nie na działkę - śmieje się Roman Chrośniak.
W sklepach kupuje się spokojniej niż na targowisku, bo tam cieplej i przytulniej. - Klienci pytają o wszystko. Najczęściej kupują ogórek, marchew, buraczki, paprykę i sałatę - mówią w sklepie Spójni Nochowo.

Niemodne pomidory

Zdaniem Romana Chroś-niaka można już zasiać sałatę, marchew, por czy koper, ale tylko w inspektach, pod szybą, żeby zrobić sobie rozsady samemu.
∨ Czytaj dalej

Prawda jest jednak taka, że od niektórych upraw ogrodniczych ludzie odchodzą. - Tylko zapaleńcy dziś bawią się w uprawę pomidorów na działce - mówi straganiarz.
Moda zapanowała za to na różne dziwne rośliny, jak na przykład ozdobna papryka. Na straganie można ją kupić tak jak nasiona kwiatów. Sieje się je tak jak warzywa, ale tylko w doniczkach na gotowe sadzonki. Bo choć pierwszy dzień wiosny kalendarzowej minął, działkowicze rzadko odwiedzają sklepy z akcesoriami ogrodniczymi. - Wiosna jeszcze się nie zaczęła - powiedziała sprzedawczyni z centrali Nasiennej Machura Bros Corporation. - Dziś klienci ziemię tylko kupowali - dodaje pracownik ,,Twojego Ogrodu’’ w Suchym Lesie.

Nowe jest piękne

W sklepie ogrodniczym Darmax przy Obornickiej w Poznaniu spotkaliśmy dwie klientki. Kupowały nasiona pora, selera, pietruszki, fasoli.
Według sprzedawczyni Danuty Nejczyk, o krzewy i drzewka jeszcze nikt nawet nie pytał. - Tych, które zostały jesienią zadołowane, nie wyciągniemy, bo ziemia ciągle jest zmarznięta - mówi. - Łatwiej można wykopać rośliny zadołowane w doniczkach. - Nie można wbić łopaty w ziemię, bo na półtora metra jest zamarznięta - twierdzi Halina Rataj, właścicielka ,,Twojego Ogrodu’’. Ziemia ma ,,odpuścić’’ najpóźniej za dziesięć dni i sklepy ogrodnicze są przygotowane na przyjście tej rzeczywistej wiosny, ze słońcem, wyższą temperaturą i ciepłym deszczem. Oferują wszystko, co na tę porę potrzebne jest działkowiczom i właścicielom ogródków, od narzędzi, przez ziemię ogrodniczą różnego rodzaju, nawozy, po nasiona, cebulki, krzewy, pnącza i drzewka.
Danuta Nejczyk poleca wiosenne rośliny cebulowe homerie i leucocorynie. - Mieliśmy je już w ubiegłym roku, ale jeszcze ciągle są mało znane - mówi. - A naprawdę warte są upowszechnienia. Mają piękne, pastelowe kolory.

Dowód winy

Według pracownicy Spójni Nochowo nasiona, cebulki, czy rośliny można reklamować, jeśli nie wzejdą. Podstawą złożenia reklamacji jest torebka od nasion i dowód zakupu, czyli paragon. Jednak udowodnienie zasadności reklamacji jest trudne. - Hodowcy jadą sprawdzić, czy uprawa nie udała się z powodu nasion - wyjaśnia pracownica. - Przecież zawinić mógł klient albo pogoda.
Zdaniem Haliny Rataj klienci bardzo rzadko przychodzą z takimi reklamacjami, bo są samokrytyczni i wiedzą, że sami zrobili coś niedobrze.
Rośliny nie wzeszły, bo nasiona posiali na przykład za głęboko, a cebulki i sadzonki posadzili w niewłaściwej ziemi. Najczęściej zawodzi jednak pogoda.

Barbara KOZŁOWSKA Barbara KOZŁOWSKA

Komentarze (0)

avatar

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Wybierz kategorię