Autografy, zdjęcia, siatkówka z gwiazdą, konkursy, pokaz przedpremierowego teledysku i koncert. To wszystko czekało na fanów Margaret podczas IV Zlotu Fanów. - Uwielbiam moich słuchaczy - powiedziała nam Margaret.

Młodziutka piosenkarka Margaret łączy pokolenia. Podczas IV Zlotu Fanów zorganizowanego w klubie ISKRA Pole Mokotowskie nie zabrakło kilkuletnich melomanów, ale i dojrzałych miłośników jej talentu.

Fani byli zachwyceni. Nie dość, że mogli zdobyć autograf artystki, porozmawiać z nią czy zrobić sobie wspólne zdjęcie, mieli też szansę zagrać z gwiazdą mecz piłki plażowej! Dodatkowo, to właśni oni premierowo obejrzeli teledysk do utworu "Monkey Business". Na koniec wydarzenia czekał ich kameralny koncert.

Przyjechali z całej Polski
- Margaret na żywo wygląda fantastycznie. Czekamy na występ - mówiła w rozmowie z naszemiasto.pl tuż przed występem jedna z fanek.

Rozmawialiśmy także z grupą fanów, którzy przyjechali do stolicy z całej Polski. Specjalnie na tę okazję. - Jesteśmy fanami Margaret od kilku lat. Ja przyjechałem z Gdańska. To jedyny taki dzień w roku. Razem ze znajomymi, jesteśmy wszędzie tam, gdzie Margaret. To nasz trzeci zlot, ale koncertów zaliczyłem kilkadziesiąt. Już jesteśmy z nią na "ty". Jest super sympatyczna - powiedzieli nam.

Co ma Margaret, czego nie mają inne gwiazdy? - Talent, urodę, przebojowość - wyjaśniają nam fani.

Kilkuletnia dziewczynka nieśmiało przyznaje, że widzi piosenkarkę pop po raz drugi w życiu. Cieszy się, że mogła zdobyć jej autograf.

Spotkaliśmy chłopaka, który słucha Margaret od samego początku czyli od 2013 roku. Wziął udział w wydarzeniu, bo chciał posłuchać piosenek z nowej płyty i liczył na udany koncert. - Kocham ją za to, że nie gwiazdorzy, pomimo tego, że zdobyła sławę nawet za granicą. Można to było zobaczyć choćby dzisiaj. Siedziała z nami kilka godzin. Była tylko dla nas - mówi nam.

Nastolatka przyznaje, że jest fanką piosenkarki od kilku lat i była już na kilku jej koncertach. Lubi wszystko piosenki młodej gwiazdy, ale najbardziej te wykonywane po polsku.

"Zawsze stresuję się przed wydaniem nowego materiału"
Nie mogliśmy nie porozmawiać również z samą gwiazdą. Margaret wyznała nam, że wyznacznikiem jej sukcesu są dni, takie jest ten. Wówczas przekonuje się, jak wiele osób słucha jej muzyki. - Podpisałam mnóstwo płyt, usłyszałam wiele miłych słów. Cieszy mnie, że muzyka, którą tworzę jest obecna w ich życiu.

Piosenkarka podkreślała, że uwielbia swoich fanów. - To bardzo fajni, pozytywni ludzie. Z roku na rok powiększa się grono moich słuchaczy i to mnie cieszy.

Zapytaliśmy ją czy stresuje się jeszcze przed wydaniem nowego krążka, utworu, teledysku. - Zawsze stresuję się przed wydaniem nowego materiału. Choć może to bardziej ekscytacja niż strach. Jutro teledysk do piosenki "Monkey Buisness" oficjalnie ujrzy światło dzienne, ale ci, którzy przyszli na zlot mogli go obejrzeć już dzisiaj.

Wielu fanów artystki cieszy się, że może usłyszeć ją w końcu po polsku. Co na to sama piosenkarka? - Nadal wolę śpiewać po angielsku, po polsku dopiero raczkuję. Ale lubię to, więc pewnie będę szła tą drogą - mówiła Margaret.

Czytaj więcej: Festiwal Skrzyżowanie Kultur. „Centrum Warszawy będzie żyło muzyką świata przez ten czas”

Rozrywka

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!