RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Warszawa » Psy Północy w Witowie koło Łęczycy. Przybyli hodowcy zarażeni pasją biegania z psami [ZDJĘCIA]

Psy Północy w Witowie koło Łęczycy. Przybyli hodowcy zarażeni pasją biegania z psami [ZDJĘCIA]

2011-11-14, Aktualizacja: 2011-11-14 07:57

Naszemiasto.pl Mateusz Lipiński, PAP

O tym jak popularne w Polsce są wyścigi psich zaprzęgów, niech świadczą liczby. Do Witowa na Ogólnopolskie Zawody Psich Zaprzęgów przybyło z całej Polski ponad 60 zawodników zarażonych pasją biegania z psami zaprzęgowymi i około 200 psów pociągowych różnych ras. Zawody Ligi Zaprzęgowej zorganizował Klub Przyjaciół Wilków i Psów Północy Wataha z Łodzi, przy współpracy z gminą Piątek i dzięki funduszom Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi.
1/0
Jak się okazuje, wyścigi psich zaprzęgów to sport dla wszystkich. Ścigali się i starsi, i młodzi. Najstarszy zawodnik biegający z psami miał ponad 60 lat, a najmłodszy pasażer specjalnego wyścigowego wózka zaledwie 2 latka.

- Zawodnicy przyjechali z różnymi rasami północnymi psów zaprzęgowych. Były husky syberyjskie, alaskan malamuty, psy grenlandzkie, samojedy, eurodogi oraz kundle z czasów obecnych, które wychowywane są do celów stricte wyścigowych - mówi Paweł Grabara, organizator i prezes Klubu Przyjaciół Wilków i Psów Północy Wataha w Łodzi.

W witowskich lasach spotkaliśmy profesjonalnych maszerów zrzeszonych w klubach wyścigowych, którzy mają na swoim koncie liczne sukcesy, takie jak mistrzostwo świata, Europy czy Polski oraz osoby, które dopiero zaczynają przygodę z tym widowiskowym sportem.
∨ Czytaj dalej
Byli m.in. zawodnicy z Rzeszowa, Gdańska, Szczecina czy Bydgoszczy.

- Zawody w Witowie organizujemy po raz pierwszy i są to zawody tzw. ligi zaprzęgowej, w której startują zawodnicy, będący na początku swojej kariery wyścigowej. Aby otrzymać licencję zawodniczą i móc startować w Pucharze Polski, trzeba zaliczyć trzy starty w lidze zaprzęgowej - tłumaczy prezes.

Na zawody przybyły z czworonogami całe rodziny. Spotkaliśmy wielu młodych zapaleńców, którzy od najmłodszych lat zarażani są przez rodziców pasją biegania z psami.

- Trenujemy z naszymi pieskami cztery razy w tygodniu. Nie karmimy ich niczym wyjątkowym. Moje husky zajadają się suchą karmą. Jeśli trenuję z dwoma psami, to biegam około 7 km podczas treningu, a jeśli jest to większy zaprzęg - siedem lub osiem psów, to potrafimy przebiec do 20, 30 kilometrów - opowiada Aleksandra Sobińska, młoda zawodniczka.

W witowskich lasach ścigano się na odcinku 1,5, 3, 6 i 8 km. Trasy były dobrze przygotowane i zostały oznakowane w ten sposób, że ułatwiały zawodnikom prowadzenie rozpędzonych czworonogów w zakrętach i na licznych wybojach.

Pierwsze zawody tego typu zorganizowano w 1908 r. na Alasce. Był to morderczy wyścig który liczył 650 km i trwał około 72 godzin. W Polsce tradycja tego sportu ma 20 lat. Pierwsze zawody psich zaprzęgów zorga-nizowano w Szczypiornie pod Warszawą w 1991 r., a przybyło na nie zaledwie 9 ekip.

Psy Północy od tysięcy lat pomagały ludziom przetrwać w trudnych warunkach. Bardzo przydatne okazywały się np. przy polowaniach. Od stu lat ich rola transportowa zanika, ale rośnie zainteresowanie zaprzęgowym sportem.

- Mam nadzieję, że zawody się podobały. Będziemy ponownie aplikować w urzędzie miasta o fundusze na zawody, które za rok ponownie chcemy zorganizować w Witowie, ale tym razem będzie to już Puchar Polski - zdradza nam Paweł Grabara.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Nasze serwisy specjalne

Sonda

Co sądzisz o ścieżkach rowerowych w stolicy?

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców