(© mat. pras.)

"Mawiano, że krzyki szaleńców unoszą się nad jeziorem w bezwietrzne dni. Zwłaszcza jesienią..." - już sam początek "Głębi" przyprawia o dreszcze i wprowadza czytelnika w mroczny świat Henninga Mankella. Tym razem szwedzki autor pokazuje się nam z zupełnie innej strony.

Tego pisarza właściwie nie trzeba specjalnie przedstawiać. To dziś jeden z najbardziej znanych i cenionych twórców kryminałów na świecie, autor serii o detektywie Kurcie Wallanderze. "Głębia" może być jednak zaskoczeniem dla wielbicieli jego powieści. W tej książce Mankell odsłania nam bowiem swoje zupełnie nowe oblicze, zanurzając się w głębi męskiej psychiki.

"Głębia" powstała w 2004 roku, ale dopiero teraz będzie miała swoją premierę w Polsce. Akcja powieści rozgrywa się podczas pierwszej wojny światowej, a jej głównym bohaterem jest Lars Tobiasson-Svartman, oficer marynarki i hydrolog, specjalista od pomiarów dna Bałtyku. To dzięki niemu szwedzkie okręty są bezpieczne w tych niebezpiecznych czasach.

"Głębia" nie jest jednak powieścią o wojnie czy bohaterskich wyczynach Larsa. To wciągająca opowieść o tajnikach jego psychiki. W trakcie lektury wiele razy zmienicie o nim zdanie, a im głębiej w las, tym mniej pewności, że mieliśmy rację, oceniając jego postawę. Pozory mogą mylić, podobnie jak mylne może być pierwsze wrażenie.

"Może tkwiła w nim tajemnica, o której sam nic nie wiedział?" - pisze o swoim bohaterze Mankell. W innym miejscu dodaje: "Przyglądał się swojej twarzy i zastanawiał się, kim jest. Na pewno był mężczyzną, który zrobił karierę w szwedzkiej flocie, żywiącym nadzieję, że pewnego dnia obejmie dowództwo nad wytyczaniem tajnych tras militarnych dla Królewskiej Marynarki Wojennej. Ale czy był kimś jeszcze? Widział w sobie człowieka, który nieustannie mierzy odległości i ocenia głębokość. Zarówno w świecie zewnętrznym, jak i w niezmierzonych jeszcze oceanach swojego wnętrza".

Duży wpływ na życie Larsa i jego wycofanej żony będzie miało poznanie przez hydrologa młodej kobiety o imieniu Sara, którą spotka na pozornie bezludnej wyspie Halsskär.

"Głębię" przetłumaczyła Ewa Wojciechowska, autorka przekładu również innej obyczajowej powieści Maneklla pt. "Włoskie buty". Czy pisarz zdał egzamin jako autor powieści z tego gatunku? Czy jego "Głębia" jest równie dobra jak jego kryminały? Naszym zdaniem tak, ale najlepiej oceńcie sami. Coś nam mówi, że "Głębia" pochłonie Was bez reszty.

"Głębia" H. Mankell
Wydawnictwo W.A.B.
przekład: Ewa Wojciechowska

Książki

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!