Ekolodzy nie chcą upraw modyfikowanej kukurydzy Ekolodzy nie chcą upraw modyfikowanej kukurydzy

Ekolodzy nie chcą upraw modyfikowanej kukurydzy (© Materiały Greenpeace)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Kilkunastometrowy transparent "Zakazać upraw GMO" przez kilka godzin wisiał na budynku Ministerstwa Rolnictwa. Zawieszenie baneru okraszonego rysunkiem olbrzymiej kukurydzy stylizowanej na postać z filmów grozy było finałem akcji przeprowadzonej przez Greenpeace Polska. Ekolodzy nie chcą na terenie Polski upraw kukurydzy modyfikowanej genetycznie.

- Odnaleźliśmy nielegalną uprawę kukurydzy MON 810 pod Raciborzem. Takich pól jest więcej i nikt nie ma nad nimi kontroli - mówi Łukasz Supergran, koordynator kampanii Stop GMO. Aktywiści chcą zmusić rząd do wprowadzenia zakazu upraw tej odmiany kukurydzy - Nasz kraj musi być wolny od GMO - dodaje Supergran.

Jednym z argumentów zielonych jest wprowadzenie zakazu uprawy MON 810 przez sześć państw Unii Europejskiej, m.in. Niemcy. Regulacje unijne dopuszczają możliwość wysiewu roślin GMO, ale w polskim prawodawstwie obowiązuje zakaz handlu takimi roślinami. Prace nad ustawą regulującą hodowlę i sprzedaż GMO w Polsce trwają od czterech lat. Greenpeace żąda ich przyśpieszenia.

- Z przeprowadzonych badań wynika, że GMO ma negatywny wpływ na środowisko naturalne. Zagraża również ludziom - zaznacza Supergran.

Zupełnie innego zdania są naukowcy. Według dr hab. Pawła Golika z Instytutu Genetyki i Biotechnologii Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego argumenty ekologów o szkodliwości tego typu upraw dla ludzi, zwierząt i środowiska nie mają żadnych podstaw naukowych. - GMO są drobiazgowo badane, niemal jak leki. Są naprawdę bezpieczne. Opór wynika raczej z poglądów ideologicznych niż z uzasadnień badawczych. Bycie przeciw GMO jest światopoglądem - podkreśla w rozmowie z Golik.

Akcja ekologów była doskonale zorganizowana. Kilkunastu aktywistów bez problemu opanowało front siedziby ministerstwa. Ok. godz. 12.30 dwuosobową delegację protestujących na spotkanie zaprosił wiceminister Marian Zalewski, odpowiedzialny w ministerstwie za prace nad ustawą o GMO. - Rozmawialiśmy ponad godzinę. Nie padły żadne konkrety, ale naszym sukcesem jest to, że akcja została zauważona - podkreśla Supergran.

- Można straszyć Niemcami, Rosją, a można też GMO. Społeczeństwo polskie jest niedoinformowane, czym naprawdę jest genetycznie modyfikowana żywność. A to ona jest przyszłością - podsumowuje Golik.

Wiadomości Warszawa, Wydarzenia Warszawa

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!