Zastanawialiście się, ile kosztuje życie w Warszawie? Nie mówimy tutaj o luksusach i mieszkaniu na ostatnim piętrze Cosmopolitan czy Złotej 44... Chodzi o codzienność - wynajem mieszkania lub pokoju, obiad na mieście, podróże i czasami zakupy oraz wypad ze znajomymi. Sprawdźcie podsumowanie kosztów i oceńcie, czy opłaca się żyć w stolicy. Kliknij w zdjęcie, aby przejść do galerii.

Rozrywka

Komentarze (16)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

tapasa (gość)

Za kawalerkę na Woli płacę 1300 zł, teraz chcemy na tym osiedlu kupić w końcu swoje upragnione mieszkanie. Szukamy odpowiedniej lokalizacji i dewelopera.

Julia (gość) (Warszawiak)

Nie przesadzaj. Za 1600 zł to możesz bez problemu wynająć kawalerkę w dobrym stanie (Śródmieście, Mokotów, Praga). Nawet znajdzie się dwupokojowe w dobrym miejscu. Ale trzeba wiedzieć jak szukać.

Julia (gość) (jagaa)

Nic specjalnego, uwierz mi. Fajny widok z okna, ale też widziałam lepsze. Jak ktoś lubi mieszkać "jak w biurowcu" to spoko. Ja sobie nie wyobrażam kupowania za taką cenę mieszkania bez możliwości otwierania okien i bez wielkiego balkonu z pięknym widokiem. Są dużo lepsze nieruchomości na rynku i nie wiem dlaczego tak dużo szumu o Złotą 44. Chyba jakiś spisek. :-P

G. (gość)

Koszty życia w Warszawie wydają mi się jednak nieco wyższe, ale zależy, jaki tryb życia się prowadzi. Jeśli się mieszka w Warszawie i prowadzi w miarę normalny tryb życia, tzn wychodzi z domu, to jest wiele wydarzeń organizowanych za darmo, ale za wynajem lub zakup mieszkania płaci się znacznie więcej, niż w tym wyliczeniu. Jeśli nie lubi się wychodzić z domu i nie przeszkadza długi dojazd praktycznie poza miasto, tzn na Białołękę, to mieszkanie jest tańsze, nie wydaje się na "wyjścia", więc życie jest znacznie tańsze, niż w tym zestawieniu.

jagaa (gość)

a wszyscy i tak marzą o złotej 44 czy innych luksusach… :D ponoć do końca 1 kwartału otworzą ten flagowy wieżowiec mieszkalny Polski, chętnie bym zwiedziła jego wnętrza!

zypolek

Mieszkamy pod miastem, w Radzyminie, Akacjowa Aleja.
Piękne osiedle, ładne otoczenie, wszystko zależy od tego, jakie macie oczekiwania.
Ogólnie mieszkania kupuje się na dobrych warunkach w różnych lokalizacjach, aby tylko nie w wawie.
Te koszty powalają.

Lucy (gość)

No niektóre ceny nad wyrost. Wiadomo, nie jest to tanie miasto, ale też bez przesady. Wiele się też słyszy o tym, że mieszkania drogie, że nie warto kupować, że jak to po co, za co. A moja siostra jakoś potrafiła kupić mieszkanie, ok, nie mówię, na Białołęce jest to nowe osiedle na Sprawnej i faktycznie, to nie jest centrum a Białołęka, ale mieszkania są tam tańsze, a i życie też jest inne. Więcej zieleni, mniej hałasu. Ok, wieeem, więcej korków - ktoś zaraz napisze. A jak pracuje ktoś w Mordorze to nie stoi w korku? Może nawet na Wilanowie mieszkać, a i tak będzie stać w korku...

Warszawianka (gość)

Trochę słabe to wyliczenie. Kupuje się bilet kwartalny, jedzenie, rachunki i wynajem są duuuużo droższe. A Warszawiak tak naprawdę nie chodzi tak często do kin, teatrów itp.

AntyFryt (gość)

dlatego przeciętny warszawiak chodzi raz na kilka lat do teatru i raz w roku do kina, buty kupuje na allegro za 4 dyszki a kosmetyki na promocji w drogeriach lub najtańsze na bazarach.. do denysty chodzi TYLKO i wyłącznie kiedy musi coś ew wyrwać a psa do weterynarza bierze na zeszyt i spłaca kiedy może, jedzenie kupuje w biedrze i wydaje te 40 zl na cały tydzień.. a wszystko to robi dlatego bo ma 1600 zl/msc a prawie tyle samo wydaję na czynsz.. Takie to radosne życie ma ten warszawiak ....

Warszawiak (gość)

kawalerka za 1600 zł hahaha może w Ząbkach, albo w Markach, ale na pewno nie w Warszawie

Puniek

Nawet jak zejdziemy z Tą kwotą do połowy czyli 1300 miesięcznie i będziemy na wszystkim oszczędzać to idziemy na rozmowę o pracę i słyszymy max 2 tyś brutto przy wykształceniu wyższym i j. angielskim B2. Pracodawcy czy to prywatni czy państwowi szukają najtańszych pracowników z najlepszymi kwalifikacjami i takich niestety znajdują.