Jesienna depresja. Zwykły spacer z psem czy aromatyczna kąpiel mogą zdziałać cuda [ROZMOWA NaM]

Kto z nas nie doświadczył w okresie jesienno-zimowym nie doświadczył obniżenia nastroju spowodowanego deszczową, przygnębiającą pogodą? Kiedy aura nie zachęca do wyjścia z domu, większość z nas staje się ospała i najchętniej spędzilibyśmy cały dzień pod ciepłą kołdrą. Na "jesienną depresję" są jednak sprawdzone sposoby, o których w rozmowie z naszemiasto.pl opowiada Katarzyna Kucewicz - psycholog i psychoterapeuta z Centrum Psychoterapii Kucewicz&Piotrowicz.

Jesienna depresja. Zwykły spacer z psem czy aromatyczna kąpiel mogą zdziałać cuda [ROZMOWA NaM]

Dlaczego akurat o tej porze roku dopada nas obniżenie nastroju, zwane powszechnie „jesienną depresją”?
KATARZYNA KUCEWICZ: W dużej mierze odpowiada za to biologia i biochemia naszego mózgu. Jesienią w takim klimacie, w jakim żyjemy, bardzo wcześnie robi się ciemno i jest mało słońca. Sprawia to, że odczuwamy niedobór witaminy D i nasz organizm zaczyna wytwarzać więcej melatoniny, czyli hormonu snu. Człowiek na wówczas wrażenie, że zaraz będzie kładł się spać. Przez to w zasadzie cały czas działa tak, jak późnym wieczorem. Funkcjonuje w półśnie, który sprawia, że staje się mniej aktywny, kreatywny, mniej skory do działania. Może to powodować niewypełnianie swoich obowiązków .W głowie zaczynają pojawiać się negatywnych myśli, a on zaczyna się zastanawiać, czemu nie idzie mu tak dobrze, jak wcześniej? Pytania się nawarstwiają, a nastrój spada. A kiedy spada nastrój, spada również napęd. Na nic nie ma się siły, od razu obniża się samoocena, człowiek czuje się bezwartościowy. W skrajnych przypadkach od jesiennego przygnębienia przechodzi się w stan już klinicznie zaawansowan, czyli w depresję sezonową, która rozwija się właśnie w sezonie jesienno-zimowym i jest chorobą leczoną już farmakologicznie.

Jak możemy walczyć z takim obniżeniem nastroju?
Na szczęście istnieją liczne sposoby na poprawę nastroju jesienią. Warto przede wszystkim robić to, co się lubi, poświęcać więcej czasu, niż dotychczas na swoje ukochane aktywności, choćby spacery z psem czy branie aromatycznych kąpieli. Warto zrobić plan działania nawet pod koniec wakacji. Wiedząc, że wkrótce nastąpią jesienne dni, zacznij planować sobie różne aktywności, prowadź dziennik, w którym będziesz to wszystko zapisywać.
Jedną z popularniejszych aktywności przeciwko jesiennej depresji jest sport, który ma zbawienny wpływ na nasz organizm. Nie musi to być sport wyczynowy, bo nawet regularne spacerowanie i dotlenianie się może skutecznie pobudzić nasz organizm do działania. Jeśli nie jesteśmy w stanie przemóc się do sportu, nawet relaksującej jogi czy pilatesu, to może weźmy pod uwagę taniec?
Jeżeli ktoś uprawia sport regularnie, a i tak ma jesienną chandrę, to może być sygnał, że coś jest nie tak z jego dietą.

Jakie składniki powinna zawierać odpowiednia dieta?
Produkty, które są bardziej pobudzające, zawierają kwasy Omega np. orzechy. Należy też wystrzegać się słodyczy. Na początku cukier, owszem, podwyższy nastrój, ale później gwałtownie obniża energię i nas usypia.

Mogą być też zdradliwe, bo później wiosną będziemy się zmagać z innym rodzajem depresji
Dokładnie! Najemy się słodyczy, być może humor na chwilę się poprawi, ale potem będziemy się zamartwiać i tonąć w wyrzutach sumienia, że tyjemy.

Jakie są jeszcze inne sposoby na pokonanie złego nastroju?
Warto poddawać się zabiegom relaksacyjnym i aromaterapeutycznym. Na przykład ogólnodostępne nagrania treningów relaksacyjnych mogą być naprawdę nieocenione. Albo malowanie, szydełkowanie czy haftowanie - jeśli jest coś, co nas uspokaja, zadbajmy o siebie. Często namawiam pacjentów do wyjścia z domu, nawet jeśli pogoda nie zachęca. Świeże powietrze, nawet mroźne, zawsze orzeźwia umysł

Są jakieś typy osobowości szczególnie podatne na obniżenie nastroju?
Przede wszystkim osoby wrażliwe, mające tendencje do wahań nastroju. Takie, które wszystko biorą do siebie, podatne na trudności, kruche, delikatne. Niektórzy z nas wychodzą na dwór w ulewę i myślą „Pada, no trudno”, a osoby depresyjne będą myśleć z przygnębieniem. „Jest mi tak zimno, mokro, niech to się już skończy”.
Należy też wspomnieć, że inaczej na jesienną depresję reagują kobiety, a inaczej mężczyźni. Panowie są zwykle bardziej rozdrażnieni, denerwują się, reagują impulsywnie, czują bezsilność i gniew. Panie z kolei przeważnie stają się bardziej płaczliwe, smutne i zrezygnowane.

Czytaj też: Slow Życie. Skąd wzięła się moda na zwolnienie, jak to zrobić i dlaczego warto?

Czy takie obniżenie nastroju z powodu pogody i pory roku, może prowadzić do poważniejszych schorzeń?
Może się oczywiście zdarzyć tak, że ktoś naprawdę nie ma na nic siły i ochoty. Mogą to być pierwsze objawy depresji, które już nie są tak łatwe do wyleczenia. Wówczas trzeba sięgnąć po specjalistyczną pomoc, czyli udać się do psychologa, zapisać się na psychoterapię czy skorzystać z pomocy coacha. Warto spróbować takiego zabiegu, jak fototerapia, czyli terapia światłem, które poprzez wpatrywanie się w specjalistyczną lampę dostaje się do naszego organizmu i reguluje działanie hormonów. Jeżeli ktoś ma typową sezonówkę i cierpi na niedobór światła, to takie lampy są doskonałym rozwiązaniem. Trzeba jednak być ostrożnym. Jeżeli mamy tendencję do euforyczności, to taka lampa może nienaturalnie pobudzić, co w dłuższej perspektywie może nam zaszkodzić. Jeśli kompletnie nic nam nie pomaga, to wtedy warto rozważyć konsultację psychiatryczną i podjęcie farmakoterapii. Nie ma co się bać, czy wstydzić lekarza, bo leki antydepresyjne mogą naprawdę postawić na nogi.

W takim razie po jakim czasie powinniśmy zwrócić się o pomoc do psychoterapeuty?
Jeżeli przez ok. 2-3 tygodnie jesteśmy w stanie permanentnie pogarszającego się nastroju, nic nas nie cieszy, humor nawet na chwilę nam się nie poprawia, to wtedy trzeba zasięgnąć porady specjalisty. To, że pójdziemy do psychiatry, nie znaczy wcale, że od razu dostaniemy cały arsenał leków. Może nam zalecić np. wspomnianą fototerapię i psychoterapię albo tylko psychoterapię.
Koniecznie trzeba zwrócić się o pomoc wtedy, kiedy pojawią się myśli samobójcze, planowanie odebrania sobie życia, czy uporczywe fantazje o śmierci. Wtedy nie czekamy absolutnie na poprawę nastroju, tylko od razu zgłaszamy się do lekarza.

Jak możemy odróżnić zwykłą chandrę, która dopada większość z nas, od tej poważniejszej formy, czyli depresji sezonowej?
Przede wszystkim chodzi o czas, o którym już wspominałam. Chandra pojawia się i znika. Jeśli przez pięć dni mamy zły humor, nie chce nam się iść do pracy, a potem przychodzi weekend i świetnie się bawimy, dobry nastrój mamy też w poniedziałek, po czym znów dopada nas obniżenie nastroju i w weekend ponownie dobrze się czujemy, to jest to klasyczna chandra. Ale jeżeli każdego dnia czujemy się źle, dużo śpimy albo cierpimy na bezsenność, objadamy się lub dolega nam brak apetytu, i w dodatku całkowicie spada nam libido, to być może mamy do czynienia z objawami zaburzeń nastroju.
Depresja w klinicznym rozumieniu, czyli wymagająca farmakoterapii, dotyka o wiele mniej osób niż jesienna chandra. Z jedną i z drugą warto jednak próbować sobie radzić, a nie czekać, aż sama przeminie. Dobrym rozwiązaniem, popularnym u moich pacjentów jest, jeśli ma się takie możliwości finansowe, przesunięcie urlopu z lata na jesień i wyjazd do ciepłych krajów, gdzie jest słonecznie i gdzie możemy się odprężyć.

Czytaj też: Jesień w Warszawie. Zobacz jak pięknie wygląda teraz nasze miasto! [ZDJĘCIA]

Katarzyna Kucewicz - psycholog, psychoterapeuta specjalizujący się m.in. w terapii zaburzeń nastroju. Współzałożycielka Centrum Psychoterapii Kucewicz&Piotrowicz w Warszawie.


Jeśli jesteś zainteresowany patronatem naszemiasto.pl – napisz pod adres patronaty@naszemiasto.pl
Jeśli chciałbyś zrobić projekt niestandardowy z naszemiasto.pl – napisz pod adres projektyspecjalne@naszemiasto.pl



Wideo

Aleksandra Podgórska

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3