(© Materiały prasowe)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Ratusz zatwierdził dodatkowe fundusze na zaprojektowanie Teatru Rozmaitości w Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Oznacza to, że już wkrótce szwajcarski architekt Christian Kerez zacznie przygotowywać szczegółową koncepcję budynku, który ma przyjmować gości na placu Defilad najwcześniej pod koniec 2014 r.

Od kilku miesięcy gra szła o pewien szczegół - stworzenie koncepcji sceny Teatru Rozmaitości, która ma znaleźć się w samym centrum muzeum. Ma to być tzw. black box. Teatr Grzegorza Jarzyny znajdzie się pomiędzy kondygnacjami 2 do 1 (łącznie w budynku ma być ich sześć, po trzy pod ziemią i nad nią).

Scena będzie przesuwana z góry na dół. Problemem do niedawna były jednak pieniądze. Architekt zażądał dodatkowych 1,2 mln zł na zatrudnienie specjalistów m.in. od oświetlenia i akustyki, którzy mają mu pomóc w szczegółowym projektowaniu siedziby teatru.

Po długich rozmowach stołeczni urzędnicy zaakceptowali propozycje Kereza. - Zrobiliśmy rozeznanie rynku i z przeprowadzonej analizy wynikło, że cena jest średnia - tłumaczy Julia Matuszewska, rzecznik prasowy Stołecznego Zarządu Rozbudowy Miasta.

Ratusz uznał, że warto zaufać Kerezowi, który stawia na sprawdzonych fachowców zarekomendowanych przez Stefana Kuryłowicza - współtwórcę koncepcji muzeum. Chodziło również o to, żeby nie było kolejnej zwłoki przy jego projektowaniu.

Wczoraj prezydent miasta zatwierdziła ostatecznie dodatkowe pieniądze dla architekta. Oznacza to, że w najbliższych dniach Kerez dostanie aneks do wcześniejszej umowy. W ciągu tygodnia architekt ma przyjechać do stolicy, po to żeby podpisać nowe porozumienie. Kolejne dwa lata potrwa uszczegółowienie projektu.

Miesiąc temu Kerez zaprezentował ogólny zarys sześciokondygnacyjnego budynku. Dach trzech poziomów naziemnych będzie pokryty nieregularnymi białymi łukami, które ułożą się równolegle do ul. Marszałkowskiej. Urozmaicą je również okrągłe świetliki. Te posłużą za szyby na drugim piętrze. Budynek owijać będą ciemnozielone szyby wokół pierwszej kondygnacji i części drugiej. Okna przysłonięte są jednak częściowo przez łuki, które łączą górną część budynku z placem.

Jednak stołeczni urzędnicy zgłosili szereg uwag do koncepcji i zobowiązali architekta do ich wyjaśnienia. Chodzi m.in. o to, że w planach nie zaznaczono skarbu, w którym będą magazynowane najcenniejsze dzieła. Na niektórych kartkach pojawiają się ruchome schody, a w innych dokumentach już ich brakuje.

Budowa muzeum ma kosztować ok. 300 mln zł. Pierwsi robotnicy mają pojawić się na placu Defilad pod koniec 2011 r. Budynek będzie gotowy w 2014 r. Stanie w miejscu, gdzie obecnie znajduje się pusta hala KDT.

Umowę z Kerezem miasto podpisało w ubiegłym roku. Początkowo architekt żądał 40 mln zł za stworzenie koncepcji budynku, ale ostatecznie ratusz zgodził się na 26 mln zł.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!