Kiedyś kandydowali na prezydenta, dziś nikt o nich nie pamięta

Na liście kandydatów starających się o elekcję znajdziemy biznesmenów z zachodnich krajów, naczelnego antysemitę RP i piosenkarza disco polo, krnąbrnego generała oraz prawnika, mającego bunkier do przeżycia po ataku bombą.
Bogusław Ziętek bez powodzenia startował na prezydenta w 2010 r.
 WOJCIECH BARCZYNSKI / POLSKAPRESSE

Są kandydaci, którzy - tak jak np. Janusz Korwin-Mikke - na przestrzeni ostatnich 25 lat przyzwyczaili nas do tego, że startują we wszelkich możliwych wyborach, nie wyłączając prezydenckich. Na polskiej scenie politycznej niestety od lat przewijają się te same twarze i szyldy partyjne. Jednak w trakcie każdego głosowania na najwyższy urząd w państwie trafi się jeden lub kilku mało znanych, mniej lub bardziej nietuzinkowych kandydatów. Często politycznych debiutantów. Zazwyczaj na krótko przykuwają uwagę mediów, które zapominają o nich natychmiast dzień po ogłoszeniu wyników.

Powiązane: Kandydaci na prezydenta 2015. Sprawdź, kto startuje w wyborach

Oto najmniej znane postacie, które przewinęły się przez polskie życie polityczne, chcąc bezskutecznie sięgnąć po najwyższy laur - urząd prezydenta Polski.

Stanisław Tymiński

To był dla wyborców i obserwatorów dopiero formującej się polskiej sceny politycznej prawdziwy szok. W pierwszych wolnych wyborach prezydenckich po Okrągłym Stole Tadeusz Mazowiecki, premier, zasłużony doradca "Solidarności" i jeden z faworytów został pokonany przez nikomu wcześniej nieznanego reemigranta z Kanady Stanisława "Stana" Tymińskiego. Wyjęty z kapelusza i mówiący z obcym akcentem biznesmen zza oceanu uzyskał w wyborach 23,10 proc. głosów i wszedł do drugiej tury wyborów, rywalizując z Lechem Wałęsą. "Polacy nie dorośli do demokracji" - tak skomentował ten demokratyczny werdykt prof. Bronisław Geremek.

Tymiński jako 21-latek wyemigrował z Polski - najpierw do Szwecji, a potem do Kanady. Założył tam firmę komputerową Transduction, która działa do dziś. Bardzo dobrze na tym zarabiał, ale było mu mało biznesowych sukcesów. W 1981 r. wybrał się w podróż do Amazonii, w mieście Iquitos w Peru stworzył małe finansowe imperium, lokalną telewizję kablową, restauracje i ożenił się z Peruwianką Myrną Gracielę Pérez Velasco.

W 1990 r. zdecydował, by - jako szef tajemniczej partii X- spróbować swoich sił w wyborach na prezydenta. Nikt nie dawał mu szans, ale Tymiński natychmiast przeszedł do intensywnej kampanii, niezwykle jak na tamte czasy profesjonalnie prowadzonej. Był bardzo aktywnych w mediach. Przedstawiał się jako jedyny „człowiek spoza układu”, a Lecha Wałęsę szantażował słynną później czarną teczką zawierającą rzekomo kompromitującego go dokumenty. Krytykował też plan Balcerowicza. W trakcie kampanii Stan Tymiński musiał przyjąć wiele ciosów. Urząd Ochrony Państwa i minister spraw wewnętrznych Krzysztof Kozłowski oskarżyli go o podejrzane kontakty z Libią (krajem kojarzonym wtedy z terroryzmem) i z kolumbijskimi kartelami narkotykowymi. Zarzutów nie zdołano udowodnić. Co więcej, na finiszu kampanii wyborczej TVP poinformowała, że Tymiński bije żonę. Kandydat wytoczył telewizji za to proces przed sądem, który już po wyborach wygrał. Z kolei "Gazeta Wyborcza" opublikowała opinię znanego psychologa Andrzeja Samsona, według którego Tymiński był chory psychicznie.

Po pierwszej turze obóz Solidarności wzywał do wielkiej mobilizacji wyborczej i w drugiej turze Stanisław Tymiński ostatecznie przegrał z Lechem Wałęsą, zdobywając 25,75 proc. głosów. W 2005 r. ponownie startował w wyborach prezydenckich z listy Ogólnopolskiej Koalicji Obywatelskiej. Uzyskał jedynie 0,16 proc., niedługo potem zapowiedział wycofanie się z życia politycznego.

Leszek Bubel

To zdecydowanie jeden z najbardziej egzotycznych kandydatów, jakich tylko można sobie wyobrazić. Kandydował w wyborach prezydenckich w 1995 r. i osiągnął wynik 0,04 proc. głosów, zajmując ostatnie miejsce. W 2005 r. też chciał zostać prezydentem, poprawiając wynik na 0,13 proc. Chociaż znany jest z wielu ekscentrycznych poglądów i form działalności, to najbardziej słynie z antysemityzmu. Nazywa siebie "naczelny antysemitą RP" i źródła wszelkiego zła widzi w narodzie wybranym. Twierdzi nawet, że Jezus wcale nie był Żydem. "Nie lewica. Nie prawica. Tylko Polska" - brzmi jego hasło. Był już politykiem, publicystą, posłem i... piosenkarzem disco polo.

Samozwańczy obrońca Polski przed żydowskim zagrożeniem urodził się 19 stycznia 1957 r. w Węgrowie. Z zawodu jest złotnikiem, ma średnie wykształcenie. Karierę polityczną zaczął w 1991 r., zostając posłem z ramienia słynnej Polskiej Partii Przyjaciół Piwa. Związał się z frakcją Janusza Rewińskiego, zwaną Dużym Piwem. Został później prezydentem PPPP, która po 1993 r. zarzuciła wszelką działalność. Niewiele zdziałał też jako szef Forum Walki z Bezprawiem, występujące z postulatem powszechnej amnestii. Potem był aktywny w Polskiej Partii Narodowej. Kieruje też jednym z wielu powołanych po 1989 r. Stronnictw Narodowych. Deklaruje fakt wydania około tysiąca książek, w tym 50 swojego autorstwa. Wydaje m.in. pisma "Tylko Polska", "Polonia. Pismo Patriotyczne", "Miesięcznik Narodowy", kryminalny "Super Detektyw", "Supertygrys", "Tajemnice Świata", "ABC Humoru" czy "Poradnik Turystyczny". Wydał publikacje o tytułach: "Jak rozpoznać Żyda", "Prawda o żydowskich mordach rytualnych" czy "Polsko-żydowska wojna o krzyże". W tej ostatniej Leszek Bubel używał określeń: "obrzezano im mózgi" (o studentach, którzy złożyli pozew przeciwko księdzu Henrykowi Jankowskiemu), "pejsaty paplament" (o sejmie) i "podstępne jest żydowskie nasienie". Na początku 2008 Leszek Bubel zamieścił na portalu YouTube swój klip o nazwie "Longinus Zerwimycka". Założył wtedy zespół o nazwie Bubel Band, który wydaje płyty, zamieszczane jako dodatki do redagowanych przez niego czasopism.

28 października 2005 Sąd Rejonowy dla Warszawy-Pragi uznał go za winnego znieważenia polskiego parlamentu, orzekając karę świadczenia pieniężnego w wysokości 2,5 tys. zł na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża. 14 lutego 2006 r. warszawski Sąd Okręgowy zmienił zaskarżony wyrok, skazując Leszka Bubla na karę grzywny o wysokości 5 tys. zł. W tym samym roku funkcjonariusze Agenci Bezpieczeństwa Wewnętrznego zawieźli Bubla na badania psychiatryczne do szpitala w Tworkach w związku z zarzutami białostockiej prokuratury okręgowej o szerzenie nienawiści rasowej i narodowościowej.

Tadeusz Wilecki vel Tadeusz Wałach
Kandydował w 2000 r. Bez powodzenia, zdołał zebrać tylko 0,16 proc. głosów, co dało mu przedostatnie, 11 miejsce.

Przyszedł na świat 20 marca 1945 r. w miejscowości Wielkie. W 1967 ukończył Oficerską Szkołę Wojsk Pancernych im. Stefana Czarnieckiego w Poznaniu. Tak rozpoczęła się jego kariera wojskowa. W pewnym momencie był nawet szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Wyznaje idee narodowe, wyróżnił się zaangażowaniem w budowę pomnika Romana Dmowskiego w Warszawie. W 1994 r. brał udział w tzw. obiedzie drawskim, w czasie którego prezydenta Lecha Wałęsę i generalicję wojska polskiego oskarżano o pozakonstytucyjne usunięcie ze stanowiska ministra obrony Piotra Kołodziejczyka. W 2000 r. spróbował swoich sił w polityce, kandydując na prezydenta z ramienia Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego, z poparciem ugrupowania Rodzina Warszawska, którego liderem był wówczas Roman Giertych.

Jan Pyszko
Kolejny kandydat, mający problemy z porozumiewaniem się w ojczystym języku. Był prezesem Organizacji Narodu Polskiego. Startował w wyborach na prezydenta Polski w 2005 r., uzyskał 0,07 proc. głosów.

Ten lekarz i nauczyciel akademicki urodził się 14 kwietnia 1930 w Oldrzychowicach na Zaolziu, a zmarł 18 października 2009 r. w Szwajcarii. Od 1956 do 1958 r. pracował jako asystent w szpitalu w Karwinie. Następnie, do 1969 r. był zatrudniony w klinice chirurgicznej Uniwersytetu im. Palackiego. W latach 1970-1974 pełnił funkcję zastępcy ordynatora w szpitalu kantonalnym w Delémont w Szwajcarii. Od 1975 do 1977 pracował na Uniwersytecie w Bazylei. W okresie 1977–1979 pełnił też funkcję ordynatora oddziału chirurgicznego w szpitalu miejskim w Bensheim w RFN. Od 1979 do 1998 prowadził prywatną poliklinikę w Binningen koło Bazylei. Do kraju wrócił w 1998 r. W 2001 został odznaczony Medalem Polonia Mater Nostra Est.

Od 1994 do 1999 r. Jan Pyszko piastował funkcję wiceprezesa Związku Organizacji Polskich w Szwajcarii. W 1999 r. założył i stanął na czele Organizacji Narodu Polskiego – Liga Polska. Zarejestrował swoją kandydaturę w wyborach na prezydenta w 2005 r. Poparcia udzieliły mu Fundacja dla Promocji Kultury i Szkolnictwa Polskiego, Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce, Komitet Wyborczy Wyborców Narodu Polskiego, Polskie Drużyny Strzeleckie, Samoobrona Narodu Polskiego, Związek Organizacji Polskich w Szwajcarii, Związek Polaków w Norwegii i Związek Zawodowy Rolników "Ojczyzna". W kampanii Pyszko jednak strzelił sobie w stopę, kręcąc spot wyborczy. Okazało się wtedy, że mówi po polsku z obcym akcentem i miewa problemy z płynnością wymowy. Poparcie, i tak słabe, spadło do granicy błędu statystycznego.

Liwiusz Ilasz
Zgłosił się jako kandydat niezależny w wyborach w 2005 r. Rezultat? 0,21 proc. głosów i ósme miejsce.

Urodził się 12 września 1961 r. w Warszawie. Jest adwokatem, praktykujący prawo w Polsce i USA. Ukończył prawo na Uniwersytecie Warszawskim i Touro Law School (Szkoły Prawa) w Nowym Jorku. Studiował także na Wydziałe Nauk Politycznych New York University. W czasie studiów w Touro Law School pobierał również nauki prawa europejskiego w Notre Dame Law School (Szkoła Prawa) w Indianie w USA. Napisał książkę pt. "Nowa wizja Polski". Jedynym ugrupowaniem, które oficjalnie wsparło Liwiusza Ilasza była grupa na rzecz powołania organizacji Zjednoczony Ruch Szlachecko-Monarchistyczny. Ostatecznie wycofała jednak swoje poparcie. Ilasz zwrócił uwagę opinii publicznej, gdy w jednym z wywiadów stwierdził, że pod Nowym Jorkiem kończy budować 400-metrową chatę, pod którą umieścił bunkier. To miało być zabezpieczenie przed ewentualnym terrorystycznym atakiem brudną bombą.

Bogusław Ziętek
Próbował swoich szans w trakcie ostatnich wyborów prezydenckich w 2010 roku. Reprezentował Polską Partię Pracy – Sierpień 80 i zajął 9. miejsce z poparciem rzędu 0,18 proc. Jest działaczem związkowym, współzałożycielem i przewodniczącym Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień 80". Od 2005 roku jest liderem Polskiej Partii Pracy.

Hołdujący ideom socjalistycznym Ziętek urodził się 9 października 1964 r. w Zawierciu. Ma wykształcenie średnie techniczne. Angażował się w liczne akcje protestacyjne w obronie praw i interesów pracowniczych, w tym m.in. strajku w ZZPB w Zawierciu w 1989 r., w największy strajk okupacyjny w hutnictwie – Huta Katowice w 1994, a także protesty razem z górnikami. Uczestniczył w strajku pielęgniarek i położnych latem 2007 a także w akcji oraz demonstracji przeciwko zatrudnianiu pracowników na umowy pozakodeksowe. Publikował artykuły w "Trybunie Robotniczej" i "Kurierze Związkowym".

Trzy razy bezskutecznie kandydował do Sejmu. Nie dostał się też do sejmiku województwa śląskiego ani do Parlamentu Europejskiego.

Źródło: dziennikzachodni.pl/X-News

Wideo

Arkadiusz Gołka

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

22.04.2015, 17:56

Szymborski od 20 kwietnia nie jest już Prezesem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich na Śląsku.Nawet nie przyszedł na wybory.Podobno się bał.Taka już jego natura.

20.04.2015, 19:30

Kretyn nie potrafi przeczytać tekstu ze zrozumieniem

20.04.2015, 18:13

Poliglotka pieprzona ORTOGRAFIA

20.04.2015, 13:28

Fundacja PRO – Prawo do Życia podjęła działania mające na celu wprowadzenie takich zmian w prawie, aby aborcja w Polsce była całkowicie zakazana. Pamiętajmy, że moralność jest fundamentem każdej wspólnoty. A wspólnota, która godzi się na to, że jej najsłabsi członkowie, a więc dzieci w łonach matek, są w bestialski sposób zabijani, niszczy sama siebie. Jan Paweł II, ogłoszony przez Kościół katolicki świętym, powiedział, że „Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”.

20.04.2015, 12:41

Wałęsa też bił i pił i został prezydentem

20.04.2015, 12:08

egzotyczni bywają nie tylko kandydaci na prezydenta ale ich wyborcy ;)

20.04.2015, 10:43

Łączymy się z nim w bulu i nadzieji że więcej takich błentuw nie popełniom i stwożom żont fahowcuw. Tymiński - były to moje drugie i ostanie wybory w których brałam udział. Wybory do udziału których nikt mnie nie zmuszał groźbami. Więcej na stronie: sklave.manifo.com/polityka

20.04.2015, 10:37

W obecnej kampanii też nie brakuje oszczerstw i pomówień. Trudno zrozumieć rynsztokowe zachowania kandydatów na najwyższy urząd w państwie. Rozliczmy ich w wyborach, czego nam życzę.

20.04.2015, 09:42

Rodzimy folklor... Teraz nie inaczej...

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3